<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Dotykiem Wiatru - forum poezji amatorskiej. - Wiersze białe]]></title>
		<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/</link>
		<description><![CDATA[Dotykiem Wiatru - forum poezji amatorskiej. - http://dotykiemwiatru.grd.pl]]></description>
		<pubDate>Mon, 27 Apr 2026 05:38:51 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[Spragnieni pogody]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7968.html</link>
			<pubDate>Mon, 16 Mar 2026 09:35:56 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7968.html</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;">Spragnieni  pogody<br />
<br />
<br />
Wyrzuceni z wody<br />
Światłem objawieni<br />
W objęciach pragnienia<br />
W rajskim namaszczeniu<br />
Zaślubieni z wolą<br />
Pierwotną wolnością<br />
Między dobrem a złem<br />
Zwaśnieni z przyrodą<br />
dla doskonałości --<br />
<br />
Szukamy oddalenia : <br />
<br />
<span style="font-style: italic;">Zwykłych, szarych kamieni<br />
O które wody kryształ<br />
rozbija się i mieni<br />
Pierwotnych dni swobody<br />
Czystej przejrzystej wody<br />
Prostych dróg,liści cieni<br />
Stwórczej ziemskiej pogody.<br />
Sztuką wielką jest życie<br />
Tę sztukę objawił raj<br />
Która wciąż dzieje się w nas<br />
dla złożoności żywej.<br />
Tej miłości zielonej<br />
Polnej zielonej ciszy<br />
Zarań ciszy pierwotnej.</span></div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;">Spragnieni  pogody<br />
<br />
<br />
Wyrzuceni z wody<br />
Światłem objawieni<br />
W objęciach pragnienia<br />
W rajskim namaszczeniu<br />
Zaślubieni z wolą<br />
Pierwotną wolnością<br />
Między dobrem a złem<br />
Zwaśnieni z przyrodą<br />
dla doskonałości --<br />
<br />
Szukamy oddalenia : <br />
<br />
<span style="font-style: italic;">Zwykłych, szarych kamieni<br />
O które wody kryształ<br />
rozbija się i mieni<br />
Pierwotnych dni swobody<br />
Czystej przejrzystej wody<br />
Prostych dróg,liści cieni<br />
Stwórczej ziemskiej pogody.<br />
Sztuką wielką jest życie<br />
Tę sztukę objawił raj<br />
Która wciąż dzieje się w nas<br />
dla złożoności żywej.<br />
Tej miłości zielonej<br />
Polnej zielonej ciszy<br />
Zarań ciszy pierwotnej.</span></div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Twórca]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7864.html</link>
			<pubDate>Sat, 14 Dec 2024 08:20:05 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7864.html</guid>
			<description><![CDATA[Kawałek białej kartki przy świetle świec <br />
Czeka niczym śmierć na ostatni oddech <br />
Wolniejszy i spokojniejszy sen <br />
Pełen natchnienia, w mroku złudzenia <br />
Gdzie chodzi nadzieja, niczym cień <br />
Choć cię widzę, oko gubi swą więź.<br />
<br />
Każda wers czarnego tuszu kreśli obrazy<br />
Niczym znamię na duszy uścisk kruszy<br />
Gdy biel czysta jak mgła przejrzysta<br />
Umiera , choć żyje, w pamięci <br />
Przez chwilę - ulatują motyle w świat<br />
Brak jest nas gdy skończył się czas.<br />
<br />
A później pustkę wypełnia żal <br />
Ból i strach przeplata się we łzach <br />
Gdy burzy się nad głową dach,<br />
Zostały słowa i chwile,<br />
To terapia gdy przybiera mgła na sile<br />
Tracąc życia sens, na chwilę,<br />
Swej duszy znamię i siłę.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Kawałek białej kartki przy świetle świec <br />
Czeka niczym śmierć na ostatni oddech <br />
Wolniejszy i spokojniejszy sen <br />
Pełen natchnienia, w mroku złudzenia <br />
Gdzie chodzi nadzieja, niczym cień <br />
Choć cię widzę, oko gubi swą więź.<br />
<br />
Każda wers czarnego tuszu kreśli obrazy<br />
Niczym znamię na duszy uścisk kruszy<br />
Gdy biel czysta jak mgła przejrzysta<br />
Umiera , choć żyje, w pamięci <br />
Przez chwilę - ulatują motyle w świat<br />
Brak jest nas gdy skończył się czas.<br />
<br />
A później pustkę wypełnia żal <br />
Ból i strach przeplata się we łzach <br />
Gdy burzy się nad głową dach,<br />
Zostały słowa i chwile,<br />
To terapia gdy przybiera mgła na sile<br />
Tracąc życia sens, na chwilę,<br />
