<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0" xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/">
	<channel>
		<title><![CDATA[Dotykiem Wiatru - forum poezji amatorskiej. - Wszystkie działy]]></title>
		<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/</link>
		<description><![CDATA[Dotykiem Wiatru - forum poezji amatorskiej. - http://dotykiemwiatru.grd.pl]]></description>
		<pubDate>Sat, 10 Oct 2026 15:59:01 +0000</pubDate>
		<generator>MyBB</generator>
		<item>
			<title><![CDATA[O Wołyniu językiem sztuki]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-8005.html</link>
			<pubDate>Tue, 29 Sep 2026 04:43:07 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-8005.html</guid>
			<description><![CDATA[<br />
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/47iyUx9p7Ms" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
<br />
<br />
     Niestety w polskim społeczeństwie wciąż brakuje wiedzy o tym w jak wielkim stopniu ogrom ludobójstwa na Wołyniu dotknął wszystkich grup społecznych i wiekowych żyjących tam od pokoleń Polaków....Ofiarą ludobójstwa na Wołyniu padała zarówno kresowa młodzież, starcy jak i dzieci... Zarówno bezbronni cywile jak i polscy duchowni… Okrutnych zbrodni dopuszczano się także często na pojmanych konspiratorach i partyzantach z Armii Krajowej… Tamto niewysłowione okrucieństwo jakim odznaczali się banderowcy także i dziś budzi wstręt i przerażenie u wszystkich ludzi dobrej woli…<br />
<br />
Na szczęście temat ekshumacji na Wołyniu ostatnimi czasy głośnym jest we wszystkich bez wyjątku polskich mediach…<br />
<br />
Oprócz pilnej potrzeby ekshumacji istnieje także nie mniej ważna potrzeba uświadamiania masom współczesnych Polaków czym tak naprawdę było ludobójstwo na Wołyniu. Z każdym kolejnym masowym dołem śmierci odkrytym na Wołyniu musi jednak powracać także dyskusja o tym jak dziś mówić o tamtych straszliwych zbrodniach językiem sztuki… Na szczęście bardzo pomocnymi na tym polu są dziś muzyka i rozwój sztucznej inteligencji… Jak powszechnie wiadomo często poruszający utwór muzyczny może bardziej przemówić do wyobraźni przeciętnego człowieka niż dziesiątki profesjonalnych opracowań naukowych poświęconych danemu tematowi…<br />
<br />
Takim właśnie utworem muzycznym jest stworzony przez Pana Michała Pierzyckiego „Długimi nocami płacze wciąż Wołyń…” na podstawie poematu mojego autorstwa o tym samym tytule...  Ma on charakter lamentu i hołdu… Nie snuję w nim bowiem chłodnej narracji historycznej, lecz celowo nadaję ziemi wołyńskiej ludzkie cechy – płacz, tęsknotę i pamięć... Tytułowy i powtarzający się wers „Długimi nocami płacze wciąż Wołyń…” jest tu dominantą kompozycyjną. W moim poemacie wołyńska ziemia staje się żywą duchową istotą, która nocami roni łzy za jej wymordowanymi mieszkańcami. Sądzę że jest to zabieg bardzo silny emocjonalnie – nie człowiek płacze za ziemią, lecz ziemia za żyjącymi niegdyś na niej ludźmi. Pisząc przez wiele tygodni ten mój poemat i wkładając w niego całe moje serce celowo każdą z jego ośmiu części zacząłem od obrazów życia, radości i nadziei, by tym boleśniej zestawić je z okrucieństwem śmierci. Kontrast jest tu podstawowym środkiem wyrazu. Poemat ten nie unika budzących grozę szczegółów by czytelnik nie mógł się uchylić przed realnością cierpienia,  jednocześnie jednak opisy okrutnych zbrodni są wplecione w poetycki ton, co sprawia, że brzmią jak lament, a nie reportaż. Ma on wyraźny wymiar świadectwa i sprzeciwu wobec zapomnienia,  jednocześnie jednak unika prostego odwetu. Główny akcent pada na ofiary – Ich człowieczeństwo, plany życiowe, niewinność – a nie na sprawców… By najpierw ocalić pamięć o zabitych, potem dopiero z całą stanowczością wskazywać winnych…<br />
<br />
Niech „Długimi nocami płacze wciąż Wołyń…” będzie naszym wspólnym — Kamila Olszówki i Michała Pierzyckiego — pochyleniem głowy nad tymi, których już nie ma.<br />
<br />
Cześć Ich Pamięci!<br />
<br />
Słowa: Kamil Olszówka<br />
Muzyka, interpretacja i realizacja: Michał Pierzycki]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<br />
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/47iyUx9p7Ms" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
<br />
<br />
     Niestety w polskim społeczeństwie wciąż brakuje wiedzy o tym w jak wielkim stopniu ogrom ludobójstwa na Wołyniu dotknął wszystkich grup społecznych i wiekowych żyjących tam od pokoleń Polaków....Ofiarą ludobójstwa na Wołyniu padała zarówno kresowa młodzież, starcy jak i dzieci... Zarówno bezbronni cywile jak i polscy duchowni… Okrutnych zbrodni dopuszczano się także często na pojmanych konspiratorach i partyzantach z Armii Krajowej… Tamto niewysłowione okrucieństwo jakim odznaczali się banderowcy także i dziś budzi wstręt i przerażenie u wszystkich ludzi dobrej woli…<br />
<br />
Na szczęście temat ekshumacji na Wołyniu ostatnimi czasy głośnym jest we wszystkich bez wyjątku polskich mediach…<br />
<br />
Oprócz pilnej potrzeby ekshumacji istnieje także nie mniej ważna potrzeba uświadamiania masom współczesnych Polaków czym tak naprawdę było ludobójstwo na Wołyniu. Z każdym kolejnym masowym dołem śmierci odkrytym na Wołyniu musi jednak powracać także dyskusja o tym jak dziś mówić o tamtych straszliwych zbrodniach językiem sztuki… Na szczęście bardzo pomocnymi na tym polu są dziś muzyka i rozwój sztucznej inteligencji… Jak powszechnie wiadomo często poruszający utwór muzyczny może bardziej przemówić do wyobraźni przeciętnego człowieka niż dziesiątki profesjonalnych opracowań naukowych poświęconych danemu tematowi…<br />
<br />
