<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Dotykiem Wiatru - forum poezji amatorskiej. - Fabryka brylantów]]></title>
		<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/</link>
		<description><![CDATA[Dotykiem Wiatru - forum poezji amatorskiej. - http://dotykiemwiatru.grd.pl]]></description>
		<pubDate>Sun, 19 Apr 2026 04:05:01 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[CWMŚ]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7375.html</link>
			<pubDate>Sat, 07 Aug 2021 11:49:10 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7375.html</guid>
			<description><![CDATA[Czuję... ciepło w moim sercu<br />
Widzę... blask w Twoich oczach<br />
Myślę... to chyba nie ma sensu<br />
Śmieję się... tylko na to popatrz<br />
Czekam... na Twój mały krok<br />
Cierpię... gdy opuszcza Cię mój wzrok<br />
Błyszczę... moja twarz promienieje<br />
Czemu... dlaczego tak się dzieje? <br />
Nie wiem... może czuję coś do Ciebie<br />
Coś... silnego, prostego i pięknego<br />
To coś wspaniałego<br />
To...zakochanie<br />
A może coś o wiele głębszego?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Czuję... ciepło w moim sercu<br />
Widzę... blask w Twoich oczach<br />
Myślę... to chyba nie ma sensu<br />
Śmieję się... tylko na to popatrz<br />
Czekam... na Twój mały krok<br />
Cierpię... gdy opuszcza Cię mój wzrok<br />
Błyszczę... moja twarz promienieje<br />
Czemu... dlaczego tak się dzieje? <br />
Nie wiem... może czuję coś do Ciebie<br />
Coś... silnego, prostego i pięknego<br />
To coś wspaniałego<br />
To...zakochanie<br />
A może coś o wiele głębszego?]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Dla niej]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-6396.html</link>
			<pubDate>Thu, 09 Feb 2017 23:20:13 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-6396.html</guid>
			<description><![CDATA[Witam z faktu zbliżających się walentynek napisałem dla mojej drugiej połówki wiersz. Jest to moja pierwsza liryka jakąkolwiek stworzyłem ale proszę o krytyczną ocenę. W zamyśle miał przypominać sonet miłosny, czy mi się udało nie wiem. Interpunkcja itd wymaga poprawy ale dopiero co go napisałem.<br />
<br />
Kiedy to bóg w dziele zwym ideał  calszy<br />
w oczy twe zaklnął tak zawiły dróg labirynt<br />
żem gubił się niczym swiatła mknienie w aleksandryt <br />
w ich otchłań tylko jedne oka mgnienie rzuciwszy<br />
<br />
<br />
Czyś ty koło zodiaku Chronosa zdobyła<br />
Czyś ty panowania nad czasem nauczyła<br />
Wy ludzie, jasnego zdolni rozeznania, umysłem swym cuda zdołać potraficie <br />
Co to za istota co przy niej czas to błyskawicy mknienie a bez niej, bezsensowne bycie<br />
<br />
<br />
Kim ja byłem zanim Cię poznał, czym ja żyłem <br />
Zanim Cię doznałem, te pięćdziesiąt metrów nas dzieliło <br />
lecz na wieki, wieków zespoiło <br />
<br />
<br />
Teraz mimo umysłu mego ciemnego, dziecięcego<br />
mimo dni naszych cichych, mogę pisać list <br />
Mogę mówić z sercem czystym. Kocham Cie jak nie kochał jeszcze nikt]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Witam z faktu zbliżających się walentynek napisałem dla mojej drugiej połówki wiersz. Jest to moja pierwsza liryka jakąkolwiek stworzyłem ale proszę o krytyczną ocenę. W zamyśle miał przypominać sonet miłosny, czy mi się udało nie wiem. Interpunkcja itd wymaga poprawy ale dopiero co go napisałem.<br />
<br />
Kiedy to bóg w dziele zwym ideał  calszy<br />
w oczy twe zaklnął tak zawiły dróg labirynt<br />
żem gubił się niczym swiatła mknienie w aleksandryt <br />
w ich otchłań tylko jedne oka mgnienie rzuciwszy<br />
