<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Dotykiem Wiatru - forum poezji amatorskiej. - Utwory w językach obcych]]></title>
		<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/</link>
		<description><![CDATA[Dotykiem Wiatru - forum poezji amatorskiej. - http://dotykiemwiatru.grd.pl]]></description>
		<pubDate>Fri, 01 May 2026 09:25:13 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Coldplay: A Hymn for the Weekend]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7391.html</link>
			<pubDate>Tue, 21 Sep 2021 23:44:42 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7391.html</guid>
			<description><![CDATA[O! aniele, zesłany przez bogów gdzieś z góry,<br />
Wiedz, że rozświetliłaś mój świat, runęły mury;<br />
Kiedy na dnie już byłem, skrzywdzony, rozbity,<br />
Ty mnie w rękach uniosłaś w szczęśliwe orbity!<br />
<br />
Życie to trunek szczery, a życie to szalej;<br />
Zatem więcej miłości, więcej życia nalej!<br />
Kiedy byłem pustkowiem, pustynią, bezwodziem,<br />
Ty przybyłaś na ziemię sprowadzić powodzie...<br />
<br />
Teraz życiem pijany, miłością szalony,<br />
Tak wysoko, wysoko, w górne strzelam strony!<br />
Och, bogowie! pijany, o nieba! szalony...<br />
Tak wysoko lecimy, nikt nas nie dogoni...<br />
<br />
O, zesłany skądś z góry przez bogów aniele!<br />
Czuję w żyłach tętniących czarodziejskie ziele;<br />
Życie to boski trunek, twa miłość gorąca<br />
Gwiazdozbiory na niebie swoim skrzydłem trąca...<br />
<br />
Beznadziejnie pijany, bez zmysłów, szalony!<br />
Tak wysoko, wysoko, w niepoznane strony!...<br />
Poprzez niebo strzelamy, gwiazdy roztrącamy,<br />
Aż bogowie się trwożą, zachwycają nami...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[O! aniele, zesłany przez bogów gdzieś z góry,<br />
Wiedz, że rozświetliłaś mój świat, runęły mury;<br />
Kiedy na dnie już byłem, skrzywdzony, rozbity,<br />
Ty mnie w rękach uniosłaś w szczęśliwe orbity!<br />
<br />
Życie to trunek szczery, a życie to szalej;<br />
Zatem więcej miłości, więcej życia nalej!<br />
Kiedy byłem pustkowiem, pustynią, bezwodziem,<br />
Ty przybyłaś na ziemię sprowadzić powodzie...<br />
<br />
Teraz życiem pijany, miłością szalony,<br />
Tak wysoko, wysoko, w górne strzelam strony!<br />
Och, bogowie! pijany, o nieba! szalony...<br />
Tak wysoko lecimy, nikt nas nie dogoni...<br />
<br />
O, zesłany skądś z góry przez bogów aniele!<br />
Czuję w żyłach tętniących czarodziejskie ziele;<br />
Życie to boski trunek, twa miłość gorąca<br />
Gwiazdozbiory na niebie swoim skrzydłem trąca...<br />
<br />
Beznadziejnie pijany, bez zmysłów, szalony!<br />
Tak wysoko, wysoko, w niepoznane strony!...<br />
Poprzez niebo strzelamy, gwiazdy roztrącamy,<br />
Aż bogowie się trwożą, zachwycają nami...]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Jesienna paleta]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-5766.html</link>
			<pubDate>Sun, 18 Oct 2015 20:51:01 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-5766.html</guid>
			<description><![CDATA[(Wiersz mojego autorstwa, przetłumaczony na język bułgarski przez bułgarską poetką  Rositsę Kanevę:<br />
<br />
Jesienna paleta<br />
Z kluczami ptaków odpływa lata<br />
ostatni poryw,<br />
jesień w warkocze długie zaplata<br />
ciepłe kolory.<br />
<br />
Chłodem porannym zawilgoconym<br />
niesie od pola;<br />
drzewa oblekły gęste korony<br />
w leciutki woal.<br />
<br />
Wyzłaca słońce drzewa korony;<br />
w wierzchołkach płonie;<br />
mienią się barwą jak przyprószone<br />
siwizną skronie.<br />
<br />
Soczystą zieleń promyk przebarwił<br />
w blady seledyn;<br />
stroją się w ochrę, cynober, karmin<br />
jesienne pledy.<br />
<br />
Dzień się po niebie wolno zmitręża,<br />
wystudza jasność;<br />
pustka odsłania w nagich gałęziach<br />
starość żylastą.<br />
<br />
Blask przedzachodni promieniem błądzi<br />
po lesie szarym,<br />
a wiatr rozdziela długie przeciągi<br />
między konary.<br />
<br />
Wersja bułgarska: <br />
<br />
ЕСЕННА ПАЛИТРА<br />
Фердинанд Глоджик<br />
<br />
Сетният летен порив отлита<br />
с ятата птичи.<br />
Есента топли багри заплита<br />
в плитки девичи.<br />
<br />
Хлад утринен, влажен<br />
вей от полята;<br />
по дървесата воал ефирен<br />
се е повлякъл.<br />
<br />
От слънце блясват корони в злато,<br />
пламтят върхари;<br />
а цветовете им се преливат като<br />
коси прошарени.<br />
<br />
Свежо зеленото лъч променил е<br />
в почти избледняло.<br />
Гизди се в охра, цинобър, кармин<br />
есенното наметало.<br />
<br />
Изяснен, денят догаря и мразовитост<br />
сковава здраво;<br />
голите клони един с друг преплита<br />
жилеста старост.<br />
<br />
Предзалезен блясък още се лута<br />
в гората стара.<br />
Дълги повеи вятърът пуща,<br />
листа събаря.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[(Wiersz mojego autorstwa, przetłumaczony na język bułgarski przez bułgarską poetką  Rositsę Kanevę:<br />
<br />
Jesienna paleta<br />
Z kluczami ptaków odpływa lata<br />
ostatni poryw,<br />
jesień w warkocze długie zaplata<br />
ciepłe kolory.<br />
<br />
Chłodem porannym zawilgoconym<br />
niesie od pola;<br />
drzewa oblekły gęste korony<br />
w leciutki woal.<br />
<br />
Wyzłaca słońce drzewa korony;<br />
w wierzchołkach płonie;<br />
mienią się barwą jak przyprószone<br />
siwizną skronie.<br />
<br />
Soczystą zieleń promyk przebarwił<br />
w blady seledyn;<br />
stroją się w ochrę, cynober, karmin<br />
jesienne pledy.<br />
<br />
Dzień się po niebie wolno zmitręża,<br />
wystudza jasność;<br />
pustka odsłania w nagich gałęziach<br />
starość żylastą.<br />
<br />
Blask przedzachodni promieniem błądzi<br />
po lesie szarym,<br />
a wiatr rozdziela długie przeciągi<br />
między konary.<br />
<br />
Wersja bułgarska: <br />
<br />
ЕСЕННА ПАЛИТРА<br />
Фердинанд Глоджик<br />
<br />
Сетният летен порив отлита<br />
с ятата птичи.<br />
Есента топли багри заплита<br />
в плитки девичи.<br />
<br />
Хлад утринен, влажен<br />
вей от полята;<br />
по дървесата воал ефирен<br />
се е повлякъл.<br />
<br />
От слънце блясват корони в злато,<br />
пламтят върхари;<br />
а цветовете им се преливат като<br />