Takim właśnie utworem muzycznym jest stworzony przez Pana Michała Pierzyckiego „Długimi nocami płacze wciąż Wołyń…” na podstawie poematu mojego autorstwa o tym samym tytule...  Ma on charakter lamentu i hołdu… Nie snuję w nim bowiem chłodnej narracji historycznej, lecz celowo nadaję ziemi wołyńskiej ludzkie cechy – płacz, tęsknotę i pamięć... Tytułowy i powtarzający się wers „Długimi nocami płacze wciąż Wołyń…” jest tu dominantą kompozycyjną. W moim poemacie wołyńska ziemia staje się żywą duchową istotą, która nocami roni łzy za jej wymordowanymi mieszkańcami. Sądzę że jest to zabieg bardzo silny emocjonalnie – nie człowiek płacze za ziemią, lecz ziemia za żyjącymi niegdyś na niej ludźmi. Pisząc przez wiele tygodni ten mój poemat i wkładając w niego całe moje serce celowo każdą z jego ośmiu części zacząłem od obrazów życia, radości i nadziei, by tym boleśniej zestawić je z okrucieństwem śmierci. Kontrast jest tu podstawowym środkiem wyrazu. Poemat ten nie unika budzących grozę szczegółów by czytelnik nie mógł się uchylić przed realnością cierpienia,  jednocześnie jednak opisy okrutnych zbrodni są wplecione w poetycki ton, co sprawia, że brzmią jak lament, a nie reportaż. Ma on wyraźny wymiar świadectwa i sprzeciwu wobec zapomnienia,  jednocześnie jednak unika prostego odwetu. Główny akcent pada na ofiary – Ich człowieczeństwo, plany życiowe, niewinność – a nie na sprawców… By najpierw ocalić pamięć o zabitych, potem dopiero z całą stanowczością wskazywać winnych…<br />
<br />
Niech „Długimi nocami płacze wciąż Wołyń…” będzie naszym wspólnym — Kamila Olszówki i Michała Pierzyckiego — pochyleniem głowy nad tymi, których już nie ma.<br />
<br />
Cześć Ich Pamięci!<br />
<br />
Słowa: Kamil Olszówka<br />
Muzyka, interpretacja i realizacja: Michał Pierzycki]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Czy wszechświat jest atomem?]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-8004.html</link>
			<pubDate>Mon, 14 Sep 2026 01:48:11 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-8004.html</guid>
			<description><![CDATA[Średniowieczni uczeni mnisi<br />
Niegdyś w żartach pytali<br />
Ile na jednej główce od szpilki<br />
Można by diabłów pomieścić,<br />
<br />
Dziś po stuleciach rozwoju nauki, <br />
Światowej sławy astrofizycy,<br />
Z każdym rokiem stawiają wciąż setki <br />
Pytań stokroć bardziej zawiłych<br />
<br />
I otwarcie stawiają pytanie... <br />
Czy wszechświat jest atomem?<br />
I nieskończonej potęgi Bożej<br />
Jedynie niewielkim ułamkiem?<br />
<br />
I czy niezliczone wszechświaty, <br />
Niczym ziarenka piasku na plaży, <br />
W wielowymiarowej hiperprzestrzeni,<br />
Leżą tak jedne obok drugich?...<br />
<br />
Niegdyś szklana kula, <br />
W namiocie starego wróża, <br />
Ciekawym świata udzielić miała, <br />
Odpowiedzi na nurtujące ich pytania,<br />
<br />
Dziś zaawansowane technologicznie sondy,<br />
Wysyłane na obce planety,<br />
Mają z czasem ludzkość przybliżyć, <br />
Do postawienia stopy na każdej z nich,<br />
<br />
A w sekretnych rozległych laboratoriach,<br />
Ukrytych w tajnych baz podziemiach,<br />
Nowoczesne diamentowe wiertła<br />
Łamią się na meteorach nieznanego pochodzenia<br />
<br />
By ich maleńkie cząsteczki,<br />
Prężącemu muskuły światu nauki,<br />
Choćby mglistych odpowiedzi udzieliły,<br />
O największe tajemnice nieznanych galaktyk…<br />
<br />
Niegdyś skrzący bursztynek, <br />
Zawinięty w jedwabną chusteczkę, <br />
Dla młodej hrabianki największym był skarbem, <br />
Strzegła go jak oka w głowie,<br />
<br />
Dziś pod mikroskopami elektronowymi, <br />
Badane wnikliwie meteorytów próbki, <br />
Spędzają sen z powiek zespołom naukowczyń,<br />
Niezliczonością swych tajemnic,<br />
<br />
I często w długich rozmowach, <br />
Poruszając wszelkie astronomii zagadnienia,<br />
Nie stronią od dociekliwych pytań<br />
O naturę niepojętego wszechświata.<br />
<br />
I czy spośród miliardów gwiazd, <br />
Każda tysiące tajemnic swych skrywa,<br />
Do których choć mglistego wyjaśnienia, <br />
Nie zbliży się ludzkość przez tysiące lat…<br />
<br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/sdtCbb7hzpE" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
<br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/-kaeTrSrhcU" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Średniowieczni uczeni mnisi<br />
Niegdyś w żartach pytali<br />
Ile na jednej główce od szpilki<br />
Można by diabłów pomieścić,<br />
<br />
Dziś po stuleciach rozwoju nauki, <br />
Światowej sławy astrofizycy,<br />
Z każdym rokiem stawiają wciąż setki <br />
Pytań stokroć bardziej zawiłych<br />
<br />
I otwarcie stawiają pytanie... <br />
Czy wszechświat jest atomem?<br />
I nieskończonej potęgi Bożej<br />
Jedynie niewielkim ułamkiem?<br />
<br />
I czy niezliczone wszechświaty, <br />
Niczym ziarenka piasku na plaży, <br />
W wielowymiarowej hiperprzestrzeni,<br />
Leżą tak jedne obok drugich?...<br />
<br />
Niegdyś szklana kula, <br />
W namiocie starego wróża, <br />
Ciekawym świata udzielić miała, <br />
Odpowiedzi na nurtujące ich pytania,<br />
<br />
Dziś zaawansowane technologicznie sondy,<br />
Wysyłane na obce planety,<br />
Mają z czasem ludzkość przybliżyć, <br />
Do postawienia stopy na każdej z nich,<br />
<br />
A w sekretnych rozległych laboratoriach,<br />
Ukrytych w tajnych baz podziemiach,<br />
Nowoczesne diamentowe wiertła<br />
Łamią się na meteorach nieznanego pochodzenia<br />
<br />
By ich maleńkie cząsteczki,<br />
Prężącemu muskuły światu nauki,<br />
Choćby mglistych odpowiedzi udzieliły,<br />
O największe tajemnice nieznanych galaktyk…<br />
<br />
Niegdyś skrzący bursztynek, <br />
Zawinięty w jedwabną chusteczkę, <br />
Dla młodej hrabianki największym był skarbem, <br />
Strzegła go jak oka w głowie,<br />
<br />
Dziś pod mikroskopami elektronowymi, <br />
Badane wnikliwie meteorytów próbki, <br />
Spędzają sen z powiek zespołom naukowczyń,<br />
Niezliczonością swych tajemnic,<br />
<br />
I często w długich rozmowach, <br />