<br />
<br />
Czyś ty koło zodiaku Chronosa zdobyła<br />
Czyś ty panowania nad czasem nauczyła<br />
Wy ludzie, jasnego zdolni rozeznania, umysłem swym cuda zdołać potraficie <br />
Co to za istota co przy niej czas to błyskawicy mknienie a bez niej, bezsensowne bycie<br />
<br />
<br />
Kim ja byłem zanim Cię poznał, czym ja żyłem <br />
Zanim Cię doznałem, te pięćdziesiąt metrów nas dzieliło <br />
lecz na wieki, wieków zespoiło <br />
<br />
<br />
Teraz mimo umysłu mego ciemnego, dziecięcego<br />
mimo dni naszych cichych, mogę pisać list <br />
Mogę mówić z sercem czystym. Kocham Cie jak nie kochał jeszcze nikt]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Brak tytułu]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-6281.html</link>
			<pubDate>Tue, 03 Jan 2017 20:26:25 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-6281.html</guid>
			<description><![CDATA[Jest to sonet mojego autorstwa napisany na szybko prawnego poranka,  proszę o rady co można w nim poprawić i zmienić,  tytuł też mile widziany.  Jest to mój pierwszy utwór poezji amatorskiej więc chciałbym żeby był idealny na tyle ile jest to możliwe. <br />
<br />
Jeśli będziesz chciała odejść, proszę powiedz mi <br />
A będę tęsknil całymi dniami <br />
Chce żebyś wiedziała, że jesteś mymi snami <br />
I wtedy właśnie nastąpi koniec moich dni <br />
<br />
Bez Ciebie usycham jak studnia bez wody <br />
Jesteś moją wodą a bez wody się nie da <br />
Gdy Ciebie nie ma,  ma dusza umiera <br />
Nawet deszcz mi nie pomoże, możesz tylko Ty <br />
<br />
Ja nie potrafię żyć z dala od Ciebie <br />
Lecz niestety Ty wolisz innego <br />
Chciałbym by nam razem żyło się jak w niebie <br />
<br />
Ale muszę żyć daleko w cieniu właśnie jego <br />
Bo ziarno mej miłości rzucone było na złej glebie <br />
Twoim zostanę najlepszym kolegą <br />
<br />
Prosiłbym o sprawdzenie zgodności rymów,  wersów i strof jak i interpunkcji i ortografii <br />
Zniose każdy rodzaj krytyki jak i wezmę pod uwagę wszystkie porady. Liczę że z pomocą bardziej doświadczonych laików poezji mój sonet zyska na wartości merytorycznej.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Jest to sonet mojego autorstwa napisany na szybko prawnego poranka,  proszę o rady co można w nim poprawić i zmienić,  tytuł też mile widziany.  Jest to mój pierwszy utwór poezji amatorskiej więc chciałbym żeby był idealny na tyle ile jest to możliwe. <br />
<br />
Jeśli będziesz chciała odejść, proszę powiedz mi <br />
A będę tęsknil całymi dniami <br />
Chce żebyś wiedziała, że jesteś mymi snami <br />
I wtedy właśnie nastąpi koniec moich dni <br />
<br />
Bez Ciebie usycham jak studnia bez wody <br />
Jesteś moją wodą a bez wody się nie da <br />
Gdy Ciebie nie ma,  ma dusza umiera <br />
Nawet deszcz mi nie pomoże, możesz tylko Ty <br />
<br />
Ja nie potrafię żyć z dala od Ciebie <br />
Lecz niestety Ty wolisz innego <br />
Chciałbym by nam razem żyło się jak w niebie <br />
<br />
Ale muszę żyć daleko w cieniu właśnie jego <br />
Bo ziarno mej miłości rzucone było na złej glebie <br />
Twoim zostanę najlepszym kolegą <br />
<br />
Prosiłbym o sprawdzenie zgodności rymów,  wersów i strof jak i interpunkcji i ortografii <br />
Zniose każdy rodzaj krytyki jak i wezmę pod uwagę wszystkie porady. Liczę że z pomocą bardziej doświadczonych laików poezji mój sonet zyska na wartości merytorycznej.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Umieram samotnie]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-5924.html</link>