коси прошарени.<br />
<br />
Свежо зеленото лъч променил е<br />
в почти избледняло.<br />
Гизди се в охра, цинобър, кармин<br />
есенното наметало.<br />
<br />
Изяснен, денят догаря и мразовитост<br />
сковава здраво;<br />
голите клони един с друг преплита<br />
жилеста старост.<br />
<br />
Предзалезен блясък още се лута<br />
в гората стара.<br />
Дълги повеи вятърът пуща,<br />
листа събаря.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[The reason]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-5071.html</link>
			<pubDate>Sat, 09 Aug 2014 12:21:36 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-5071.html</guid>
			<description><![CDATA[I ask You of Your not very bad opinion because this is my first time in the topic. Thanks a lot for Your add. <br />
<br />
The  Reason<br />
<br />
It’s  nice  to  see  you  again<br />
When  you  came  to  change  my  world<br />
It  will  be  sunshine  not  rain<br />
Instead  the  silver  stand  gold<br />
<br />
The  gray  will  finish  in  fact<br />
And  never  show  evening  dark<br />
The  green  will  make  all  the  time<br />
Because  of  truely  this  love<br />
<br />
That’s  why  this  mitting  in  noon<br />
And  always  time  after  time<br />
Not  slowely  but  faster,  soon<br />
I’m  sure  that  you  will  be  mine<br />
<br />
We’ll  stay  together  my  Dear<br />
As  far  as  simple  I  know<br />
This  is  the  real  not  game<br />
Which  in  the  poem  I’ve  told]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[I ask You of Your not very bad opinion because this is my first time in the topic. Thanks a lot for Your add. <br />
<br />
The  Reason<br />
<br />
It’s  nice  to  see  you  again<br />
When  you  came  to  change  my  world<br />
It  will  be  sunshine  not  rain<br />
Instead  the  silver  stand  gold<br />
<br />
The  gray  will  finish  in  fact<br />
And  never  show  evening  dark<br />
The  green  will  make  all  the  time<br />
Because  of  truely  this  love<br />
<br />
That’s  why  this  mitting  in  noon<br />
And  always  time  after  time<br />
Not  slowely  but  faster,  soon<br />
I’m  sure  that  you  will  be  mine<br />
<br />
We’ll  stay  together  my  Dear<br />
As  far  as  simple  I  know<br />
This  is  the  real  not  game<br />
Which  in  the  poem  I’ve  told]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[All is gone and so am I/ Wszystko przepadło i ja także]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-4758.html</link>
			<pubDate>Fri, 05 Oct 2012 19:41:01 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-4758.html</guid>
			<description><![CDATA[Now I fall when I should fly <br />
Never more will I reach the sky <br />
And it’s wrong when it  should be right <br />
All is gone when it shouldn’t die <br />
<br />
I’m not whole cause I missed that line <br />
Final word won’t return the time <br />
I’m alone , all is left behind <br />
All is gone and I’m asking why <br />
<br />
Leaving soul will no more  be mine <br />
All my calls will not be rewound <br />
What I lost now I’ll never find <br />
All is gone ,heaven starts to cry <br />
<br />
Moonlight glow lights the growing vine <br />
River’s flow catches heaven’s sight <br />
I’m below ,I won’t see it’s light <br />
All is gone just as well as I'm <br />
-----------------------------------------------------------------<br />
Teraz spadam gdy powinnam lecieć<br />
Nigdy już nie sięgnę niebieskiego nieba<br />
Grzeszne było to co miało lśnić święcie <br />
Wszystko przepadło gdy nie powinno umierać<br />
<br />
Nie jestem cała bo minęłam  jeden wers<br />
Nie da mi czasu ostateczne słowo<br />
Zostałam sama , życia zgasł mi sens<br />
Wszystko przepadło ,czemu?-pytam sobą<br />
<br />
Odchodzi dusza co już do mnie nie należy<br />
I nie będą odsłuchane moje wołania<br />
Nie znajdę dni których nie dane było przeżyć<br />
Wszystko przepadło, niebo pełne łkania<br />
<br />
Rosnące wino oświetla blask księżyca<br />
Rzeki nurt odbija światło nieba<br />
Ono tu w dole do mnie nie zawita<br />
Wszystko przepadło, i ja się w tym zawieram]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Now I fall when I should fly <br />
Never more will I reach the sky <br />
And it’s wrong when it  should be right <br />
All is gone when it shouldn’t die <br />
<br />
I’m not whole cause I missed that line <br />
Final word won’t return the time <br />
I’m alone , all is left behind <br />
All is gone and I’m asking why <br />
<br />
Leaving soul will no more  be mine <br />
All my calls will not be rewound <br />
What I lost now I’ll never find <br />
All is gone ,heaven starts to cry <br />
<br />
Moonlight glow lights the growing vine <br />
River’s flow catches heaven’s sight <br />
I’m below ,I won’t see it’s light <br />
All is gone just as well as I'm <br />
-----------------------------------------------------------------<br />
Teraz spadam gdy powinnam lecieć<br />
Nigdy już nie sięgnę niebieskiego nieba<br />
Grzeszne było to co miało lśnić święcie <br />
Wszystko przepadło gdy nie powinno umierać<br />
<br />
Nie jestem cała bo minęłam  jeden wers<br />
Nie da mi czasu ostateczne słowo<br />
Zostałam sama , życia zgasł mi sens<br />
Wszystko przepadło ,czemu?-pytam sobą<br />
<br />
Odchodzi dusza co już do mnie nie należy<br />
I nie będą odsłuchane moje wołania<br />
Nie znajdę dni których nie dane było przeżyć<br />
Wszystko przepadło, niebo pełne łkania<br />
<br />
Rosnące wino oświetla blask księżyca<br />
Rzeki nurt odbija światło nieba<br />
Ono tu w dole do mnie nie zawita<br />
Wszystko przepadło, i ja się w tym zawieram]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Don't fade / Nie odchodź]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-4741.html</link>
			<pubDate>Sun, 16 Sep 2012 19:49:04 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-4741.html</guid>
			<description><![CDATA[Even grass will stop sometime to grow<br />
When there's no rain falling from above<br />
Don't wait like this grass to just wither away<br />
I'll be your rain, so please don't fade<br />
<br />