Poruszając wszelkie astronomii zagadnienia,<br />
Nie stronią od dociekliwych pytań<br />
O naturę niepojętego wszechświata.<br />
<br />
I czy spośród miliardów gwiazd, <br />
Każda tysiące tajemnic swych skrywa,<br />
Do których choć mglistego wyjaśnienia, <br />
Nie zbliży się ludzkość przez tysiące lat…<br />
<br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/sdtCbb7hzpE" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
<br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/-kaeTrSrhcU" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Do budy!!!]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-8003.html</link>
			<pubDate>Tue, 01 Sep 2026 21:13:51 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-8003.html</guid>
			<description><![CDATA[....<br />
<div style="text-align: center;">
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/WI9_uMxTfSo" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
</div>
<div style="text-align: center;">~~</div>
<div style="text-align: center;">~~<br />
Koniec wakacji — mina niezbyt tęga<br />
U tego z tornistrem ...<br />
Czeka go mitręga<br />
Całorocznej pracy, ocenianej srogo<br />
A w głowie jeszcze pola, piach i błogość ...<br />
<br />
A ten — na łańcuchu — wskazuje mu drogę<br />
- Szelmowski uśmieszek -<br />
A ten — na łańcuchu — wskazuje mu drogę<br />
- Drwiące spojrzenie -<br />
Do budy, do szkoły, już pora, mój drogi<br />
Pierwszy września za pasem — koniec swobody ...<br />
<br />
Łańcuch wstydliwym dzisiaj jest już utrapieniem<br />
Dla takich, co stosują je jeszcze dla piesków<br />
Strzegących ich obejścia całoroczną wartą<br />
Szkolne zatem zajęcia z wiedzą tam zdobytą<br />
Mogą wreszcie uwolnić z łańcuchów te psiaki<br />
Które jeszcze ich wiążą w niewolniczej służbie ...<br />
<br />
A ten — na łańcuchu — wskazuje mu drogę<br />
- Szelmowski uśmieszek -<br />
A ten — na łańcuchu — wskazuje mu drogę<br />
- Drwiące spojrzenie -<br />
Do budy, do szkoły, już pora, mój drogi<br />
Pierwszy września za pasem — koniec swobody ...<br />
<br />
Niektórych już w tym roku czekają matury<br />
I start w dorosłe życie, lub uczelni mury<br />
Jednych jak i drugich pojęcie kultury<br />
Zapewne już takowe, że łańcuchy piesków<br />
Znajdą się wnet na złomie<br />
Z pieskim szczęściem, łezką ...<br />
<br />
A ten — na łańcuchu — wskazuje mu drogę<br />
- Szelmowski uśmieszek -<br />
A ten — na łańcuchu — wskazuje mu drogę<br />
- Drwiące spojrzenie -<br />
Do budy, do szkoły, już pora, mój drogi<br />
Pierwszy września za pasem — koniec swobody ...<br />
~~<br />
</div>
[/size]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[....<br />
<div style="text-align: center;">
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/WI9_uMxTfSo" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
</div>
<div style="text-align: center;">~~</div>
<div style="text-align: center;">~~<br />
Koniec wakacji — mina niezbyt tęga<br />
U tego z tornistrem ...<br />
Czeka go mitręga<br />
Całorocznej pracy, ocenianej srogo<br />
A w głowie jeszcze pola, piach i błogość ...<br />
<br />
A ten — na łańcuchu — wskazuje mu drogę<br />
- Szelmowski uśmieszek -<br />
A ten — na łańcuchu — wskazuje mu drogę<br />
- Drwiące spojrzenie -<br />
Do budy, do szkoły, już pora, mój drogi<br />
Pierwszy września za pasem — koniec swobody ...<br />
<br />
Łańcuch wstydliwym dzisiaj jest już utrapieniem<br />
Dla takich, co stosują je jeszcze dla piesków<br />
Strzegących ich obejścia całoroczną wartą<br />
Szkolne zatem zajęcia z wiedzą tam zdobytą<br />
Mogą wreszcie uwolnić z łańcuchów te psiaki<br />
Które jeszcze ich wiążą w niewolniczej służbie ...<br />
<br />
A ten — na łańcuchu — wskazuje mu drogę<br />
- Szelmowski uśmieszek -<br />
A ten — na łańcuchu — wskazuje mu drogę<br />
- Drwiące spojrzenie -<br />
Do budy, do szkoły, już pora, mój drogi<br />
Pierwszy września za pasem — koniec swobody ...<br />
<br />
Niektórych już w tym roku czekają matury<br />
I start w dorosłe życie, lub uczelni mury<br />
Jednych jak i drugich pojęcie kultury<br />
Zapewne już takowe, że łańcuchy piesków<br />
Znajdą się wnet na złomie<br />
Z pieskim szczęściem, łezką ...<br />
<br />
A ten — na łańcuchu — wskazuje mu drogę<br />
- Szelmowski uśmieszek -<br />
A ten — na łańcuchu — wskazuje mu drogę<br />
- Drwiące spojrzenie -<br />
Do budy, do szkoły, już pora, mój drogi<br />
Pierwszy września za pasem — koniec swobody ...<br />
~~<br />
</div>
[/size]]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Żądamy reparacji...]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-8002.html</link>
			<pubDate>Tue, 01 Sep 2026 05:05:51 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-8002.html</guid>
			<description><![CDATA[Żądamy reparacji... <br />
Za dziesiątki miast bezbronnych,<br />
Bombardowanych dniami i nocami,<br />
Przez niemieckich bombowców dywizjony,<br />
<br />
Za wtargnięcie do naszych granic, <br />
Bez formalnego wypowiedzenia wojny,<br />
Poranienie naszej polskiej ziemi,<br />
Wybuchów i pożóg tysiącami,<br />
<br />
Za każdą bolesną ranę, <br />
Zadaną naszej ukochanej Ojczyźnie,<br />
W tamte pamiętne dni wrześniowe, <br />
Bólu i cierpienia tak pełne,<br />
<br />
Za zabite wspomnienia,<br />
Umierające w dogasających zgliszczach, <br />
Pamięć o dawnych pokoleniach,<br />
Pogrzebaną w wszechobecnych gruzach…<br />
<br />
Żądamy reparacji... <br />
Za ogrom niemieckich zbrodni, <br />
W tamtych czasach nieludzkich, <br />
Popełnionych na narodzie polskim,<br />
<br />
Za bohaterskich Żołnierzy Września, <br />
Rozstrzeliwanych w masowych egzekucjach,<br />
Z pogwałceniem wojennego prawa,<br />
Gdy przeszywała powietrze z ckm-u seria,<br />
<br />
Za partyzantów nocami pojmanych,<br />
W lasach i borach rozległych<br />
O świcie bez litości straconych,<br />