Swej duszy znamię i siłę.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Ich pogrzeb]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7850.html</link>
			<pubDate>Sat, 02 Nov 2024 09:28:29 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7850.html</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;">Ich pogrzeb<br />
<br />
<br />
Na moim pogrzebie nie było nikogo<br />
Oddałem służbom całe moje zdrowie<br />
Owinąłem się w białe prześcieradło<br />
Udałem się w znaną stronę - cmentarza<br />
Wokół niebiańsko-rajska zielen - grzesznie<br />
Mijały mnie tłumy wiernych, niewiernych<br />
Ale idąc nikt mnie nie zauważył<br />
Spojrzał na mnie kościół i wskazał drogę<br />
Nie było bramy cmentarnej,grodzenia<br />
Nie było drzew,ptaków,morza i słońca<br />
Zatrzymała mnie tutaj wielka cisza<br />
Bo już zaczęło się nasze zmartwychwstanie</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;">Ich pogrzeb<br />
<br />
<br />
Na moim pogrzebie nie było nikogo<br />
Oddałem służbom całe moje zdrowie<br />
Owinąłem się w białe prześcieradło<br />
Udałem się w znaną stronę - cmentarza<br />
Wokół niebiańsko-rajska zielen - grzesznie<br />
Mijały mnie tłumy wiernych, niewiernych<br />
Ale idąc nikt mnie nie zauważył<br />
Spojrzał na mnie kościół i wskazał drogę<br />
Nie było bramy cmentarnej,grodzenia<br />
Nie było drzew,ptaków,morza i słońca<br />
Zatrzymała mnie tutaj wielka cisza<br />
Bo już zaczęło się nasze zmartwychwstanie</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Przyjaciel]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7829.html</link>
			<pubDate>Mon, 15 Jul 2024 23:03:35 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7829.html</guid>
			<description><![CDATA[Niezmierna ciemność ogarnia mój umysł, mam już jej dosyć,<br />
Nie potrafię jej tłumić.<br />
<br />
Nachodzi mnie ciągle, nigdy z ukrycia, a gdy już wejdzie, o zdanie nie pyta.<br />
Pochłania mnie, a ja ją, jesteśmy w tej chwili jednaką osobą.<br />
Szepcze mi do ucha swe rady ciągle, a ja je słucham jakoby były od mnie.<br />
<br />
Wieczór nadchodzi, tak mówią ludzie. Wpatruję się w zachód po całym tym trudzie, ciężkiego dnia i myślę sobie, co jutro będzie mnie czekać]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Niezmierna ciemność ogarnia mój umysł, mam już jej dosyć,<br />
Nie potrafię jej tłumić.<br />
<br />
Nachodzi mnie ciągle, nigdy z ukrycia, a gdy już wejdzie, o zdanie nie pyta.<br />
Pochłania mnie, a ja ją, jesteśmy w tej chwili jednaką osobą.<br />
Szepcze mi do ucha swe rady ciągle, a ja je słucham jakoby były od mnie.<br />
<br />
Wieczór nadchodzi, tak mówią ludzie. Wpatruję się w zachód po całym tym trudzie, ciężkiego dnia i myślę sobie, co jutro będzie mnie czekać]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Zawiedzenie]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7813.html</link>
			<pubDate>Sun, 26 May 2024 10:01:52 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7813.html</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-size: large;"><br />
 <br />
<br />
Zawiedzenie<br />
<br />
<br />
<span style="font-family: Arial;">Chciałem być władcą piękna<br />
a zostałem udziałowcem przeciętnej szarości.<br />
<br />
Chciałem być królem prawdy<br />
a przyszlo mi zostać rozjemcą kłamstwa i hipokryzji.</span><span style="font-size: x-large;"><br />
<br />
Chciałem posiąść całą Ziemię<br />
a dzierżawię skrawek pokoju jako wspólność ustawową.<br />
 <br />
Chciałem być wolnym <br />
a wpędzono mnie w bagienny las przepisów ustaw,praw i obowiązków.<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
</span><br />
<br />
<br />
<br />
<br />
wrzesień ... 98(6)</span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-size: large;"><br />
 <br />
<br />
Zawiedzenie<br />
<br />
<br />
<span style="font-family: Arial;">Chciałem być władcą piękna<br />
a zostałem udziałowcem przeciętnej szarości.<br />
<br />
Chciałem być królem prawdy<br />
a przyszlo mi zostać rozjemcą kłamstwa i hipokryzji.</span><span style="font-size: x-large;"><br />
<br />
Chciałem posiąść całą Ziemię<br />