Even bird won't fly if there's no wind<br />
It will just fall like it has never meant<br />
Don't be this bird that lost it's life in air<br />
I'll be your wings, so please don't fade<br />
<br />
Don't fade, it's too early for this<br />
We haven't even shared one kiss<br />
Don't fade, we still have many things to do<br />
And I don't agree on losing you<br />
<br />
Even stars don't shine for their own<br />
Cause there are people who under them grown<br />
Please don't forget that I won't be late<br />
I'll be your light so please don't fade<br />
<br />
Don't fade, it's too early for this<br />
We haven't even shared one kiss<br />
Don't fade, we still have many things to do<br />
And I don't agree on losing you<br />
-------------------------------------------------------------------<br />
<br />
Kiedyś przestanie rosnąć i trawa<br />
Gdy deszcz jej już nie skropi<br />
Nie bądź tą trawą czekającą na śmierć<br />
Będę twym deszczem, nie odchodź<br />
<br />
Nawet ptak nie poleci bez wiatru<br />
Tylko spadnie tak jak nigdy nie chciał<br />
Nie bądź ptakiem co w powietrzu się zatracił<br />
Będę twymi skrzydłami, nie odchodź<br />
<br />
Nie odchodź, to za wcześnie<br />
Nie było nawet jednego pocałunku<br />
Nie odchodź jeszcze tyle możemy zrobić<br />
A ja nie zamierzam cię stracić<br />
<br />
Nawet gwiazdy nie błyszczą tylko dla siebie<br />
Bo są ludzie którzy żyli pod nimi<br />
Pamiętaj, ja zawsze zdążę<br />
By być twym światłem, nie odchodź<br />
<br />
Nie odchodź, to za wcześnie<br />
Nie było nawet jednego pocałunku<br />
Nie odchodź jeszcze tyle możemy zrobić<br />
A ja nie zamierzam cię stracić]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Even grass will stop sometime to grow<br />
When there's no rain falling from above<br />
Don't wait like this grass to just wither away<br />
I'll be your rain, so please don't fade<br />
<br />
Even bird won't fly if there's no wind<br />
It will just fall like it has never meant<br />
Don't be this bird that lost it's life in air<br />
I'll be your wings, so please don't fade<br />
<br />
Don't fade, it's too early for this<br />
We haven't even shared one kiss<br />
Don't fade, we still have many things to do<br />
And I don't agree on losing you<br />
<br />
Even stars don't shine for their own<br />
Cause there are people who under them grown<br />
Please don't forget that I won't be late<br />
I'll be your light so please don't fade<br />
<br />
Don't fade, it's too early for this<br />
We haven't even shared one kiss<br />
Don't fade, we still have many things to do<br />
And I don't agree on losing you<br />
-------------------------------------------------------------------<br />
<br />
Kiedyś przestanie rosnąć i trawa<br />
Gdy deszcz jej już nie skropi<br />
Nie bądź tą trawą czekającą na śmierć<br />
Będę twym deszczem, nie odchodź<br />
<br />
Nawet ptak nie poleci bez wiatru<br />
Tylko spadnie tak jak nigdy nie chciał<br />
Nie bądź ptakiem co w powietrzu się zatracił<br />
Będę twymi skrzydłami, nie odchodź<br />
<br />
Nie odchodź, to za wcześnie<br />
Nie było nawet jednego pocałunku<br />
Nie odchodź jeszcze tyle możemy zrobić<br />
A ja nie zamierzam cię stracić<br />
<br />
Nawet gwiazdy nie błyszczą tylko dla siebie<br />
Bo są ludzie którzy żyli pod nimi<br />
Pamiętaj, ja zawsze zdążę<br />
By być twym światłem, nie odchodź<br />
<br />
Nie odchodź, to za wcześnie<br />
Nie było nawet jednego pocałunku<br />
Nie odchodź jeszcze tyle możemy zrobić<br />
A ja nie zamierzam cię stracić]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Forevermore/ Na zawsze]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-4711.html</link>
			<pubDate>Wed, 15 Aug 2012 17:44:27 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-4711.html</guid>
			<description><![CDATA[Night after night you appeared in my dreams <br />
And day after day I cursed you for this <br />
I couldn't stop my heartbeat so I was fed up <br />
I kissed you for mornin' then I turned my back <br />
<br />
I left you and that is when came regrets <br />
Sorrow waked me when for once I slept <br />
The ache wouldn't stop but I didn't give in <br />
Although your voice called me from within <br />
<br />
I though I'd break apart and that's when you came <br />
And I wanted to shout for driving me insane <br />
But you devoured my anger together with my soul <br />
I knew you'd keep me close for now, forevermore  <br />
<br />
"Na zawsze"<br />
<br />
Noc po nocy pojawiałeś się w mych snach<br />
A ja dzień po dniu cię za to przeklinałam<br />
Serce nie przestawało bić, to mnie wkurzało<br />
Rano oddawałam ci me usta by odwrócić się plecami <br />
<br />
Zostawiłam i wtedy właśnie pożałowałam<br />
Żal mnie budził gdy choć raz zasnęłam<br />
Ból nie chciał odejść, lecz się nie poddałam<br />
Choć twój głos wołał mnie z mojego wnętrza<br />
<br />
Myślałam, że się rozpadnę i wtedy przyszedłeś<br />
Chciałam krzyczeć, że mnie doprowadziłeś do szału<br />
Ale pożarłeś mój gniew razem z moją duszą<br />
Wiedziałam, że będziesz blisko w tej chwili, na zawsze]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Night after night you appeared in my dreams <br />
And day after day I cursed you for this <br />
I couldn't stop my heartbeat so I was fed up <br />
I kissed you for mornin' then I turned my back <br />
<br />
I left you and that is when came regrets <br />
Sorrow waked me when for once I slept <br />
The ache wouldn't stop but I didn't give in <br />
Although your voice called me from within <br />
<br />
I though I'd break apart and that's when you came <br />
And I wanted to shout for driving me insane <br />
But you devoured my anger together with my soul <br />
I knew you'd keep me close for now, forevermore  <br />
<br />
"Na zawsze"<br />
<br />
Noc po nocy pojawiałeś się w mych snach<br />
A ja dzień po dniu cię za to przeklinałam<br />
Serce nie przestawało bić, to mnie wkurzało<br />
Rano oddawałam ci me usta by odwrócić się plecami <br />
<br />
Zostawiłam i wtedy właśnie pożałowałam<br />
Żal mnie budził gdy choć raz zasnęłam<br />
Ból nie chciał odejść, lecz się nie poddałam<br />