Przez niemiecki pluton egzekucyjny,<br />
<br />
Za tysiące bezbronnych cywilów, <br />
Mordowanych bez sumienia wyrzutów,<br />
Podług bezdusznych rozkazów,<br />
Wydawanych przez niemieckich oficerów…<br />
<br />
Żądamy reparacji... <br />
Za przetrącone życiowe plany, <br />
Milionów Polaków i Polek młodych, <br />
Stojących wówczas na progu dorosłości,<br />
<br />
Za ich wielkie marzenia, <br />
Pogrzebane w zniszczonych miastach,<br />
Wyniszczający nerwy ich strach,<br />
Masowe przerażenie bezmiarem okrucieństwa,<br />
<br />
Za zrabowany tak chciwie, <br />
Wielopokoleniowych rodzin dobytek,<br />
Pełne polskich więźniów katownie, <br />
Wyniszczanych w toku gestapowskich śledztw,<br />
<br />
Mimo siarczystego zimna i chłodu,<br />
Wywózki do koncentracyjnych obozów, <br />
A w obozowych baraków półmroku, <br />
Dotkliwy dojmujący głód…<br />
<br />
Żądamy reparacji... <br />
Za zerwane rodzinne więzi,<br />
Tysiące małżeństw wojną rozdzielonych,<br />
Zrabowane ślubne obrączki,<br />
<br />
Za przerażonych matek krzyk, <br />
Z bezsilności w gardle więznący,<br />
Mimo szalejącej wokoło wojny,<br />
Tulących do piersi maleńkie dzieci,<br />
<br />
Za polskich dzieci przerwane sny,<br />
Niegasnącą ich troskę o bliskich,<br />
Powracające wciąż nocami koszmary,<br />
Dzieciństwo naznaczone tyloma bestialstwami,<br />
<br />
Za milionów matek łzy,<br />
Wylane za poległymi na wojnie synami,<br />
Więzionych synów do matek listy, <br />
Które nigdy nie dotarły...<br />
<br />
Żądamy reparacji... <br />
Za zabytki polskiej kultury, <br />
Niszczone latami w szale barbarzyńskim, <br />
Przez niemieckich nadludzi,<br />
<br />
Za splądrowane zabytkowe dworki,<br />
Zrabowane z nich dzieła sztuki,<br />
Połamane ścienne zegary,<br />
Zniszczone rodzinne pamiątki,<br />
<br />
Za wyburzone kościoły, <br />
Pamiętające minionych pokoleń modlitwy, <br />
Za rozbite polne kapliczki, <br />
Cieszące niegdyś naszych pradziadów oczy,<br />
<br />
Za spalone biblioteki, <br />
Pełne ksiąg unikatowych,<br />
Za bezcenne pożółkłe rękopisy,<br />
Spopielone wraz z domowymi archiwami…<br />
<br />
Żądamy reparacji... <br />
Za wszelkie możliwe krzywdy,<br />
Wyrządzone w latach okrutnej okupacji, <br />
Gdy byliśmy tak bezsilni,<br />
<br />
Za tamten strach wszechobecny,<br />
Bezprawne uliczne łapanki,<br />
Ciągły lęk przed wywózkami,<br />
Eksmisje i rekwizycje w środku nocy<br />
<br />
Za to że byliśmy podludźmi, <br />
Z biegiem lat kolejnych,<br />
Mającymi być wyniszczonymi, <br />
Podług aryjskich panów woli,<br />
<br />
Za każdą polską łzę, <br />
Choć było ich przecież więcej,<br />
Niż padających na ziemię<br />
Przez całą wojnę z nabojów łusek…<br />
<br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/GpRzJcVwkK4" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Żądamy reparacji... <br />
Za dziesiątki miast bezbronnych,<br />
Bombardowanych dniami i nocami,<br />
Przez niemieckich bombowców dywizjony,<br />
<br />
Za wtargnięcie do naszych granic, <br />
Bez formalnego wypowiedzenia wojny,<br />
Poranienie naszej polskiej ziemi,<br />
Wybuchów i pożóg tysiącami,<br />
<br />
Za każdą bolesną ranę, <br />
Zadaną naszej ukochanej Ojczyźnie,<br />
W tamte pamiętne dni wrześniowe, <br />
Bólu i cierpienia tak pełne,<br />
<br />
Za zabite wspomnienia,<br />
Umierające w dogasających zgliszczach, <br />
Pamięć o dawnych pokoleniach,<br />
Pogrzebaną w wszechobecnych gruzach…<br />
<br />
Żądamy reparacji... <br />
Za ogrom niemieckich zbrodni, <br />
W tamtych czasach nieludzkich, <br />
Popełnionych na narodzie polskim,<br />
<br />
Za bohaterskich Żołnierzy Września, <br />
Rozstrzeliwanych w masowych egzekucjach,<br />
Z pogwałceniem wojennego prawa,<br />
Gdy przeszywała powietrze z ckm-u seria,<br />
<br />
Za partyzantów nocami pojmanych,<br />
W lasach i borach rozległych<br />
O świcie bez litości straconych,<br />
Przez niemiecki pluton egzekucyjny,<br />
<br />
Za tysiące bezbronnych cywilów, <br />
Mordowanych bez sumienia wyrzutów,<br />
Podług bezdusznych rozkazów,<br />
Wydawanych przez niemieckich oficerów…<br />
<br />
Żądamy reparacji... <br />
Za przetrącone życiowe plany, <br />
Milionów Polaków i Polek młodych, <br />
Stojących wówczas na progu dorosłości,<br />
<br />
Za ich wielkie marzenia, <br />
Pogrzebane w zniszczonych miastach,<br />
Wyniszczający nerwy ich strach,<br />
Masowe przerażenie bezmiarem okrucieństwa,<br />
<br />
Za zrabowany tak chciwie, <br />
Wielopokoleniowych rodzin dobytek,<br />
Pełne polskich więźniów katownie, <br />
Wyniszczanych w toku gestapowskich śledztw,<br />
<br />
Mimo siarczystego zimna i chłodu,<br />
Wywózki do koncentracyjnych obozów, <br />
A w obozowych baraków półmroku, <br />
Dotkliwy dojmujący głód…<br />
<br />
Żądamy reparacji... <br />
Za zerwane rodzinne więzi,<br />
Tysiące małżeństw wojną rozdzielonych,<br />
Zrabowane ślubne obrączki,<br />
<br />
Za przerażonych matek krzyk, <br />
Z bezsilności w gardle więznący,<br />
Mimo szalejącej wokoło wojny,<br />
Tulących do piersi maleńkie dzieci,<br />
<br />
Za polskich dzieci przerwane sny,<br />
Niegasnącą ich troskę o bliskich,<br />
Powracające wciąż nocami koszmary,<br />
Dzieciństwo naznaczone tyloma bestialstwami,<br />
<br />
Za milionów matek łzy,<br />
Wylane za poległymi na wojnie synami,<br />
Więzionych synów do matek listy, <br />
Które nigdy nie dotarły...<br />
<br />
Żądamy reparacji... <br />
Za zabytki polskiej kultury, <br />
Niszczone latami w szale barbarzyńskim, <br />
Przez niemieckich nadludzi,<br />
<br />
Za splądrowane zabytkowe dworki,<br />
Zrabowane z nich dzieła sztuki,<br />
Połamane ścienne zegary,<br />
Zniszczone rodzinne pamiątki,<br />
<br />
Za wyburzone kościoły, <br />
Pamiętające minionych pokoleń modlitwy, <br />