			<pubDate>Sat, 06 Feb 2016 11:05:13 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-5924.html</guid>
			<description><![CDATA[Umieram samotnie<br />
Choć nadal żyję,<br />
Codziennie trzykrotnie<br />
A serce wciąż bije.<br />
<br />
Rozdarte na strzępy<br />
Uderza tak mile<br />
A proszę przez zęby<br />
By przestało na chwilę.<br />
<br />
Na szyi zaciskam, cierpień korona<br />
Z zamiarem użycia.<br />
Pojawia się ona<br />
I przywraca do życia.<br />
<br />
I budzę się nagle,<br />
Nie czuję obok ciepła.<br />
Po rozmowie z diabłem<br />
Wróciłem do piekła.<br />
<br />
<br />
// pierwszy i chyba jedyny <img src="images/smilies/dodgy.gif" style="vertical-align: middle;" border="0" alt="Dodgy" title="Dodgy" /> wolę pisać niż mówić]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Umieram samotnie<br />
Choć nadal żyję,<br />
Codziennie trzykrotnie<br />
A serce wciąż bije.<br />
<br />
Rozdarte na strzępy<br />
Uderza tak mile<br />
A proszę przez zęby<br />
By przestało na chwilę.<br />
<br />
Na szyi zaciskam, cierpień korona<br />
Z zamiarem użycia.<br />
Pojawia się ona<br />
I przywraca do życia.<br />
<br />
I budzę się nagle,<br />
Nie czuję obok ciepła.<br />
Po rozmowie z diabłem<br />
Wróciłem do piekła.<br />
<br />
<br />
// pierwszy i chyba jedyny <img src="images/smilies/dodgy.gif" style="vertical-align: middle;" border="0" alt="Dodgy" title="Dodgy" /> wolę pisać niż mówić]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Czarno-biały czasomierz]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-5762.html</link>
			<pubDate>Sat, 17 Oct 2015 14:10:31 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-5762.html</guid>
			<description><![CDATA[Proszę o wszelkie wskazówki, nawet jeśli będę "odtłumaczać", to proszę, piszcie, co jest nie tak. Najbardziej, czy nie przegadałam wiersza i co z tym zrobić.<br />
<br />
<br />
Czarno-biały czasomierz<br />
<br />
autystyczne wypowiedzi zegara<br />
niszczą ściany gorzej niż mucha<br />
autentyczne wkręty i wykręty<br />
<br />
zaglądasz w tryby<br />
biała noc i czarny dzień<br />
tolerancja nakazuje zrozumieć<br />
<br />
czas jak groch hałasuje o papierowe<br />
ściany a ty pomiędzy<br />
słowami ścielisz trumnę<br />
<br />
woń nieżywych istnień w nocy zaciska stryczek<br />
<br />
i choćbyś przeciął linę horyzontu wciąż pozostaniesz<br />
wyłącznie w skali szarości<br />
pomiędzy czernią i bielą]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Proszę o wszelkie wskazówki, nawet jeśli będę "odtłumaczać", to proszę, piszcie, co jest nie tak. Najbardziej, czy nie przegadałam wiersza i co z tym zrobić.<br />
<br />
<br />
Czarno-biały czasomierz<br />
<br />
autystyczne wypowiedzi zegara<br />
niszczą ściany gorzej niż mucha<br />
autentyczne wkręty i wykręty<br />
<br />
zaglądasz w tryby<br />
biała noc i czarny dzień<br />
tolerancja nakazuje zrozumieć<br />
<br />
czas jak groch hałasuje o papierowe<br />
ściany a ty pomiędzy<br />
słowami ścielisz trumnę<br />
<br />
woń nieżywych istnień w nocy zaciska stryczek<br />
<br />
i choćbyś przeciął linę horyzontu wciąż pozostaniesz<br />
wyłącznie w skali szarości<br />
pomiędzy czernią i bielą]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Myśli]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-5695.html</link>
			<pubDate>Tue, 13 Oct 2015 19:23:14 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-5695.html</guid>
			<description><![CDATA[Myślę, że<br />
tak naprawdę<br />
Nie chciałam się zabić<br />
Tylko potknęłam się <br />
O dach<br />
<br />