Choć twój głos wołał mnie z mojego wnętrza<br />
<br />
Myślałam, że się rozpadnę i wtedy przyszedłeś<br />
Chciałam krzyczeć, że mnie doprowadziłeś do szału<br />
Ale pożarłeś mój gniew razem z moją duszą<br />
Wiedziałam, że będziesz blisko w tej chwili, na zawsze]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[At the Azure Lake]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-4710.html</link>
			<pubDate>Tue, 14 Aug 2012 16:23:31 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-4710.html</guid>
			<description><![CDATA[<ul>At the Azure Lake,<br />
where the hole story begins.<br />
Among those wonderful creatures<br />
with wings,<br />
<br />
and that sweet little horsey ahead!<br />
It is the most fabulous being,<br />
that human could ever met...<br />
who would lug that stuff instead?<br />
But someone don’t want this perfect state of things to endure,<br />
someone want all of this dead!<br />
<br />
What a bαstard! He must be maniac, for sure!<br />
Who would want extinct of pure?<br />
That Ogre! Its has to be him!<br />
What? A mace? What it’s suppose to mean?<br />
<br />
Huh? Something is written on it..<br />
let’s approach a bit...<br />
"Shift+Delete"<br />
<br />
The most filthy, foul, and squalid spell!<br />
It’s so cruel, so fell.<br />
Why no one hears their lament and yell?!<br />
WHY! What give you right, it isn’t fair!<br />
<br />
So that’s how this story ends,<br />
<br />
at the Azure Lake.<br />
in the Azure Dell<br />
<br />
Farewell.<br />
<br />
<img src="http://img155.imageshack.us/img155/7191/azurelakepng.png" border="0" alt="[Obrazek: azurelakepng.png]" /></li></ul>
<br />
--<br />
That came to my mind after.. my evil twin erased my whole collection of wonderful pictures.. this is also my first "poem" at all.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<ul>At the Azure Lake,<br />
where the hole story begins.<br />
Among those wonderful creatures<br />
with wings,<br />
<br />
and that sweet little horsey ahead!<br />
It is the most fabulous being,<br />
that human could ever met...<br />
who would lug that stuff instead?<br />
But someone don’t want this perfect state of things to endure,<br />
someone want all of this dead!<br />
<br />
What a bαstard! He must be maniac, for sure!<br />
Who would want extinct of pure?<br />
That Ogre! Its has to be him!<br />
What? A mace? What it’s suppose to mean?<br />
<br />
Huh? Something is written on it..<br />
let’s approach a bit...<br />
"Shift+Delete"<br />
<br />
The most filthy, foul, and squalid spell!<br />
It’s so cruel, so fell.<br />
Why no one hears their lament and yell?!<br />
WHY! What give you right, it isn’t fair!<br />
<br />
So that’s how this story ends,<br />
<br />
at the Azure Lake.<br />
in the Azure Dell<br />
<br />
Farewell.<br />
<br />
<img src="http://img155.imageshack.us/img155/7191/azurelakepng.png" border="0" alt="[Obrazek: azurelakepng.png]" /></li></ul>
<br />
--<br />
That came to my mind after.. my evil twin erased my whole collection of wonderful pictures.. this is also my first "poem" at all.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[In this constantly vegetation (an ode to God) + Audio]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-4709.html</link>
			<pubDate>Tue, 14 Aug 2012 16:22:09 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-4709.html</guid>
			<description><![CDATA[<br />
<ol type="1"></ol>
<br />
<br />
<br />
<div style="text-align: center;"><img src="http://img824.imageshack.us/img824/6383/upbc.jpg" border="0" alt="[Obrazek: upbc.jpg]" /><br />
<br />
In this constantly vegetation, <br />
<br />
the path that hardly can be pass<br />
I ask myself, day and night<br />
What is the greatest illusion of life<br />
- view through the looking glass<br />
<br />
dreams are reality, and reality is just a dream<br />
and it is all like it supposed to be<br />
The greatest truth in its full glory<br />
is I am you and you are me<br />
while The greatest irony...<br />
<br />
...all of this, is meaningless, nay,<br />
it's all nothing<br />
more but just the play<br />
<br />
<img src="http://img21.imageshack.us/img21/6229/bottbc.jpg" border="0" alt="[Obrazek: bottbc.jpg]" /><br />
</div>
<br />
<br />
<br />
Music<br />
<a href="http://soundcloud.com/drayko-2/every-day" target="_blank">http://soundcloud.com/drayko-2/every-day</a><br />
Voice with music<br />
<a href="http://soundcloud.com/drayko-2/in-this-constantly" target="_blank">http://soundcloud.com/drayko-2/in-this-constantly</a><br />
Voice<br />
<a href="http://soundcloud.com/drayko-2/in-this-constantly-vegetation" target="_blank">http://soundcloud.com/drayko-2/in-this-c...vegetation</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<br />
<ol type="1"></ol>
<br />
<br />
<br />
<div style="text-align: center;"><img src="http://img824.imageshack.us/img824/6383/upbc.jpg" border="0" alt="[Obrazek: upbc.jpg]" /><br />
<br />
In this constantly vegetation, <br />
<br />
the path that hardly can be pass<br />
I ask myself, day and night<br />
What is the greatest illusion of life<br />
- view through the looking glass<br />
<br />
dreams are reality, and reality is just a dream<br />
and it is all like it supposed to be<br />
The greatest truth in its full glory<br />
is I am you and you are me<br />
while The greatest irony...<br />
<br />
...all of this, is meaningless, nay,<br />
it's all nothing<br />
more but just the play<br />
<br />
<img src="http://img21.imageshack.us/img21/6229/bottbc.jpg" border="0" alt="[Obrazek: bottbc.jpg]" /><br />
</div>
<br />
<br />
<br />
Music<br />
<a href="http://soundcloud.com/drayko-2/every-day" target="_blank">http://soundcloud.com/drayko-2/every-day</a><br />
Voice with music<br />
<a href="http://soundcloud.com/drayko-2/in-this-constantly" target="_blank">http://soundcloud.com/drayko-2/in-this-constantly</a><br />
Voice<br />
<a href="http://soundcloud.com/drayko-2/in-this-constantly-vegetation" target="_blank">http://soundcloud.com/drayko-2/in-this-c...vegetation</a>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Too late to love/ Za późno by kochać]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-4703.html</link>