Za rozbite polne kapliczki, <br />
Cieszące niegdyś naszych pradziadów oczy,<br />
<br />
Za spalone biblioteki, <br />
Pełne ksiąg unikatowych,<br />
Za bezcenne pożółkłe rękopisy,<br />
Spopielone wraz z domowymi archiwami…<br />
<br />
Żądamy reparacji... <br />
Za wszelkie możliwe krzywdy,<br />
Wyrządzone w latach okrutnej okupacji, <br />
Gdy byliśmy tak bezsilni,<br />
<br />
Za tamten strach wszechobecny,<br />
Bezprawne uliczne łapanki,<br />
Ciągły lęk przed wywózkami,<br />
Eksmisje i rekwizycje w środku nocy<br />
<br />
Za to że byliśmy podludźmi, <br />
Z biegiem lat kolejnych,<br />
Mającymi być wyniszczonymi, <br />
Podług aryjskich panów woli,<br />
<br />
Za każdą polską łzę, <br />
Choć było ich przecież więcej,<br />
Niż padających na ziemię<br />
Przez całą wojnę z nabojów łusek…<br />
<br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/GpRzJcVwkK4" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[- bez ściemy ..!!]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-8001.html</link>
			<pubDate>Thu, 20 Aug 2026 18:04:54 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-8001.html</guid>
			<description><![CDATA[.<br />
<div style="text-align: center;">
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/fxsN4NFuQnE" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
</div>
<div style="text-align: center;">~~<br />
<span style="font-size: medium;"><span style="font-weight: bold;">- bez ściemy..!!</span></span><br />
~~<br />
Znam ja (P)rezydenta o imieniu Karol<br />
- to wrzód, co uwiera moją, późną starość!!<br />
<br />
Nie jest wybranym w sposób prawowity<br />
- pozamieniano tu wyborcze kwity ...<br />
<br />
Postać niegodna swojego urzędu<br />
- bardziej stosowna kibolskiego spędu!!!<br />
<br />
Ja już nie mogę, w moje, późne lata<br />
- z takim pajacem, się po prostu zbratać ...<br />
<br />
Czy wśród rodaków znajdzie się nas wielu,<br />
by precz wyrzucić kukłę po Popielu?!!!<br />
<br />
Czy też nam przyjdzie przeżyć z "ciemnym ludem"<br />
tego, co nastał nam z "wyborczym cudem" ...???<br />
<br />
Ja już nie mogę - wstyd zżera mi duszę<br />
- żegnając życie - cierpieć te katusze ...<br />
<br />
Setka przede mną, bardzo niedaleko,<br />
- tutaj zaś hańba płynie Wisłą, rzeką ...<br />
~~</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[.<br />
<div style="text-align: center;">
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/fxsN4NFuQnE" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
</div>
<div style="text-align: center;">~~<br />
<span style="font-size: medium;"><span style="font-weight: bold;">- bez ściemy..!!</span></span><br />
~~<br />
Znam ja (P)rezydenta o imieniu Karol<br />
- to wrzód, co uwiera moją, późną starość!!<br />
<br />
Nie jest wybranym w sposób prawowity<br />
- pozamieniano tu wyborcze kwity ...<br />
<br />
Postać niegodna swojego urzędu<br />
- bardziej stosowna kibolskiego spędu!!!<br />
<br />
Ja już nie mogę, w moje, późne lata<br />
- z takim pajacem, się po prostu zbratać ...<br />
<br />
Czy wśród rodaków znajdzie się nas wielu,<br />
by precz wyrzucić kukłę po Popielu?!!!<br />
<br />
Czy też nam przyjdzie przeżyć z "ciemnym ludem"<br />
tego, co nastał nam z "wyborczym cudem" ...???<br />
<br />
Ja już nie mogę - wstyd zżera mi duszę<br />
- żegnając życie - cierpieć te katusze ...<br />
<br />
Setka przede mną, bardzo niedaleko,<br />
- tutaj zaś hańba płynie Wisłą, rzeką ...<br />
~~</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Sowieckie pomniki]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-8000.html</link>
			<pubDate>Thu, 20 Aug 2026 01:07:50 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-8000.html</guid>
			<description><![CDATA[Tak chciałbym by sowieckie pomniki, <br />
Ciążące tak bardzo naszej polskiej ziemi, <br />
Naraz wszystkie obróciły się w pył, <br />
Rozwiany przez wiatr historii,<br />
<br />
By na poświęconych im placach, <br />
Najmniejszy po nich nie pozostał ślad, <br />
A z nieśpiesznym biegiem kolejnych lat,<br />
Wszelkie wspomnienie po nich zatarł czas,<br />
<br />
By pięcioramienne sowieckie gwiazdy, <br />
Swymi uderzeniami bezlitosnymi, <br />
Rozbiły na zawsze żelazne młoty, <br />
Nie oszczędzając żadnej z nich,<br />
<br />
By z budzących grozę sztandarów czerwonych, <br />
Niegdyś dumnie powiewających, <br />
Pozostały już tylko strzępy, <br />
Pokryte kurzem historii…<br />
<br />
By w całym naszym rozległym kraju,<br />
Znienawidzone pomniki sowieckich sołdatów,<br />
Bez zbędnych niepotrzebnych słów,<br />
Runęły naraz z swych cokołów,<br />
<br />
By sowieckich pomników cienie <br />
Nie skrywały tej prawdy straszliwej,<br />
O bolszewików niewysłowionym okrucieństwie,<br />
Zaświadczonym przez miliony łez,<br />
<br />
By ta okrutna prawda <br />
O sowieckich mordach, rabunkach i gwałtach,<br />
Z biegiem kolejnych przyszłych lat <br />
Nigdy nie była przez nie tłumiona,<br />
<br />
By te sowieckie monumenty <br />
Dla udręczonej przez lata Polski<br />
Przenigdy już nie były <br />
Jak szorstka dłoń zaciśnięta na szyi,<br />
<br />
Nie pozwalająca z gardła wydobyć,<br />
Głośnego nieujarzmionego krzyku prawdy, <br />
O bezmiarze armii czerwonej win,<br />
Przez komunistów usłużnie wymazywanych…<br />
<br />
By wkrótce miejsca ustąpiły, <br />
Pomnikom bohaterów prawdziwych,<br />
Wiernych Ojczyźnie patriotów niezłomnych,<br />
Nie będących obcych mocarstw sługusami,<br />
<br />
By z sowieckich pomników gruz, <br />
Hołdem był dla tysięcy opozycjonistów, <br />
Złożonym przez Historię u ich stóp, <br />
Niczym wiązanki wielobarwnych kwiatów,<br />
<br />
By sprawiedliwa Historia, <br />
Ta prawdy niezłomna strażniczka,<br />
Wszelki ślad po nich zatarła, <br />
Aż po kres ziemskiego świata…<br />