a dzierżawię skrawek pokoju jako wspólność ustawową.<br />
 <br />
Chciałem być wolnym <br />
a wpędzono mnie w bagienny las przepisów ustaw,praw i obowiązków.<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
<br />
</span><br />
<br />
<br />
<br />
<br />
wrzesień ... 98(6)</span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Toczy się - wokół]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7805.html</link>
			<pubDate>Sat, 04 May 2024 11:08:03 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7805.html</guid>
			<description><![CDATA[topi się miód w goryczy   <br />
                                                                              <div style="text-align: right;">  przez zdania otwarte<br />
</div>
<br />
<br />
<br />
   <div style="text-align: center;">                                            Toczy się - wokół<br />
<br />
 -- Ktoś  podniósł  kamień<br />
 -- Ktoś  zawołał ;<br />
oczy szeroko otwarte gotowe na łzy<br />
<br />
<br />
Ci widzą , więcej nie rozumieją<br />
To jest chleb; tam pamiętny jego smak<br />
Zniekształcona wolność akwarelą <br />
w obrazie karykatury wolnej<br />
<br />
Ciałowością puchną organizmy<br />
Rośnie więc grono owocospadów<br />
Wygoda wciąż wielkością modloną<br />
dodaną, ujemną; tą pragnioną<br />
<br />
W smogu techniki pręży się wiedza<br />
wysztylecając myśli w celowość<br />
W świetle potęgi żywotni się życie<br />
Grzęźnie postęp w zaklęciu - utopii<br />
<br />
Wyraja się błądzący dobrobyt<br />
Dalej horyzonci się rozsądek<br />
W samozamówieniu tkwi cierpienie<br />
Szklane oko nie tuczy,choć błyszczy<br />
<br />
Prawo rozprawiło prawologię<br />
dla istoty! Nie zaś w duchu jego<br />
W jasności czasu pełni się wokół<br />
balastem form,nadmuchanych zadań<br />
<br />
W inności grzechów topnieje wiara<br />
co szkieleci i pełni zbawienie<br />
Rajski wąż z nieufnością spogląda<br />
Z oddalenia słychać głos natury<br />
Chce się więcej niż daje ; Dlaczego ?<br />
<br />
Słyszy się wciąż jedną pozytywkę -<br />
Tendencjonalizm ! To on ! Tylko on!<br />
Już teoria nie rodzi nadziei <br />
Wyraziści się przechył w upadłość<br />
<br />
Czas prawdy mierzy się z koniecznością<br />
Jej deszcz chce obmyć historię świata<br />
Tyle w niej zakłamań - Czy potrzebnie ?<br />
Oszukuje się serce i sumienie<br />
<br />
Szczęście jak towar, tylko błyskocze <br />
z dala od przyzwoitości i oczekiwań<br />
Niedorzeczność drażni filozofię<br />
Co rozkłada wolę na czynniki<br />
<br />
Co idzie ? Kto się cofa ? Nadchodzi -<br />
Przyczyna - skutek - wina wiążą się<br />
siłami pradawnego istnienia<br />
Wydziedziczone : rozum i instynkt<br />
Inteligencja ; rozmózgowienie<br />
<br />
<br />
 -- Ktoś  rzucił  kamień<br />
 -- Ktoś  krzyknął;<br />
Polały się łzy z oczu spuszczonych do  Ziemi<br />
I nikt już nie pyta  -  dlaczego  -</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[topi się miód w goryczy   <br />
                                                                              <div style="text-align: right;">  przez zdania otwarte<br />
</div>
<br />
<br />
<br />
   <div style="text-align: center;">                                            Toczy się - wokół<br />
<br />
 -- Ktoś  podniósł  kamień<br />
 -- Ktoś  zawołał ;<br />
oczy szeroko otwarte gotowe na łzy<br />
<br />
<br />
Ci widzą , więcej nie rozumieją<br />
To jest chleb; tam pamiętny jego smak<br />
Zniekształcona wolność akwarelą <br />
w obrazie karykatury wolnej<br />
<br />
Ciałowością puchną organizmy<br />
Rośnie więc grono owocospadów<br />
Wygoda wciąż wielkością modloną<br />
dodaną, ujemną; tą pragnioną<br />
<br />
W smogu techniki pręży się wiedza<br />
wysztylecając myśli w celowość<br />
W świetle potęgi żywotni się życie<br />
Grzęźnie postęp w zaklęciu - utopii<br />
<br />
Wyraja się błądzący dobrobyt<br />
Dalej horyzonci się rozsądek<br />
W samozamówieniu tkwi cierpienie<br />
Szklane oko nie tuczy,choć błyszczy<br />
<br />
Prawo rozprawiło prawologię<br />
dla istoty! Nie zaś w duchu jego<br />
W jasności czasu pełni się wokół<br />
balastem form,nadmuchanych zadań<br />