			<pubDate>Fri, 10 Aug 2012 10:14:35 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-4703.html</guid>
			<description><![CDATA[Waiting and waiting for a tear to dry  <br />
How much I felt it now I can't deny <br />
Why did you go to white land above? <br />
Why did you leave, tell me my love? <br />
<br />
I know you thought I hate you for no reason <br />
But it changed with a break of new season <br />
Still I fought this strengthening affection <br />
Now all I want is your ressurection <br />
<br />
And I'll wait to tell you how much I cried  <br />
And how I regret it I wanted to fight <br />
So please descend from white land above! <br />
So once from my heart I'll call you my love. <br />
<br />
<br />
<br />
i takie tłumaczenie na szybko <img src="images/smilies/smile.gif" style="vertical-align: middle;" border="0" alt="Smile" title="Smile" /> <br />
<br />
<br />
<br />
Czekając i czekając aż wyschnie łza<br />
Nie mogę zaprzeczyć jak bardzo to czułam<br />
Czemu odszedłeś do białego lądu nad nami?<br />
Czemu odszedłeś, powiedz ukochany?<br />
<br />
Wiem, myślałeś, że cie nienawidzę bez przyczyny<br />
Ale to się zmieniło z nastaniem nowej pory <br />
Wciąż walczyłam z rosnącym uczuciem do ciebie<br />
A teraz pragnę tylko twojego zmartwychwstania<br />
<br />
I będę czekać aż ci powiem jak długo płakałam<br />
I jak bardzo żałuję, że chciałam z tym walczyć<br />
Więc proszę, zstąp z białego lądu nad nami!<br />
Bym choć raz z serca mogła cię nazwać ukochanym]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Waiting and waiting for a tear to dry  <br />
How much I felt it now I can't deny <br />
Why did you go to white land above? <br />
Why did you leave, tell me my love? <br />
<br />
I know you thought I hate you for no reason <br />
But it changed with a break of new season <br />
Still I fought this strengthening affection <br />
Now all I want is your ressurection <br />
<br />
And I'll wait to tell you how much I cried  <br />
And how I regret it I wanted to fight <br />
So please descend from white land above! <br />
So once from my heart I'll call you my love. <br />
<br />
<br />
<br />
i takie tłumaczenie na szybko <img src="images/smilies/smile.gif" style="vertical-align: middle;" border="0" alt="Smile" title="Smile" /> <br />
<br />
<br />
<br />
Czekając i czekając aż wyschnie łza<br />
Nie mogę zaprzeczyć jak bardzo to czułam<br />
Czemu odszedłeś do białego lądu nad nami?<br />
Czemu odszedłeś, powiedz ukochany?<br />
<br />
Wiem, myślałeś, że cie nienawidzę bez przyczyny<br />
Ale to się zmieniło z nastaniem nowej pory <br />
Wciąż walczyłam z rosnącym uczuciem do ciebie<br />
A teraz pragnę tylko twojego zmartwychwstania<br />
<br />
I będę czekać aż ci powiem jak długo płakałam<br />
I jak bardzo żałuję, że chciałam z tym walczyć<br />
Więc proszę, zstąp z białego lądu nad nami!<br />
Bym choć raz z serca mogła cię nazwać ukochanym]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Once forbidden sound]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-4700.html</link>
			<pubDate>Tue, 07 Aug 2012 10:45:55 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-4700.html</guid>
			<description><![CDATA[Caressed by voices of birds in the air <br />
Like falling in sleep when I shouldn't be <br />
To hear what's forbidden to be ever seen <br />
Feeling uneasy with trees around that glare  <br />
<br />
So I heard what I should not, what of it? <br />
I don't care , it's too late to go back <br />
<br />
But wait , shouldn't songs be meant to hear? <br />
Why to treat their breath as a sin? <br />
I should once, for good make you realize <br />
That a tune isn't something you should despise  <br />
<br />
So wake up ! Stop the sleep of a men! <br />
Become now a truth! Become now enchanced! <br />
Cause I heard what I should not , so come after me ! <br />
We will show whole world what they missed to see !]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Caressed by voices of birds in the air <br />
Like falling in sleep when I shouldn't be <br />
To hear what's forbidden to be ever seen <br />
Feeling uneasy with trees around that glare  <br />
<br />
So I heard what I should not, what of it? <br />
I don't care , it's too late to go back <br />
<br />
But wait , shouldn't songs be meant to hear? <br />
Why to treat their breath as a sin? <br />
I should once, for good make you realize <br />
That a tune isn't something you should despise  <br />
<br />
So wake up ! Stop the sleep of a men! <br />
Become now a truth! Become now enchanced! <br />
Cause I heard what I should not , so come after me ! <br />
We will show whole world what they missed to see !]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Autentyczne]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-452.html</link>
			<pubDate>Wed, 08 Jul 2009 22:18:26 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-452.html</guid>
			<description><![CDATA[Mały uradowany chłopczyk zamiast krzyknąć <span style="font-weight: bold;">juchuuu</span>  krzyknął<span style="font-weight: bold;"> juchujuuu</span>  co w tłumaczeniu  wyrazu ju (you) brzmi tak jak brzmi    :rotfl:]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Mały uradowany chłopczyk zamiast krzyknąć <span style="font-weight: bold;">juchuuu</span>  krzyknął<span style="font-weight: bold;"> juchujuuu</span>  co w tłumaczeniu  wyrazu ju (you) brzmi tak jak brzmi    :rotfl:]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA["Killed Soldier-Poet Song."]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-500.html</link>
			<pubDate>Fri, 19 Jun 2009 01:02:48 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-500.html</guid>
			<description><![CDATA[[center]<span style="font-style: italic;">Dedicated to the memory of<br />
Krzysztof Kamil Baczyński.</span>[/center]<br />
<br />
<br />
Why's twighlight so intense? What's that bloody taste in the mouth?<br />
And under my fractured skull shouts frozen sound?<br />
And why is there crying and tears all around?<br />
Because of your sorrow over my love and youth?<br />