<br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/d6dAOPCJ9IQ" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/a6RncCnhjhk" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Tak chciałbym by sowieckie pomniki, <br />
Ciążące tak bardzo naszej polskiej ziemi, <br />
Naraz wszystkie obróciły się w pył, <br />
Rozwiany przez wiatr historii,<br />
<br />
By na poświęconych im placach, <br />
Najmniejszy po nich nie pozostał ślad, <br />
A z nieśpiesznym biegiem kolejnych lat,<br />
Wszelkie wspomnienie po nich zatarł czas,<br />
<br />
By pięcioramienne sowieckie gwiazdy, <br />
Swymi uderzeniami bezlitosnymi, <br />
Rozbiły na zawsze żelazne młoty, <br />
Nie oszczędzając żadnej z nich,<br />
<br />
By z budzących grozę sztandarów czerwonych, <br />
Niegdyś dumnie powiewających, <br />
Pozostały już tylko strzępy, <br />
Pokryte kurzem historii…<br />
<br />
By w całym naszym rozległym kraju,<br />
Znienawidzone pomniki sowieckich sołdatów,<br />
Bez zbędnych niepotrzebnych słów,<br />
Runęły naraz z swych cokołów,<br />
<br />
By sowieckich pomników cienie <br />
Nie skrywały tej prawdy straszliwej,<br />
O bolszewików niewysłowionym okrucieństwie,<br />
Zaświadczonym przez miliony łez,<br />
<br />
By ta okrutna prawda <br />
O sowieckich mordach, rabunkach i gwałtach,<br />
Z biegiem kolejnych przyszłych lat <br />
Nigdy nie była przez nie tłumiona,<br />
<br />
By te sowieckie monumenty <br />
Dla udręczonej przez lata Polski<br />
Przenigdy już nie były <br />
Jak szorstka dłoń zaciśnięta na szyi,<br />
<br />
Nie pozwalająca z gardła wydobyć,<br />
Głośnego nieujarzmionego krzyku prawdy, <br />
O bezmiarze armii czerwonej win,<br />
Przez komunistów usłużnie wymazywanych…<br />
<br />
By wkrótce miejsca ustąpiły, <br />
Pomnikom bohaterów prawdziwych,<br />
Wiernych Ojczyźnie patriotów niezłomnych,<br />
Nie będących obcych mocarstw sługusami,<br />
<br />
By z sowieckich pomników gruz, <br />
Hołdem był dla tysięcy opozycjonistów, <br />
Złożonym przez Historię u ich stóp, <br />
Niczym wiązanki wielobarwnych kwiatów,<br />
<br />
By sprawiedliwa Historia, <br />
Ta prawdy niezłomna strażniczka,<br />
Wszelki ślad po nich zatarła, <br />
Aż po kres ziemskiego świata…<br />
<br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/d6dAOPCJ9IQ" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/a6RncCnhjhk" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[- takie życie ...]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7999.html</link>
			<pubDate>Wed, 12 Aug 2026 12:32:47 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7999.html</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;">
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/olJFi_zLnKI" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
</div>
<div style="text-align: center;">~~</div>
<span style="font-size: medium;"><div style="text-align: center;">Kolejny wieczór w nadmorskim kurorcie,<br />
po dziennej porcji prażenia na słońcu<br />
- czas po kolacji - prysznic - no i w końcu<br />
nogi prowadzą same, gdzie słychać kapelę ...<br />
<br />
Wypijasz lampkę wina, nie trzeba zbyt wiele,<br />
byś poczuł rytm taneczny i wielką ochotę<br />
by do hotelu zmierzać - już nie sam - z powrotem<br />
- lecz w towarzystwie miłej i ochotnej pani ...<br />
<br />
Nie mów zbyt wiele<br />
- nie udawaj, że kochasz ją ...<br />
Ona zna Twoje cele<br />
- dziś gotowa jest zostać tą,<br />
która obojga was zadowoli ...<br />
<br />
Jesteście nie po raz pierwszy w tej roli<br />
- więc możecie nawet przystać na to<br />
by resztę urlopu dzielić wspólną chatą,<br />
co pozwoli korzystać do woli<br />
z uroków miejsca i czasu, jaki wam pozostał ..<br />
<br />
Sprawa o tyle naturalnie prosta,<br />
jeśli nie zadajecie pytań, co z prywatnym życiem ...<br />
Czujecie, że tu i teraz jest wam znakomicie,<br />
więc przeżywajcie razem, bez wspomnień obrazów ...<br />
<br />
Nie mów zbyt wiele<br />
- nie udawaj, że kochasz ją ...<br />
Ona zna Twoje cele<br />
- też gotowa jest zostać tą,<br />
która obojga was zadowoli ...<br />
<br />
- więc nie wychodź z swej roli ...<br />
~~</div></span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;">
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/olJFi_zLnKI" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
</div>
<div style="text-align: center;">~~</div>
<span style="font-size: medium;"><div style="text-align: center;">Kolejny wieczór w nadmorskim kurorcie,<br />
po dziennej porcji prażenia na słońcu<br />
- czas po kolacji - prysznic - no i w końcu<br />
nogi prowadzą same, gdzie słychać kapelę ...<br />
<br />
Wypijasz lampkę wina, nie trzeba zbyt wiele,<br />
byś poczuł rytm taneczny i wielką ochotę<br />
by do hotelu zmierzać - już nie sam - z powrotem<br />
- lecz w towarzystwie miłej i ochotnej pani ...<br />
<br />
Nie mów zbyt wiele<br />
- nie udawaj, że kochasz ją ...<br />
Ona zna Twoje cele<br />
- dziś gotowa jest zostać tą,<br />
która obojga was zadowoli ...<br />
<br />
Jesteście nie po raz pierwszy w tej roli<br />
- więc możecie nawet przystać na to<br />
by resztę urlopu dzielić wspólną chatą,<br />
co pozwoli korzystać do woli<br />
z uroków miejsca i czasu, jaki wam pozostał ..<br />
<br />
Sprawa o tyle naturalnie prosta,<br />
jeśli nie zadajecie pytań, co z prywatnym życiem ...<br />
Czujecie, że tu i teraz jest wam znakomicie,<br />
więc przeżywajcie razem, bez wspomnień obrazów ...<br />
<br />
Nie mów zbyt wiele<br />
- nie udawaj, że kochasz ją ...<br />
Ona zna Twoje cele<br />
- też gotowa jest zostać tą,<br />
która obojga was zadowoli ...<br />
<br />
- więc nie wychodź z swej roli ...<br />
~~</div></span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[- z życiem na Ty ...]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7998.html</link>