Poproszę o pomoc, bo nie wiem nawet czy wiersz jest znośny <img src="images/smilies/smile.gif" style="vertical-align: middle;" border="0" alt="Smile" title="Smile" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Myślę, że<br />
tak naprawdę<br />
Nie chciałam się zabić<br />
Tylko potknęłam się <br />
O dach<br />
<br />
Poproszę o pomoc, bo nie wiem nawet czy wiersz jest znośny <img src="images/smilies/smile.gif" style="vertical-align: middle;" border="0" alt="Smile" title="Smile" />]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Cecha]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-5194.html</link>
			<pubDate>Fri, 14 Nov 2014 15:42:24 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-5194.html</guid>
			<description><![CDATA[zx]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[zx]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Szyderczy los]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-5192.html</link>
			<pubDate>Fri, 14 Nov 2014 12:59:17 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-5192.html</guid>
			<description><![CDATA[Proszę o pomoc w dopracowaniu , jeśli oczywiście utwór jest godny uwagi.<br />
<br />
<br />
Darowana iskierka<br />
nadziei.<br />
Rozkwitnie kwiatem<br />
czerwono-złotym.<br />
Rozgrzeje serce.<br />
Rozświetli duszę.<br />
Roznieci siłę.<br />
<br />
Jedna gorzka<br />
łza<br />
zmienia płomyk<br />
u progu życia<br />
w żałobną smużkę<br />
dymu.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Proszę o pomoc w dopracowaniu , jeśli oczywiście utwór jest godny uwagi.<br />
<br />
<br />
Darowana iskierka<br />
nadziei.<br />
Rozkwitnie kwiatem<br />
czerwono-złotym.<br />
Rozgrzeje serce.<br />
Rozświetli duszę.<br />
Roznieci siłę.<br />
<br />
Jedna gorzka<br />
łza<br />
zmienia płomyk<br />
u progu życia<br />
w żałobną smużkę<br />
dymu.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Jej oczy]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-5109.html</link>
			<pubDate>Mon, 29 Sep 2014 18:18:37 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-5109.html</guid>
			<description><![CDATA[Na wstępie zaznaczam że chwilowe zatracenia rymów są celowe<br />
-------------------------------------------------------------------<br />
Czy masz tyle odwagi i sił <br />
By spojrzeć w jej oczy<br />
Sprawdzić jak długo płomyk się tlił<br />
A ile bez niego kroczy?<br />
Czy zauważysz upadki,<br />
Wzloty chwilowe<br />
Łzy przypominające chabrów płatki,<br />
Zrobisz to? Zaprzątniesz sobie tym głowę? <br />
Jawny powód twego zaprzeczenia<br />
Nie zrobisz tego <br />
Dążysz do zapomnienia<br />
Lecz poczucie winy strawi i Ciebie<br />
Nie pozbierasz myśli swoich<br />
Stracisz pewność siebie <br />
Nie masz tyle odwagi i sił<br />
By spojrzeć w jej duże, smutne oczy,<br />
Nie sprawdzisz jak długo płomyk się tlił<br />
I ile bez niego kroczy.<br />
Ona i jej duże, smutne oczy]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Na wstępie zaznaczam że chwilowe zatracenia rymów są celowe<br />
-------------------------------------------------------------------<br />
Czy masz tyle odwagi i sił <br />
By spojrzeć w jej oczy<br />
Sprawdzić jak długo płomyk się tlił<br />
A ile bez niego kroczy?<br />
Czy zauważysz upadki,<br />
Wzloty chwilowe<br />
Łzy przypominające chabrów płatki,<br />
Zrobisz to? Zaprzątniesz sobie tym głowę? <br />
Jawny powód twego zaprzeczenia<br />
Nie zrobisz tego <br />
Dążysz do zapomnienia<br />
Lecz poczucie winy strawi i Ciebie<br />
Nie pozbierasz myśli swoich<br />
Stracisz pewność siebie <br />
Nie masz tyle odwagi i sił<br />
By spojrzeć w jej duże, smutne oczy,<br />