<br />
Stop it! Your crying is more painfully tearing at my heart,<br />
Than enemy's bayonets or rounds from machine guns!<br />
Truly, let me tell you, that it's better to live fast,<br />
Like Icarus in flight, but a life whole and wonderful.<br />
<br />
Better to die young, but get high price for one's soul,<br />
Than to stinking shelters from death hide away,<br />
To suffer from Dedalus' regrets and conscience tortures<br />
And in rotten by age, solitude be stuck.<br />
<br />
So let's jump, head first into the<br />
Whirlpool of struggle and life!<br />
Imagination!<br />
Lend me your wings!<br />
Youth! Give me your strength!<br />
Death! Come along!<br />
I'm ready to fly!!<br />
<br />
For a second time...<br />
<br />
<br />
[center]<span style="font-style: italic;">Klaryssa T. Staterson<br />
Warsaw, Poland,<br />
January 09-12 1982[/center]</span><br />
<br />
"Pieśń Poległego"<br />
<br />
[center]<span style="font-style: italic;">Pamięci Krzysztofa Kamila Baczyńskiego.</span>[/center]<br />
<br />
<br />
Czemu tak ciemno? I w ustach smak krwi?<br />
A pod pękniętą czaszką wystrzałów huk?<br />
I dlaczego szloch i łzy?<br />
Że młodości żal, że miłość i ból?<br />
<br />
Przestańcie! Wasz płacz boleśniej serce rozdziera,<br />
Niż bagnety wroga, czy peemu seria!<br />
Zaprawdę, powiadam Wam, że lepiej żyć szybko,<br />
Śmiałym, Ikara lotem krótkim, lecz pełnym, wspaniałym.<br />
<br />
Lepiej młodo umrzeć, a pięknie sprzedać duszę,<br />
Niż przed śmiercią po kątach się kryć,<br />
By cierpieć sumienia i pamięci Dedala katusze<br />
I w zgrzybiałej starością wegetacji gnić.<br />
<br />
Więc naprzód! W wir życia i walki,<br />
Głową w dół!<br />
Wyobraźni! Użycz swych skrzydeł!<br />
Młodości! Daj mi swych sił!<br />
Śmierci! Przybywaj!<br />
Jam gotów do lotu!<br />
<br />
Po raz drugi...<br />
<br />
<br />
[center]<span style="font-style: italic;">Klaryssa T. Staterson<br />
Warszawa,<br />
09-12 Stycznia 1982</span>[/center]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[[center]<span style="font-style: italic;">Dedicated to the memory of<br />
Krzysztof Kamil Baczyński.</span>[/center]<br />
<br />
<br />
Why's twighlight so intense? What's that bloody taste in the mouth?<br />
And under my fractured skull shouts frozen sound?<br />
And why is there crying and tears all around?<br />
Because of your sorrow over my love and youth?<br />
<br />
Stop it! Your crying is more painfully tearing at my heart,<br />
Than enemy's bayonets or rounds from machine guns!<br />
Truly, let me tell you, that it's better to live fast,<br />
Like Icarus in flight, but a life whole and wonderful.<br />
<br />
Better to die young, but get high price for one's soul,<br />
Than to stinking shelters from death hide away,<br />
To suffer from Dedalus' regrets and conscience tortures<br />
And in rotten by age, solitude be stuck.<br />
<br />
So let's jump, head first into the<br />
Whirlpool of struggle and life!<br />
Imagination!<br />
Lend me your wings!<br />
Youth! Give me your strength!<br />
Death! Come along!<br />
I'm ready to fly!!<br />
<br />
For a second time...<br />
<br />
<br />
[center]<span style="font-style: italic;">Klaryssa T. Staterson<br />
Warsaw, Poland,<br />
January 09-12 1982[/center]</span><br />
<br />
"Pieśń Poległego"<br />
<br />
[center]<span style="font-style: italic;">Pamięci Krzysztofa Kamila Baczyńskiego.</span>[/center]<br />
<br />
<br />
Czemu tak ciemno? I w ustach smak krwi?<br />
A pod pękniętą czaszką wystrzałów huk?<br />
I dlaczego szloch i łzy?<br />
Że młodości żal, że miłość i ból?<br />
<br />
Przestańcie! Wasz płacz boleśniej serce rozdziera,<br />
Niż bagnety wroga, czy peemu seria!<br />
Zaprawdę, powiadam Wam, że lepiej żyć szybko,<br />
Śmiałym, Ikara lotem krótkim, lecz pełnym, wspaniałym.<br />
<br />
Lepiej młodo umrzeć, a pięknie sprzedać duszę,<br />
Niż przed śmiercią po kątach się kryć,<br />
By cierpieć sumienia i pamięci Dedala katusze<br />
I w zgrzybiałej starością wegetacji gnić.<br />
<br />
Więc naprzód! W wir życia i walki,<br />
Głową w dół!<br />
Wyobraźni! Użycz swych skrzydeł!<br />
Młodości! Daj mi swych sił!<br />
Śmierci! Przybywaj!<br />
Jam gotów do lotu!<br />
<br />
Po raz drugi...<br />
<br />
<br />
[center]<span style="font-style: italic;">Klaryssa T. Staterson<br />
Warszawa,<br />
09-12 Stycznia 1982</span>[/center]]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[No Mercy]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-522.html</link>
			<pubDate>Tue, 09 Jun 2009 15:59:47 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-522.html</guid>
			<description><![CDATA[[center]<span style="font-style: italic;"><span style="font-size: 50pt;">To Sauron</span></span>[/center]<br />
<br />
<br />
Nobody sees Heroe's face<br />
At the moment of Truth,<br />
When he must pay a toll to the fate...<br />
<br />
Even his Dark Angel,<br />
Won't dare to face him then<br />
To meet his eyes...<br />
<br />
No one ever witness<br />
That lonely tear that falls<br />
From his cold, steely eye<br />
<br />
Down the frozen cheek and hardened heart,<br />
Whose granite shields of solitude,<br />
Tremble like fortress under siege...<br />
<br />
<span style="color: silver;">[center]<span style="font-style: italic;">Klaryssa T. Staterson<br />
30 kwietnia 2002<br />
</span>[/center]</span><br />
<br />
<br />
"Bez Miłosierdzia"<br />
<br />
[center]<span style="font-style: italic;"><span style="font-size: 45pt;">Sauronowi</span></span>[/center]<br />
<br />
<br />
Nikt nie widzi twarzy herosa<br />
Gdy nadchodzi moment prawdy,<br />
Chwila w której spłacić musi daninę losowi...<br />
<br />
Nawet jego Mroczny Anioł<br />
Nie waży się stanąć naprzeciw<br />
By zmierzyć się wzrokiem...<br />
<br />
Nikt nigdy nie ujrzy<br />
Tej jedynej łzy uronionej<br />
Przez zimne, stalowe oczy<br />
<br />
W dół zastygłego policzka,<br />
po stwardniałym sercu,<br />
Którego granitowe tarcze samotności<br />
Drżą jak forteca pod ciosami taranu...<br />
<br />
<br />
<span style="color: silver;">[center]<span style="font-style: italic;">Klaryssa T. Staterson<br />