<br />
W inności grzechów topnieje wiara<br />
co szkieleci i pełni zbawienie<br />
Rajski wąż z nieufnością spogląda<br />
Z oddalenia słychać głos natury<br />
Chce się więcej niż daje ; Dlaczego ?<br />
<br />
Słyszy się wciąż jedną pozytywkę -<br />
Tendencjonalizm ! To on ! Tylko on!<br />
Już teoria nie rodzi nadziei <br />
Wyraziści się przechył w upadłość<br />
<br />
Czas prawdy mierzy się z koniecznością<br />
Jej deszcz chce obmyć historię świata<br />
Tyle w niej zakłamań - Czy potrzebnie ?<br />
Oszukuje się serce i sumienie<br />
<br />
Szczęście jak towar, tylko błyskocze <br />
z dala od przyzwoitości i oczekiwań<br />
Niedorzeczność drażni filozofię<br />
Co rozkłada wolę na czynniki<br />
<br />
Co idzie ? Kto się cofa ? Nadchodzi -<br />
Przyczyna - skutek - wina wiążą się<br />
siłami pradawnego istnienia<br />
Wydziedziczone : rozum i instynkt<br />
Inteligencja ; rozmózgowienie<br />
<br />
<br />
 -- Ktoś  rzucił  kamień<br />
 -- Ktoś  krzyknął;<br />
Polały się łzy z oczu spuszczonych do  Ziemi<br />
I nikt już nie pyta  -  dlaczego  -</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[punkt widzenia]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7800.html</link>
			<pubDate>Thu, 07 Mar 2024 19:27:31 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7800.html</guid>
			<description><![CDATA[przeciwnie do kierunku jazdy<br />
migają klatki mojego miasta<br />
ludzie — rozsypani jak przecinki<br />
oddzielają między sobą słowa<br />
kolejny przystanek szarości<br />
tymczasową perspektywą jutra<br />
zamknę oczy i poczekam<br />
rzucę uśmiechem na do widzenia]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[przeciwnie do kierunku jazdy<br />
migają klatki mojego miasta<br />
ludzie — rozsypani jak przecinki<br />
oddzielają między sobą słowa<br />
kolejny przystanek szarości<br />
tymczasową perspektywą jutra<br />
zamknę oczy i poczekam<br />
rzucę uśmiechem na do widzenia]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[***]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7784.html</link>
			<pubDate>Sun, 21 Jan 2024 12:36:03 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7784.html</guid>
			<description><![CDATA[Przykładam zimne ręce do ciepła iluzji <br />
Umysł głaszcze moją dłoń <br />
Pieści drżące usta <br />
Delikatnie muska mój rozgrzany policzek<br />
Mechanicznością swoich ruchów przypomina mi o swoim pustym<br />
zimnym istnieniu<br />
a raczej <br />
jego braku<br />
czy można tęsknić za dotykiem, którego się nie poczuło<br />
za pieszczotami, których się nie zaznało<br />
za jednoznacznym spojrzeniem, którego nie było się obiektem<br />
myśląc o nigdy niewypowiedzianych słowach czuję, że je zaklinam]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Przykładam zimne ręce do ciepła iluzji <br />
Umysł głaszcze moją dłoń <br />
Pieści drżące usta <br />
Delikatnie muska mój rozgrzany policzek<br />
Mechanicznością swoich ruchów przypomina mi o swoim pustym<br />
zimnym istnieniu<br />
a raczej <br />
jego braku<br />
czy można tęsknić za dotykiem, którego się nie poczuło<br />
za pieszczotami, których się nie zaznało<br />
za jednoznacznym spojrzeniem, którego nie było się obiektem<br />
myśląc o nigdy niewypowiedzianych słowach czuję, że je zaklinam]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[WIERSZE SYLABICZNE do oceny czytelników.]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7711.html</link>
			<pubDate>Wed, 09 Aug 2023 17:31:52 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7711.html</guid>
			<description><![CDATA[CZAS PRZYSZŁY <br />
<br />
Najgorszy czas może <br />
     nie może być gorszy niż <br />
          jakby inny ktoś <br />
               bywał <br />
<br />
Pozostał sam Taki <br />
     ktoś a po nim znowu już <br />
          nastąpił drugi <br />
               z rzędu <br />
<br />
Tak samo jest nigdy <br />
     byłoby mieć lepiej by <br />
          znów do trzech sztuka <br />
               razy <br />
<br />
Trwa niepodobnie Jak <br />
     niejeden tamten o coś <br />
          innego Chodzić <br />