			<pubDate>Sat, 01 Aug 2026 13:15:46 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7998.html</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;">
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/0C53_j-uzL0" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
</div>
<span style="font-size: medium;"><div style="text-align: center;">~~<br />
Przeżyłem niejedno<br />
- Wszystkie sexi bledną<br />
Po bliższym poznaniu ...<br />
<br />
Życie zmusi Ciebie<br />
Byś myślał o chlebie<br />
- Nie tylko o ... spaniu ..!!<br />
<br />
Czy ideał kobiety wymyślił jakiś kretyn..?<br />
Tu pytam się ...<br />
<br />
Blond sexi w wymiarach<br />
O które Bóg się starał..?<br />
Na pewno nie..!!<br />
<br />
Bo jakby tu wybrzmiały<br />
O blondynkach kawały ...<br />
To ... to trochę wstyd ...<br />
<br />
Czarnowłose Panie<br />
- Ja głosuję na nie<br />
Bo blond to mit ...<br />
<br />
Teraz na spokojnie ...<br />
Obdarzone hojnie<br />
I tu i tam ...<br />
<br />
O wymiarach myślę<br />
I tym, co w umyśle<br />
U owych dam ...<br />
<br />
Boskie... bara ... bara<br />
Z tymi o wymiarach<br />
Brigitte Bardot ...<br />
<br />
No, ale co po tym?<br />
Masz rozmawiać z kotem?<br />
Jak zgaśnie ... knot?!!<br />
<br />
A zatem, panowie<br />
Niech tu się wypowie<br />
Wasza chęć do życia ...<br />
<br />
Czy na krótką metę<br />
Chcecie tę kobietę<br />
- czy do gniazdka wicia ...??<br />
<br />
Przeżyłem niejedno<br />
- Wszystkie sexi bledną<br />
Po bliższym poznaniu ...<br />
<br />
Życie zmusi Ciebie<br />
Byś myślał o chlebie<br />
- Nie tylko o ... spaniu ..!!<br />
~~</div></span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;">
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/0C53_j-uzL0" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
</div>
<span style="font-size: medium;"><div style="text-align: center;">~~<br />
Przeżyłem niejedno<br />
- Wszystkie sexi bledną<br />
Po bliższym poznaniu ...<br />
<br />
Życie zmusi Ciebie<br />
Byś myślał o chlebie<br />
- Nie tylko o ... spaniu ..!!<br />
<br />
Czy ideał kobiety wymyślił jakiś kretyn..?<br />
Tu pytam się ...<br />
<br />
Blond sexi w wymiarach<br />
O które Bóg się starał..?<br />
Na pewno nie..!!<br />
<br />
Bo jakby tu wybrzmiały<br />
O blondynkach kawały ...<br />
To ... to trochę wstyd ...<br />
<br />
Czarnowłose Panie<br />
- Ja głosuję na nie<br />
Bo blond to mit ...<br />
<br />
Teraz na spokojnie ...<br />
Obdarzone hojnie<br />
I tu i tam ...<br />
<br />
O wymiarach myślę<br />
I tym, co w umyśle<br />
U owych dam ...<br />
<br />
Boskie... bara ... bara<br />
Z tymi o wymiarach<br />
Brigitte Bardot ...<br />
<br />
No, ale co po tym?<br />
Masz rozmawiać z kotem?<br />
Jak zgaśnie ... knot?!!<br />
<br />
A zatem, panowie<br />
Niech tu się wypowie<br />
Wasza chęć do życia ...<br />
<br />
Czy na krótką metę<br />
Chcecie tę kobietę<br />
- czy do gniazdka wicia ...??<br />
<br />
Przeżyłem niejedno<br />
- Wszystkie sexi bledną<br />
Po bliższym poznaniu ...<br />
<br />
Życie zmusi Ciebie<br />
Byś myślał o chlebie<br />
- Nie tylko o ... spaniu ..!!<br />
~~</div></span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Long ago in Volhynia (Ballad based on a poem)]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7997.html</link>
			<pubDate>Tue, 28 Jul 2026 17:26:24 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7997.html</guid>
			<description><![CDATA[<br />
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/Pul8pV1Zahw" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
<br />
<br />
Cały świat musi dowiedzieć się czym było ludobójstwo na Wołyniu!... W świadomości przeciętnego Europejczyka ludobójstwo na Wołyniu musi wyryć się tak samo mocno jak Holokaust czy ludobójstwo Ormian!... <br />
<br />
Dziś chrześcijańska Europa musi w takim samym stopniu pamiętać o ludobójstwie wołyńskim jak i o ludobójstwie katyńskim… Zarówno Katyń jak i Wołyń nie mogą być dziś dla przeciętnego Europejczyka jedynie pustymi pojęciami...<br />
<br />
Bezzwłocznie należy nadrobić lata polskich zaniedbań na tym polu... Na szczęście bardzo pomocna tutaj okazuje się sztuczna inteligencja, czego myślę najlepszym przykładem jest to wspaniałe dzieło, jakie stworzył Pan Michał Pierzycki na podstawie mojego wiersza ,,Przed laty na Wołyniu" wyrażając zarazem zgodę na opublikowanie tego poruszającego widowiska także i na moim kanale… Co szczególnie warte podkreślenia biegle władający językiem angielskim Michał Pierzycki dokonał także tłumaczenia tego mojego wiersza na język angielski, tworząc na jego podstawie przepiękną balladę również i w tym języku… Myślę że ma ona duży potencjał by dotrzeć do wyobraźni przeciętnego nie interesującego się zbytnio historią anglojęzycznego widza, otwierając mu zarazem oczy na to czym tak naprawdę było ludobójstwo na Wołyniu…<br />
<br />
Myślę że ta szczególna, głęboko poruszająca ballada ma duży potencjał by dotrzeć do dziesiątek tysięcy Europejczyków i pasjonatów historii z całego świata, przemawiając zarazem do ich wyobraźni… Stąd moja gorąca prośba do wszystkich moich czytelników i widzów o pomoc w rozpowszechnianiu tego naszego wspólnego dzieła… Zróbmy wspólnie wszystko, by prawda o Wołyniu dotarła do jak największej liczby ludzi na całym świecie!<br />
<br />
<br />
,,Long ago in Volhynia" <br />
<br />
      In the twilight of old Orthodox churches,<br />
where silent bells once called to prayer,<br />
words were spoken that darkened hearts,<br />
and hatred settled in the air.<br />
<br />
Drops of holy water glittered softly<br />
upon the axe, the scythe, the blade.<br />
Hands were raised in solemn blessing,<br />
while shadows gathered where hope had stayed.<br />
<br />
A dream was promised—pure and shining,<br />
"a nation clear as crystal glass."<br />