30 kwietnia 2002<br />
</span>[/center]</span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[[center]<span style="font-style: italic;"><span style="font-size: 50pt;">To Sauron</span></span>[/center]<br />
<br />
<br />
Nobody sees Heroe's face<br />
At the moment of Truth,<br />
When he must pay a toll to the fate...<br />
<br />
Even his Dark Angel,<br />
Won't dare to face him then<br />
To meet his eyes...<br />
<br />
No one ever witness<br />
That lonely tear that falls<br />
From his cold, steely eye<br />
<br />
Down the frozen cheek and hardened heart,<br />
Whose granite shields of solitude,<br />
Tremble like fortress under siege...<br />
<br />
<span style="color: silver;">[center]<span style="font-style: italic;">Klaryssa T. Staterson<br />
30 kwietnia 2002<br />
</span>[/center]</span><br />
<br />
<br />
"Bez Miłosierdzia"<br />
<br />
[center]<span style="font-style: italic;"><span style="font-size: 45pt;">Sauronowi</span></span>[/center]<br />
<br />
<br />
Nikt nie widzi twarzy herosa<br />
Gdy nadchodzi moment prawdy,<br />
Chwila w której spłacić musi daninę losowi...<br />
<br />
Nawet jego Mroczny Anioł<br />
Nie waży się stanąć naprzeciw<br />
By zmierzyć się wzrokiem...<br />
<br />
Nikt nigdy nie ujrzy<br />
Tej jedynej łzy uronionej<br />
Przez zimne, stalowe oczy<br />
<br />
W dół zastygłego policzka,<br />
po stwardniałym sercu,<br />
Którego granitowe tarcze samotności<br />
Drżą jak forteca pod ciosami taranu...<br />
<br />
<br />
<span style="color: silver;">[center]<span style="font-style: italic;">Klaryssa T. Staterson<br />
30 kwietnia 2002<br />
</span>[/center]</span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[?o??????? ??ca...]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-523.html</link>
			<pubDate>Tue, 09 Jun 2009 15:26:46 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-523.html</guid>
			<description><![CDATA[?? ???????? ???, ?? ??? ???? ????????,<br />
- ???? ?????? ??????? ???????????? -<br />
T?? ????? ??????? ???? ?? ??? ??? ??????<br />
??? ?? ? ??????? ???? ??? ? ?????? ? ??? ???e??<br />
<br />
?? ??? ????????, ???????? ?????????? ?? ????,<br />
????? ???? ?????? ??? ?????????, ??? ????? ??? ????...<br />
??????? ??????? ??? ??????, ? ?????<br />
????? ? ??? ??o???? ?????? ???????			<br />
<br />
<br />
<span style="color: silver;">[center]<span style="font-style: italic;">Klaryssa T. Staterson<br />
13 Luty 2009<br />
15:15 <br />
</span>[/center]</span><br />
<br />
<br />
<div class="codeblock">
<div class="title">Kod:<br />
</div><div class="body" dir="ltr"><code>i wersja pisana "łacinką" - dla tych którzy nie czytają cyrilicy</code></div></div>
<br />
"Wołynskiye liesa..."<br />
<br />
<br />
To strasznyj lies, nie lzia tuda zachodzit',<br />
- Mat' swojemu riebionku pieredkładajet -<br />
Tam Lachiw pobitych duszi do tiech por płacziat<br />
Szto ich z jewriejami twoj died i rezuny  w lies powieli<br />
<br />
Nielzia zachodit, goworit bezopastno ob etom,<br />
Pust wsiem zabyt' szto proizaszło, tak łuczsze dla wsiech...<br />
Miortwym nikakoj uże pomoszczi, a żiwym<br />
Pamiaszcz w rod brasat' sowsiem straszno<br />
<br />
<br />
<span style="color: silver;">[center]<span style="font-style: italic;">Klaryssa T. Staterson<br />
13 Luty 2009<br />
15:15 <br />
</span>[/center]</span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[?? ???????? ???, ?? ??? ???? ????????,<br />
- ???? ?????? ??????? ???????????? -<br />
T?? ????? ??????? ???? ?? ??? ??? ??????<br />
??? ?? ? ??????? ???? ??? ? ?????? ? ??? ???e??<br />
<br />
?? ??? ????????, ???????? ?????????? ?? ????,<br />
????? ???? ?????? ??? ?????????, ??? ????? ??? ????...<br />
??????? ??????? ??? ??????, ? ?????<br />
????? ? ??? ??o???? ?????? ???????			<br />
<br />
<br />
<span style="color: silver;">[center]<span style="font-style: italic;">Klaryssa T. Staterson<br />
13 Luty 2009<br />
15:15 <br />
</span>[/center]</span><br />
<br />
<br />
<div class="codeblock">
<div class="title">Kod:<br />
</div><div class="body" dir="ltr"><code>i wersja pisana "łacinką" - dla tych którzy nie czytają cyrilicy</code></div></div>
<br />
"Wołynskiye liesa..."<br />
<br />
<br />
To strasznyj lies, nie lzia tuda zachodzit',<br />
- Mat' swojemu riebionku pieredkładajet -<br />
Tam Lachiw pobitych duszi do tiech por płacziat<br />
Szto ich z jewriejami twoj died i rezuny  w lies powieli<br />
<br />
Nielzia zachodit, goworit bezopastno ob etom,<br />
Pust wsiem zabyt' szto proizaszło, tak łuczsze dla wsiech...<br />
Miortwym nikakoj uże pomoszczi, a żiwym<br />
Pamiaszcz w rod brasat' sowsiem straszno<br />
<br />
<br />
<span style="color: silver;">[center]<span style="font-style: italic;">Klaryssa T. Staterson<br />
13 Luty 2009<br />
15:15 <br />
</span>[/center]</span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Scarbelly*]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-579.html</link>
			<pubDate>Mon, 18 May 2009 16:02:11 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-579.html</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-style: italic;"> it is true </span><br />
<br />
like a princess <br />
she was sitting on the top of the stairs<br />
in her comfortable place<br />
what are you doing here<br />
she asked me<br />
and about something else<br />
this is my kingdom<br />
I do not like to share<br />
mrrau...then<br />
better go, better go away<br />
<br />
suddenly...<br />
hocus pocus<br />
hocus pocus was done<br />
rrrrackettt!!!<br />
I fell from top of the steps down<br />
Wow..What happened to me<br />
I cant move it hurts<br />
I can not see<br />
<br />
 Mrrrauumrramm meauuu!<br />
JoAnn!...JoAnn!<br />
S.O.S.  Ssssohssssmrrrauuu!<br />
JoAnnnnn help!!!<br />
Wake up, JoAnnmrau!<br />
<br />
only the kitty was screaming<br />
she woke up the help.<br />
<br />
*kitty name<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;"><span style="font-size: 13pt;">Scarbelly *</span></span>(tłumaczenie)<br />
<br />
<span style="font-style: italic;">(tak naprawde to było tak)</span><br />
<br />
jak księżniczka siedziała na szczycie schodów<br />