              musi <br />
<br />
<br />
     DARUJ <br />
<br />
     Choćby było – trwaj <br />
Splendor niechby był <br />
Tylko szelest słów <br />
     Przyłóż do rany <br />
<br />
     Boskie żale – spraw <br />
Kiedy ledwie tu <br />
Wybacz wiekom i <br />
     Nadzieję chowaj <br />
<br />
     Wielokrotnie – znacz <br />
Tylko przejmuj lecz <br />
Innym po czasie <br />
     Opuść ton winy]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[CZAS PRZYSZŁY <br />
<br />
Najgorszy czas może <br />
     nie może być gorszy niż <br />
          jakby inny ktoś <br />
               bywał <br />
<br />
Pozostał sam Taki <br />
     ktoś a po nim znowu już <br />
          nastąpił drugi <br />
               z rzędu <br />
<br />
Tak samo jest nigdy <br />
     byłoby mieć lepiej by <br />
          znów do trzech sztuka <br />
               razy <br />
<br />
Trwa niepodobnie Jak <br />
     niejeden tamten o coś <br />
          innego Chodzić <br />
              musi <br />
<br />
<br />
     DARUJ <br />
<br />
     Choćby było – trwaj <br />
Splendor niechby był <br />
Tylko szelest słów <br />
     Przyłóż do rany <br />
<br />
     Boskie żale – spraw <br />
Kiedy ledwie tu <br />
Wybacz wiekom i <br />
     Nadzieję chowaj <br />
<br />
     Wielokrotnie – znacz <br />
Tylko przejmuj lecz <br />
Innym po czasie <br />
     Opuść ton winy]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Do Martie]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7709.html</link>
			<pubDate>Sun, 06 Aug 2023 07:27:08 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7709.html</guid>
			<description><![CDATA[Do usunięcia]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Do usunięcia]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Krócica]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7703.html</link>
			<pubDate>Mon, 17 Jul 2023 21:33:13 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7703.html</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;">Krócica<br />
<br />
Zadymiona !<br />
Przed chwilą głucho westchnęła -<br />
Cóż ! Stało się !<br />
Tak miało się stać -<br />
Ujarzmiona ; Mocnym uściskiem dłoni<br />
Chwilę czekała - wystraszona ?<br />
W zespoleniu ; Jednym brzmieniu<br />
Uprzednio prochem i kulą napełniona<br />
Oddała się;<br />
Posłuszna , wierna   -  losowi .<br />
</div>
<br />
<br />
<br />
wrzesień  ...98(3)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;">Krócica<br />
<br />
Zadymiona !<br />
Przed chwilą głucho westchnęła -<br />
Cóż ! Stało się !<br />
Tak miało się stać -<br />
Ujarzmiona ; Mocnym uściskiem dłoni<br />
Chwilę czekała - wystraszona ?<br />
W zespoleniu ; Jednym brzmieniu<br />
Uprzednio prochem i kulą napełniona<br />
Oddała się;<br />
Posłuszna , wierna   -  losowi .<br />
</div>
<br />
<br />
<br />
wrzesień  ...98(3)]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Czy mnie miłujesz]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7663.html</link>
			<pubDate>Sat, 01 Apr 2023 08:44:53 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7663.html</guid>
			<description><![CDATA[Jeśli nie obumrę dla swojego ja<br />
znajdę tylko wygodny tron<br />
i zamiast dojrzałym kłosem<br />
będę tylko bujanym obłokiem<br />
<br />
jeśli z oczu nie spadną łuski<br />
pozostanie tylko atramentowa ciemność<br />
poza horyzontem zdarzeń<br />
czy pokocham kiedyś w ogóle <br />
<br />
uwięziony we własnym ego<br />
a może być po prostu człowiekiem<br />
takim który ma w nosie muchy<br />
jednak czy mnie miłujesz bardziej<br />
<br />
odbija się echem w mojej duszy<br />
ufam i wierzę że znajdę<br />
własną ścieżkę gdzie moje ja<br />
nie przygniecie mnie do ziemi<br />
<br />
spowiadam się dzisiaj z miłości<br />
za dużo czasu utraconego<br />
łakomstwem karmione moje oczy<br />
powoli świat odbierał mi rozum<br />
<br />
wciąż tak niewiele kocham<br />
znajduję tylko wygodny tron<br />
i jeden cierń w moim sercu<br />
czy mnie miłujesz bardziej aniżeli ci]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Jeśli nie obumrę dla swojego ja<br />
znajdę tylko wygodny tron<br />