Nie sprawdzisz jak długo płomyk się tlił<br />
I ile bez niego kroczy.<br />
Ona i jej duże, smutne oczy]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Forum]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-323.html</link>
			<pubDate>Thu, 20 Aug 2009 16:46:16 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-323.html</guid>
			<description><![CDATA[Co z tą naszą stroną <br />
biedną się zrobiło.<br />
Nie ma komu pisać<br />
czytać się znudziło?<br />
<br />
Zmieniła się szata,<br />
administratorzy.<br />
Są same kłopoty<br />
kto TU pomóc może ?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Co z tą naszą stroną <br />
biedną się zrobiło.<br />
Nie ma komu pisać<br />
czytać się znudziło?<br />
<br />
Zmieniła się szata,<br />
administratorzy.<br />
Są same kłopoty<br />
kto TU pomóc może ?]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Parytet i PSL]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-358.html</link>
			<pubDate>Sat, 01 Aug 2009 08:27:17 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-358.html</guid>
			<description><![CDATA[ludowa partia kobiet się boi<br />
więc na parytet nie pozwoli<br />
niechaj w domu siedzą panie<br />
w sejmie my będziemy za nie<br />
<br />
S-c 2009-07-30]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[ludowa partia kobiet się boi<br />
więc na parytet nie pozwoli<br />
niechaj w domu siedzą panie<br />
w sejmie my będziemy za nie<br />
<br />
S-c 2009-07-30]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Proszę o pomoc w dopracowaniu]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-593.html</link>
			<pubDate>Wed, 13 May 2009 13:52:57 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-593.html</guid>
			<description><![CDATA[jesteś daleko<br />
i nie mój niestety<br />
przeszedłeś przez życie<br />
obok innej kobiety<br />
<br />
miałeś rozkosz i miłość<br />
trudy życia i przyjaźń<br />
ja byłam tak odległa<br />
po co więc mnie wspominasz<br />
<br />
chowałam uczucie w sercu<br />
przez bardzo długie lata<br />
niech nadal tam zostanie<br />
gołębiem nie wzlata<br />
<br />
moje uczucie do ciebie<br />
zbolałe serce wygoi<br />
jest tak głęboko ukryte<br />
że aż boli]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[jesteś daleko<br />
i nie mój niestety<br />
przeszedłeś przez życie<br />
obok innej kobiety<br />
<br />
miałeś rozkosz i miłość<br />
trudy życia i przyjaźń<br />
ja byłam tak odległa<br />
po co więc mnie wspominasz<br />
<br />
chowałam uczucie w sercu<br />
przez bardzo długie lata<br />
niech nadal tam zostanie<br />
gołębiem nie wzlata<br />
<br />
moje uczucie do ciebie<br />
zbolałe serce wygoi<br />
jest tak głęboko ukryte<br />
że aż boli]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Opadające szczęki]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-683.html</link>
			<pubDate>Fri, 17 Apr 2009 16:11:13 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-683.html</guid>
			<description><![CDATA[<a href="http://www.youtube.com/watch?v=RxPZh4AnWyk&amp;NR=1" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=RxPZh4AnWyk&NR=1</a>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<a href="http://www.youtube.com/watch?v=RxPZh4AnWyk&amp;NR=1" target="_blank">http://www.youtube.com/watch?v=RxPZh4AnWyk&NR=1</a>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Wrzask]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-708.html</link>
			<pubDate>Sun, 12 Apr 2009 04:25:14 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-708.html</guid>