na ulubionym wygodnym tronie<br />
co robisz tutaj<br />
spytała i nie tylko to pytanie mi zadała <br />
to jest moje królestwo<br />
nie lubię dzielić się nim<br />
mrrauu,,,,<br />
więc lepiej odejdź, <br />
idź sobie stąd<br />
<br />
nagle...<br />
hokus pokus<br />
hokus pokus i..stało się...<br />
rruuuumoorrrr!!!<br />
runęłam ze schodów<br />
łałłł... Co stało się ze mną<br />
nie mogę się poruszyć<br />
to boli...<br />
nie widzę nic....<br />
<br />
Mrrrauumrramm miaaałłłłłuuu!<br />
JoAnn!...JoAnn!<br />
S.O.S.  Ssssooooeesssmrrrauuu!<br />
JoAnnnnn na pomoc!!!!<br />
Obudź się, JoAnnmiijjaał!<br />
tak...to kicia swym krzykiem<br />
pomoc wezwała <br />
<br />
*imię tej dumnej kotki..<br />
 księżniczki, która mnie uratowała.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-style: italic;"> it is true </span><br />
<br />
like a princess <br />
she was sitting on the top of the stairs<br />
in her comfortable place<br />
what are you doing here<br />
she asked me<br />
and about something else<br />
this is my kingdom<br />
I do not like to share<br />
mrrau...then<br />
better go, better go away<br />
<br />
suddenly...<br />
hocus pocus<br />
hocus pocus was done<br />
rrrrackettt!!!<br />
I fell from top of the steps down<br />
Wow..What happened to me<br />
I cant move it hurts<br />
I can not see<br />
<br />
 Mrrrauumrramm meauuu!<br />
JoAnn!...JoAnn!<br />
S.O.S.  Ssssohssssmrrrauuu!<br />
JoAnnnnn help!!!<br />
Wake up, JoAnnmrau!<br />
<br />
only the kitty was screaming<br />
she woke up the help.<br />
<br />
*kitty name<br />
<br />
<span style="font-weight: bold;"><span style="font-size: 13pt;">Scarbelly *</span></span>(tłumaczenie)<br />
<br />
<span style="font-style: italic;">(tak naprawde to było tak)</span><br />
<br />
jak księżniczka siedziała na szczycie schodów<br />
na ulubionym wygodnym tronie<br />
co robisz tutaj<br />
spytała i nie tylko to pytanie mi zadała <br />
to jest moje królestwo<br />
nie lubię dzielić się nim<br />
mrrauu,,,,<br />
więc lepiej odejdź, <br />
idź sobie stąd<br />
<br />
nagle...<br />
hokus pokus<br />
hokus pokus i..stało się...<br />
rruuuumoorrrr!!!<br />
runęłam ze schodów<br />
łałłł... Co stało się ze mną<br />
nie mogę się poruszyć<br />
to boli...<br />
nie widzę nic....<br />
<br />
Mrrrauumrramm miaaałłłłłuuu!<br />
JoAnn!...JoAnn!<br />
S.O.S.  Ssssooooeesssmrrrauuu!<br />
JoAnnnnn na pomoc!!!!<br />
Obudź się, JoAnnmiijjaał!<br />
tak...to kicia swym krzykiem<br />
pomoc wezwała <br />
<br />
*imię tej dumnej kotki..<br />
 księżniczki, która mnie uratowała.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[THANK...YOU...]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-652.html</link>
			<pubDate>Mon, 27 Apr 2009 15:59:22 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-652.html</guid>
			<description><![CDATA[thank You...thank You...thank You<br />
it is not much, to simply say it<br />
but it is coming from my heart;<br />
for everything You did<br />
<br />
three names begin with J<br />
JudithJoAnn and John<br />
sound most lovely in the world<br />
They made me feel O.K.<br />
<br />
during a difficult time<br />
of broken ankle in a cast<br />
I could not move by myself<br />
They gave me friendship and support<br />
so now I am fine<br />
<br />
thank Youthank Youthank You<br />
I want to say it again<br />
with gratitude in my heart<br />
forever and ever<br />
THANKYOU<br />
<br />
With much thanks,<br />
<br />
 <br />
 Elżbieta Wlizła<br />
Chicago, November 22, 2007<br />
<br />
 <br />
<br />
 <span style="font-style: italic;">tłumaczenie na j.polski... tylko starałam zachować się sens, bez wygładzenia literackiego. </span> :lol: <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Dziękuję Wam</span><br />
<br />
<span style="font-style: italic;">powiem tylko <br />
dziękuję  dziękuję dziękuję<br />
tak niewiele<br />
lecz prosto z serca<br />
za wszystko co od Was dostałam<br />
<br />
trzy imiona na literę J<br />
JudithJoAnn and John<br />
najbardziej ukochane na świecie<br />
to One pomogły mi czuć się O.K.<br />
<br />
w tak trudnym dla mnie czasie<br />
złamanej nogi w gipsie<br />
otrzymałam przyjaźń i pomoc<br />
nie mogąc poruszać się samodzielnie<br />
<br />
tak więc teraz jestem<br />
jestem w pełnej kondycji<br />
<br />
dziękuję i jeszcze raz dziękuję<br />
na zawsze i zawsze pamiętająca<br />
z wdzięcznością całego serca<br />
dziękuję Wam</span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[thank You...thank You...thank You<br />
it is not much, to simply say it<br />
but it is coming from my heart;<br />
for everything You did<br />
<br />
three names begin with J<br />
JudithJoAnn and John<br />
sound most lovely in the world<br />
They made me feel O.K.<br />
<br />
during a difficult time<br />
of broken ankle in a cast<br />
I could not move by myself<br />
They gave me friendship and support<br />
so now I am fine<br />
<br />
thank Youthank Youthank You<br />
I want to say it again<br />
with gratitude in my heart<br />
forever and ever<br />
THANKYOU<br />
<br />
With much thanks,<br />
<br />
 <br />
 Elżbieta Wlizła<br />
Chicago, November 22, 2007<br />
<br />
 <br />
<br />
 <span style="font-style: italic;">tłumaczenie na j.polski... tylko starałam zachować się sens, bez wygładzenia literackiego. </span> :lol: <br />
<br />
<span style="font-weight: bold;">Dziękuję Wam</span><br />
<br />
<span style="font-style: italic;">powiem tylko <br />
dziękuję  dziękuję dziękuję<br />
tak niewiele<br />
lecz prosto z serca<br />
za wszystko co od Was dostałam<br />
<br />
trzy imiona na literę J<br />
JudithJoAnn and John<br />
najbardziej ukochane na świecie<br />
to One pomogły mi czuć się O.K.<br />
<br />
w tak trudnym dla mnie czasie<br />
złamanej nogi w gipsie<br />
otrzymałam przyjaźń i pomoc<br />
nie mogąc poruszać się samodzielnie<br />
<br />
tak więc teraz jestem<br />
jestem w pełnej kondycji<br />
<br />
dziękuję i jeszcze raz dziękuję<br />
na zawsze i zawsze pamiętająca<br />
z wdzięcznością całego serca<br />
dziękuję Wam</span>]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>