i zamiast dojrzałym kłosem<br />
będę tylko bujanym obłokiem<br />
<br />
jeśli z oczu nie spadną łuski<br />
pozostanie tylko atramentowa ciemność<br />
poza horyzontem zdarzeń<br />
czy pokocham kiedyś w ogóle <br />
<br />
uwięziony we własnym ego<br />
a może być po prostu człowiekiem<br />
takim który ma w nosie muchy<br />
jednak czy mnie miłujesz bardziej<br />
<br />
odbija się echem w mojej duszy<br />
ufam i wierzę że znajdę<br />
własną ścieżkę gdzie moje ja<br />
nie przygniecie mnie do ziemi<br />
<br />
spowiadam się dzisiaj z miłości<br />
za dużo czasu utraconego<br />
łakomstwem karmione moje oczy<br />
powoli świat odbierał mi rozum<br />
<br />
wciąż tak niewiele kocham<br />
znajduję tylko wygodny tron<br />
i jeden cierń w moim sercu<br />
czy mnie miłujesz bardziej aniżeli ci]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[O seksie]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7660.html</link>
			<pubDate>Mon, 27 Mar 2023 14:54:57 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7660.html</guid>
			<description><![CDATA[miodne wspomnienia<br />
drapane zgrzybiałym paznokciem<br />
flegmą spłynęły wzdłuż podłości przyrodzenia...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[miodne wspomnienia<br />
drapane zgrzybiałym paznokciem<br />
flegmą spłynęły wzdłuż podłości przyrodzenia...]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Mniejsze zło.]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7654.html</link>
			<pubDate>Thu, 16 Mar 2023 02:22:12 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7654.html</guid>
			<description><![CDATA[Chciałem<br />
<br />
Nad ranem gdy płaczesz kamiennymi myślami<br />
suchość wypala biel <br />
włos po włosie<br />
<br />
Wieczorem gdy z bólem słuchasz oddechu<br />
patrząc w ślad na dłoniach<br />
liczysz dobro złych dni<br />
<br />
<br />
słowa.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Chciałem<br />
<br />
Nad ranem gdy płaczesz kamiennymi myślami<br />
suchość wypala biel <br />
włos po włosie<br />
<br />
Wieczorem gdy z bólem słuchasz oddechu<br />
patrząc w ślad na dłoniach<br />
liczysz dobro złych dni<br />
<br />
<br />
słowa.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Zapisana w pamięci]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7653.html</link>
			<pubDate>Wed, 15 Mar 2023 19:07:05 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7653.html</guid>
			<description><![CDATA[każdej nocy wraca wspomnienie<br />
które jest ukryte głęboko we mnie<br />
z pewnego pięknego dnia <br />
bardzo wyraźne obrazy<br />
odżywiają serce moje<br />
<br />
jedynie co zostało <br />
wspomnienie z tamtej chwili <br />
Co było magicznie i pięknie <br />
co już nie wróci<br />
miejsce które  przypomina Ciebie <br />
przyjaciółko moja <br />
namaluje na ławeczce twoje inicjały<br />
jesteś najbliższą osobą w mym życiu]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[każdej nocy wraca wspomnienie<br />
które jest ukryte głęboko we mnie<br />
z pewnego pięknego dnia <br />
bardzo wyraźne obrazy<br />
odżywiają serce moje<br />
<br />
jedynie co zostało <br />
wspomnienie z tamtej chwili <br />
Co było magicznie i pięknie <br />
co już nie wróci<br />
miejsce które  przypomina Ciebie <br />
przyjaciółko moja <br />
namaluje na ławeczce twoje inicjały<br />
jesteś najbliższą osobą w mym życiu]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Załamanie duszy]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7649.html</link>
			<pubDate>Thu, 09 Mar 2023 11:49:37 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7649.html</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;">Załamanie duszy<br />
<br />
Gdy płacze deszcz nie widać łez !<br />
Negacją zaczyna się dzień<br />
W pogodzie drętwego czasu<br />
Obojętnieje siła woli<br />
Myśli jak listy bez adresu<br />
Oczekują ! Więdną ! Jak i słowa.<br />
<br />
Gdy płacze deszcz nie widać łez !<br />
Saharą wstaje nowy dzień<br />
Oddalasz się brnąc w nijakość<br />
Twój umysł - pęknięte koło<br />
Widzisz tylko dal  - przestrzeń<br />
Między dobrem a złem.<br />
