|
O Wołyniu językiem sztuki
|
|
2026-09-29, 04:43:07
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 2026-09-29 04:50:07 przez Kamil Olszówka.)
Post: #1
O Wołyniu językiem sztuki
|
|||
|
|||
|
Niestety w polskim społeczeństwie wciąż brakuje wiedzy o tym w jak wielkim stopniu ogrom ludobójstwa na Wołyniu dotknął wszystkich grup społecznych i wiekowych żyjących tam od pokoleń Polaków....Ofiarą ludobójstwa na Wołyniu padała zarówno kresowa młodzież, starcy jak i dzieci... Zarówno bezbronni cywile jak i polscy duchowni… Okrutnych zbrodni dopuszczano się także często na pojmanych konspiratorach i partyzantach z Armii Krajowej… Tamto niewysłowione okrucieństwo jakim odznaczali się banderowcy także i dziś budzi wstręt i przerażenie u wszystkich ludzi dobrej woli… Na szczęście temat ekshumacji na Wołyniu ostatnimi czasy głośnym jest we wszystkich bez wyjątku polskich mediach… Oprócz pilnej potrzeby ekshumacji istnieje także nie mniej ważna potrzeba uświadamiania masom współczesnych Polaków czym tak naprawdę było ludobójstwo na Wołyniu. Z każdym kolejnym masowym dołem śmierci odkrytym na Wołyniu musi jednak powracać także dyskusja o tym jak dziś mówić o tamtych straszliwych zbrodniach językiem sztuki… Na szczęście bardzo pomocnymi na tym polu są dziś muzyka i rozwój sztucznej inteligencji… Jak powszechnie wiadomo często poruszający utwór muzyczny może bardziej przemówić do wyobraźni przeciętnego człowieka niż dziesiątki profesjonalnych opracowań naukowych poświęconych danemu tematowi… Takim właśnie utworem muzycznym jest stworzony przez Pana Michała Pierzyckiego „Długimi nocami płacze wciąż Wołyń…” na podstawie poematu mojego autorstwa o tym samym tytule... Ma on charakter lamentu i hołdu… Nie snuję w nim bowiem chłodnej narracji historycznej, lecz celowo nadaję ziemi wołyńskiej ludzkie cechy – płacz, tęsknotę i pamięć... Tytułowy i powtarzający się wers „Długimi nocami płacze wciąż Wołyń…” jest tu dominantą kompozycyjną. W moim poemacie wołyńska ziemia staje się żywą duchową istotą, która nocami roni łzy za jej wymordowanymi mieszkańcami. Sądzę że jest to zabieg bardzo silny emocjonalnie – nie człowiek płacze za ziemią, lecz ziemia za żyjącymi niegdyś na niej ludźmi. Pisząc przez wiele tygodni ten mój poemat i wkładając w niego całe moje serce celowo każdą z jego ośmiu części zacząłem od obrazów życia, radości i nadziei, by tym boleśniej zestawić je z okrucieństwem śmierci. Kontrast jest tu podstawowym środkiem wyrazu. Poemat ten nie unika budzących grozę szczegółów by czytelnik nie mógł się uchylić przed realnością cierpienia, jednocześnie jednak opisy okrutnych zbrodni są wplecione w poetycki ton, co sprawia, że brzmią jak lament, a nie reportaż. Ma on wyraźny wymiar świadectwa i sprzeciwu wobec zapomnienia, jednocześnie jednak unika prostego odwetu. Główny akcent pada na ofiary – Ich człowieczeństwo, plany życiowe, niewinność – a nie na sprawców… By najpierw ocalić pamięć o zabitych, potem dopiero z całą stanowczością wskazywać winnych… Niech „Długimi nocami płacze wciąż Wołyń…” będzie naszym wspólnym — Kamila Olszówki i Michała Pierzyckiego — pochyleniem głowy nad tymi, których już nie ma. Cześć Ich Pamięci! Słowa: Kamil Olszówka Muzyka, interpretacja i realizacja: Michał Pierzycki |
|||
|
« Starszy wątek | Nowszy wątek »
|
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości

Szukaj
Użytkownicy
Kalendarz
Pomoc