			<description><![CDATA[<span style="color: silver;">Tak, teraz już wiem,<br />
Nareszcie go zobaczyłem, takim jakim jest.<br />
Poznałem go.<br />
I w tym akcie poznania przyszło oczyszczenie.<br />
Rozładowanie.<br />
Jak katharsis.<br />
Jak płacz.<br />
Lub śmiech.<br />
Lub seks.<br />
<br />
Pamiętasz ?<br />
<br />
Tyle razy trzewia wyrywał i wywlekał<br />
przez zaciśnięte szlochem gardło,<br />
on co rozpaloną do białości pięścią zaciśniętą<br />
w gardzieli kneblował dźwięk wszelki.<br />
Został z niego jedynie bezsilny skowyt.<br />
Jak potłuczonego śmiertelnie psa,<br />
którego szczęki już sił nie mają,<br />
by ugryźć rękę okładającego go pałką kata.<br />
A ślepia, jeszcze niedawno płonące wściekłością,<br />
gniewem, buntem i żądzą krwi wrogów i pomsty<br />
zachodzą już z wolna bielmem zgonu.<br />
<br />
Ten wrzask.<br />
<br />
Którego nigdy wydrzeć z siebie nie dałeś rady.<br />
 Lub stchórzyłeś.<br />
Zrezygnowałeś.<br />
I jak ten pies teraz bezradny<br />
- bezsilnie i beznamiętnie spoglądasz<br />
pustką wypalonych na popiół źrenic.</span><br />
<br />
[center]<span style="font-style: italic;">Klaryssa T. Statersonâ¢<br />
13 Grudnia 2007<br />
06:30 A.M.</span>[/center]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="color: silver;">Tak, teraz już wiem,<br />
Nareszcie go zobaczyłem, takim jakim jest.<br />
Poznałem go.<br />
I w tym akcie poznania przyszło oczyszczenie.<br />
Rozładowanie.<br />
Jak katharsis.<br />
Jak płacz.<br />
Lub śmiech.<br />
Lub seks.<br />
<br />
Pamiętasz ?<br />
<br />
Tyle razy trzewia wyrywał i wywlekał<br />
przez zaciśnięte szlochem gardło,<br />
on co rozpaloną do białości pięścią zaciśniętą<br />
w gardzieli kneblował dźwięk wszelki.<br />
Został z niego jedynie bezsilny skowyt.<br />
Jak potłuczonego śmiertelnie psa,<br />
którego szczęki już sił nie mają,<br />
by ugryźć rękę okładającego go pałką kata.<br />
A ślepia, jeszcze niedawno płonące wściekłością,<br />
gniewem, buntem i żądzą krwi wrogów i pomsty<br />
zachodzą już z wolna bielmem zgonu.<br />
<br />
Ten wrzask.<br />
<br />
Którego nigdy wydrzeć z siebie nie dałeś rady.<br />
 Lub stchórzyłeś.<br />
Zrezygnowałeś.<br />
I jak ten pies teraz bezradny<br />
- bezsilnie i beznamiętnie spoglądasz<br />
pustką wypalonych na popiół źrenic.</span><br />
<br />
[center]<span style="font-style: italic;">Klaryssa T. Statersonâ¢<br />
13 Grudnia 2007<br />
06:30 A.M.</span>[/center]]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Dotykiem Wiatru...]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-714.html</link>
			<pubDate>Sat, 11 Apr 2009 06:40:00 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-714.html</guid>
			<description><![CDATA[<span style="color: silver;">Dotykiem wiatru...<br />
jak muśnięciem skrzydła muzy<br />
nieśmiały pocałunek,<br />
a już w poecie krew się burzy...<br />
I już tron obalać,<br />
góry słowem przenosić jest zdolny<br />
I marzenia poematem<br />
gotów wyśpiewać wiekopomnym...<br />
<br />
Zamyślenia struna<br />
nieopatrzną ręką trącona znienacka<br />
już gra tęskną pieśń<br />
Popłynęła swojską nutą melodia sarmacka</span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="color: silver;">Dotykiem wiatru...<br />
jak muśnięciem skrzydła muzy<br />
nieśmiały pocałunek,<br />
a już w poecie krew się burzy...<br />
I już tron obalać,<br />
góry słowem przenosić jest zdolny<br />
I marzenia poematem<br />
gotów wyśpiewać wiekopomnym...<br />
<br />
Zamyślenia struna<br />
nieopatrzną ręką trącona znienacka<br />
już gra tęskną pieśń<br />