<br />
Gdy płacze deszcz nie widać łez !<br />
Pijany wiatr obija się o ściany<br />
Twoim żaglem - kirem - zawija.<br />
Biało ! Puste place wolności -<br />
Jak twoja dłoń - nie wyciągnięta<br />
Wątpisz  - czy chciałbyś począć się od nowa ?<br />
<br />
Gdy płacze deszcz nie widać łez !<br />
Ujemny poziom obnaża przeziębioną duszę<br />
A ty wołasz przez sen !  Wrażliwością ?<br />
" Daj murzynce biały ręcznik<br />
niech się poczuje lżej ".<br />
Budzi cię ponury świat Żeromskiego<br />
Stać cię tylko na Ramzesowe spojrzenie --<br />
Zastygłe ! W szarym granicie -  <br />
Słyszysz jakby echa czyjejś mowy<br />
Od kogo ? Do kogo ?  Rozmowy ?<br />
Zastanawiając się jak wygląda szczęście ?</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;">Załamanie duszy<br />
<br />
Gdy płacze deszcz nie widać łez !<br />
Negacją zaczyna się dzień<br />
W pogodzie drętwego czasu<br />
Obojętnieje siła woli<br />
Myśli jak listy bez adresu<br />
Oczekują ! Więdną ! Jak i słowa.<br />
<br />
Gdy płacze deszcz nie widać łez !<br />
Saharą wstaje nowy dzień<br />
Oddalasz się brnąc w nijakość<br />
Twój umysł - pęknięte koło<br />
Widzisz tylko dal  - przestrzeń<br />
Między dobrem a złem.<br />
<br />
Gdy płacze deszcz nie widać łez !<br />
Pijany wiatr obija się o ściany<br />
Twoim żaglem - kirem - zawija.<br />
Biało ! Puste place wolności -<br />
Jak twoja dłoń - nie wyciągnięta<br />
Wątpisz  - czy chciałbyś począć się od nowa ?<br />
<br />
Gdy płacze deszcz nie widać łez !<br />
Ujemny poziom obnaża przeziębioną duszę<br />
A ty wołasz przez sen !  Wrażliwością ?<br />
" Daj murzynce biały ręcznik<br />
niech się poczuje lżej ".<br />
Budzi cię ponury świat Żeromskiego<br />
Stać cię tylko na Ramzesowe spojrzenie --<br />
Zastygłe ! W szarym granicie -  <br />
Słyszysz jakby echa czyjejś mowy<br />
Od kogo ? Do kogo ?  Rozmowy ?<br />
Zastanawiając się jak wygląda szczęście ?</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Chiński uśmiech]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7648.html</link>
			<pubDate>Thu, 09 Mar 2023 11:25:48 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7648.html</guid>
			<description><![CDATA[sur ...<br />
<br />
<div style="text-align: center;">Chiński uśmiech<br />
<br />
<br />
Skrzydłem pszczoły - drgnieniem<br />
W mimiczny skurczów ton<br />
Drobnym mrowiem tkany<br />
W woli skojarzeń słanych<br />
Oznajmia siebie skromnie.<br />
Jakby zwodniczy płacz ?<br />
Co nagle się rozpłynął ?<br />
Objęty twarzą - Miną ?<br />
Niczym akord Bacha  <br />
Zdysonansowany - <br />
Jednym tchnieniem mistrza<br />
Strojnie rozwiązany<br />
By jawić harmonię<br />
Upojną - Czekaną !<br />
Zwężone powieki<br />
Otulają spojrzenie<br />
Co światłem radości<br />
Obraz ten ogarnia<br />
Dla zbliżeń serc odległych<br />
Uśmiechem danym wszystkim .</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[sur ...<br />
<br />
<div style="text-align: center;">Chiński uśmiech<br />
<br />
<br />
Skrzydłem pszczoły - drgnieniem<br />
W mimiczny skurczów ton<br />
Drobnym mrowiem tkany<br />
W woli skojarzeń słanych<br />
Oznajmia siebie skromnie.<br />
Jakby zwodniczy płacz ?<br />
Co nagle się rozpłynął ?<br />
Objęty twarzą - Miną ?<br />
Niczym akord Bacha  <br />
Zdysonansowany - <br />
Jednym tchnieniem mistrza<br />
Strojnie rozwiązany<br />
By jawić harmonię<br />
Upojną - Czekaną !<br />
Zwężone powieki<br />
Otulają spojrzenie<br />
Co światłem radości<br />
Obraz ten ogarnia<br />
Dla zbliżeń serc odległych<br />
Uśmiechem danym wszystkim .</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Nic]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7591.html</link>
			<pubDate>Sat, 05 Nov 2022 00:11:49 +0100</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7591.html</guid>
			<description><![CDATA[Nic.<br />
<br />
Nic,<br />
które rozrywa od środka,<br />
które trawi trzewia,<br />
które zabiera nadzieję.<br />
<br />
Nic.<br />
<br />
Nic,<br />
które przeraża,<br />
które jest granicą,<br />
za którą niczego już nie ma.  <br />
<br />
Samotność]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Nic.<br />
<br />
Nic,<br />
które rozrywa od środka,<br />
które trawi trzewia,<br />
które zabiera nadzieję.<br />
<br />
Nic.<br />
<br />
Nic,<br />
które przeraża,<br />
które jest granicą,<br />
za którą niczego już nie ma.  <br />
<br />
Samotność]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Gdy prochem jesteś]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7583.html</link>
			<pubDate>Sun, 09 Oct 2022 11:30:20 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7583.html</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-size: x-large;"><br />
skrajem pomostu <br />
                              <br />
<br />
<div style="text-align: center;"> Gdy prochem  jesteś<br />
<br />
<br />
                                                                                     <br />
Życiem ognia czy wody, które nie umiera<br />
Ruchem krzewu ożywionym wiatrem<br />
Oddechem lasów, łanów zbóż wiewnych<br />
Mocą skał co szkielecą gór ducha<br />
Siłą która wysktrukturza Ziemię<br />
Czy krągli łukiem wód oceanów --<br />
<br />
Czy warto mówić : martwa natura ?<br />
Że tylko palą się, parują - przemieniają<br />
Zjawiskowością krajobrazują ?<br />
-  Ty ich nie wybawiaj ! Nie przeszkadzaj !<br />
Tyle życia dzierżą rzeczy co i istoty<br />
Więc zawierz im! I mów do nich głośno<br />
Dalej rozmawiaj - Ucho nadstawiaj !<br />
Bo one wszystko wiedzą i prawdę powiedzą<br />
W cyklach wiodących się obnażają<br />
Zawierzonych i Ziemi i Słońcu.<br />
<br />
A ty ? -  Ich sumo  wyszczególniona<br />
Wspólnym cudem życia duchowiona <br />
Wołasz głosem Boga ,dumnie: Ja żyję !</span><br />
<br />
Tak daleko , a jakże są blisko                                                                        <br />
Jedną mocą , ogarnięte -  czasem.<br />
Choć one dzisiaj jeszcze zimne -  zamyślone<br />
Wiedzą że przyjdzie ich zmartwychwstanie<br />
- Chociaż w pojęciu to tylko związki                      <br />
Stałe, ciekłe i lotne  -  ciała, ciała , ciała .</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-size: x-large;"><br />
skrajem pomostu <br />
                              <br />
<br />
<div style="text-align: center;"> Gdy prochem  jesteś<br />
<br />
<br />
                                                                                     <br />
Życiem ognia czy wody, które nie umiera<br />
Ruchem krzewu ożywionym wiatrem<br />
Oddechem lasów, łanów zbóż wiewnych<br />
Mocą skał co szkielecą gór ducha<br />
Siłą która wysktrukturza Ziemię<br />
Czy krągli łukiem wód oceanów --<br />
<br />
Czy warto mówić : martwa natura ?<br />
Że tylko palą się, parują - przemieniają<br />
Zjawiskowością krajobrazują ?<br />
-  Ty ich nie wybawiaj ! Nie przeszkadzaj !<br />
Tyle życia dzierżą rzeczy co i istoty<br />
Więc zawierz im! I mów do nich głośno<br />
Dalej rozmawiaj - Ucho nadstawiaj !<br />
Bo one wszystko wiedzą i prawdę powiedzą<br />
W cyklach wiodących się obnażają<br />
Zawierzonych i Ziemi i Słońcu.<br />
<br />
A ty ? -  Ich sumo  wyszczególniona<br />
Wspólnym cudem życia duchowiona <br />
Wołasz głosem Boga ,dumnie: Ja żyję !</span><br />
<br />
Tak daleko , a jakże są blisko                                                                        <br />
Jedną mocą , ogarnięte -  czasem.<br />
Choć one dzisiaj jeszcze zimne -  zamyślone<br />
Wiedzą że przyjdzie ich zmartwychwstanie<br />
- Chociaż w pojęciu to tylko związki                      <br />
Stałe, ciekłe i lotne  -  ciała, ciała , ciała .</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Moje skromne wiersze czyli groch z kapustą]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7573.html</link>
			<pubDate>Wed, 21 Sep 2022 10:05:38 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7573.html</guid>
			<description><![CDATA[Pytanie<br />
<br />
Prozo życia<br />
Czy staniesz się<br />
Kiedykolwiek<br />
Poezją marzeń?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Pytanie<br />
<br />
Prozo życia<br />
Czy staniesz się<br />
Kiedykolwiek<br />
Poezją marzeń?]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>