Popłynęła swojską nutą melodia sarmacka</span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[śniegiem zasypało]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-865.html</link>
			<pubDate>Fri, 13 Mar 2009 11:20:29 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-865.html</guid>
			<description><![CDATA[śnieg zasypał krokusy<br />
co w moim ogrodzie zakwitły<br />
wiatrem zimnym powiało<br />
uśmiech z twarzy zniknął]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[śnieg zasypał krokusy<br />
co w moim ogrodzie zakwitły<br />
wiatrem zimnym powiało<br />
uśmiech z twarzy zniknął]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Jak dobrze ...]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-872.html</link>
			<pubDate>Wed, 11 Mar 2009 22:48:52 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-872.html</guid>
			<description><![CDATA[już pierwszy krokus uśmiechem wita<br />
za oknem ptaków słychać trele<br />
dzień coraz dłuższy na spacer zaprasza<br />
a w głowie tylko myśli wesołe]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[już pierwszy krokus uśmiechem wita<br />
za oknem ptaków słychać trele<br />
dzień coraz dłuższy na spacer zaprasza<br />
a w głowie tylko myśli wesołe]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[czekam wiosny]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-932.html</link>
			<pubDate>Wed, 04 Mar 2009 15:15:00 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-932.html</guid>
			<description><![CDATA[juz ptaki mnie budzą z rana<br />
i  światło ciemność przeciera<br />
czuje że jestem kochana<br />
twój głos do mnie dociera]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[juz ptaki mnie budzą z rana<br />
i  światło ciemność przeciera<br />
czuje że jestem kochana<br />
twój głos do mnie dociera]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[jeszcze zima]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-973.html</link>
			<pubDate>Thu, 26 Feb 2009 19:44:29 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-973.html</guid>
			<description><![CDATA[Szadź otuliła już kołderką drzewa <br />
dotykiem sprawiła ten widok zima <br />
wiatr rzewną melodię cichutko śpiewa<br />
w swych chłodnych dłoniach cały świat trzyma]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Szadź otuliła już kołderką drzewa <br />
dotykiem sprawiła ten widok zima <br />
wiatr rzewną melodię cichutko śpiewa<br />
w swych chłodnych dłoniach cały świat trzyma]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Zaczynamy ;)]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-1324.html</link>
			<pubDate>Sun, 18 Jan 2009 12:11:09 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-1324.html</guid>
			<description><![CDATA[<blockquote><cite>Cytat:</cite>Dużo łatwiej, kiedy uśmiech<br />
miłe słowo ciepłem gości,<br />
rozkołysze niebo wspólne<br />
sercem staje się szczerości</blockquote>
<br />
Dużo łatwiej, kiedy uśmiech<br />
miłe słowo ciepłem gości,<br />
<span style="font-weight: bold;"><span style="font-style: italic;">wspólne niebo rozkołysze</span></span><br />
sercem staje się szczerości]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote><cite>Cytat:</cite>Dużo łatwiej, kiedy uśmiech<br />
miłe słowo ciepłem gości,<br />
rozkołysze niebo wspólne<br />
sercem staje się szczerości</blockquote>
<br />
Dużo łatwiej, kiedy uśmiech<br />
miłe słowo ciepłem gości,<br />
<span style="font-weight: bold;"><span style="font-style: italic;">wspólne niebo rozkołysze</span></span><br />
sercem staje się szczerości]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>