Yet every step toward that false tomorrow<br />
left innocent lives beneath the grass.<br />
<br />
The quiet villages were still asleep,<br />
children dreaming of another dawn.<br />
Before the sunrise kissed the meadows,<br />
their peaceful world was forever gone.<br />
<br />
The cries of mothers filled the valleys,<br />
the tears of fathers stained the earth.<br />
The oldest hands and newborn children<br />
were judged unworthy from their birth.<br />
<br />
Fields remembered every footprint.<br />
Rivers carried every name.<br />
The wind still whispers through the forests<br />
of sorrow no one should proclaim.<br />
<br />
Above the smoke, the angels gathered,<br />
counting every crimson tear.<br />
They held each drop like priceless treasure,<br />
for Heaven knew who suffered here.<br />
<br />
Not every soul surrendered to darkness.<br />
Some chose mercy over fear.<br />
Some Ukrainian hearts stood faithful,<br />
protecting neighbors they held dear.<br />
<br />
Some priests refused to bless the hatred,<br />
choosing conscience over lies.<br />
They paid the price for speaking truth<br />
beneath the same darkening skies.<br />
<br />
History is never healed by silence.<br />
Truth is never born from fear.<br />
Only memory walks beside us<br />
when justice seems to disappear.<br />
<br />
This song is not a call for vengeance.<br />
It is not written to divide.<br />
It is a prayer for every victim,<br />
for every child who should have survived.<br />
<br />
May every cross upon the hillside,<br />
every candle in the night,<br />
every name once almost forgotten<br />
be carried gently into light.<br />
<br />
And when the old church bells are ringing,<br />
may they never call to hate again.<br />
May they speak of truth and mercy,<br />
healing hearts instead of pain.<br />
<br />
For the tears of innocent children<br />
shine forever before God's throne.<br />
And every drop of blood remembers<br />
a life that should have grown.<br />
<br />
Volhynia still speaks in silence.<br />
The fields remember every cry.<br />
As long as memory lives among us,<br />
the innocent will never truly die.<br />
<br />
Lyrics: Kamil Olszówka<br />
Translation, music, performance, arrangement, production and video: Michał Pierzycki<br />
<br />
If this film moved you, please consider sharing it so that the memory of the innocent victims of Volhynia may endure for future generations.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<br />
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/Pul8pV1Zahw" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
<br />
<br />
Cały świat musi dowiedzieć się czym było ludobójstwo na Wołyniu!... W świadomości przeciętnego Europejczyka ludobójstwo na Wołyniu musi wyryć się tak samo mocno jak Holokaust czy ludobójstwo Ormian!... <br />
<br />
Dziś chrześcijańska Europa musi w takim samym stopniu pamiętać o ludobójstwie wołyńskim jak i o ludobójstwie katyńskim… Zarówno Katyń jak i Wołyń nie mogą być dziś dla przeciętnego Europejczyka jedynie pustymi pojęciami...<br />
<br />
Bezzwłocznie należy nadrobić lata polskich zaniedbań na tym polu... Na szczęście bardzo pomocna tutaj okazuje się sztuczna inteligencja, czego myślę najlepszym przykładem jest to wspaniałe dzieło, jakie stworzył Pan Michał Pierzycki na podstawie mojego wiersza ,,Przed laty na Wołyniu" wyrażając zarazem zgodę na opublikowanie tego poruszającego widowiska także i na moim kanale… Co szczególnie warte podkreślenia biegle władający językiem angielskim Michał Pierzycki dokonał także tłumaczenia tego mojego wiersza na język angielski, tworząc na jego podstawie przepiękną balladę również i w tym języku… Myślę że ma ona duży potencjał by dotrzeć do wyobraźni przeciętnego nie interesującego się zbytnio historią anglojęzycznego widza, otwierając mu zarazem oczy na to czym tak naprawdę było ludobójstwo na Wołyniu…<br />
<br />
Myślę że ta szczególna, głęboko poruszająca ballada ma duży potencjał by dotrzeć do dziesiątek tysięcy Europejczyków i pasjonatów historii z całego świata, przemawiając zarazem do ich wyobraźni… Stąd moja gorąca prośba do wszystkich moich czytelników i widzów o pomoc w rozpowszechnianiu tego naszego wspólnego dzieła… Zróbmy wspólnie wszystko, by prawda o Wołyniu dotarła do jak największej liczby ludzi na całym świecie!<br />
<br />
<br />
,,Long ago in Volhynia" <br />
<br />
      In the twilight of old Orthodox churches,<br />
where silent bells once called to prayer,<br />
words were spoken that darkened hearts,<br />
and hatred settled in the air.<br />
<br />
Drops of holy water glittered softly<br />
upon the axe, the scythe, the blade.<br />
Hands were raised in solemn blessing,<br />
while shadows gathered where hope had stayed.<br />
<br />
A dream was promised—pure and shining,<br />
"a nation clear as crystal glass."<br />
Yet every step toward that false tomorrow<br />
left innocent lives beneath the grass.<br />
<br />
The quiet villages were still asleep,<br />
children dreaming of another dawn.<br />
Before the sunrise kissed the meadows,<br />
their peaceful world was forever gone.<br />
<br />
The cries of mothers filled the valleys,<br />
the tears of fathers stained the earth.<br />
The oldest hands and newborn children<br />
were judged unworthy from their birth.<br />
<br />
Fields remembered every footprint.<br />
Rivers carried every name.<br />
The wind still whispers through the forests<br />
of sorrow no one should proclaim.<br />
<br />
Above the smoke, the angels gathered,<br />
counting every crimson tear.<br />
They held each drop like priceless treasure,<br />
for Heaven knew who suffered here.<br />
<br />
Not every soul surrendered to darkness.<br />
Some chose mercy over fear.<br />
Some Ukrainian hearts stood faithful,<br />
protecting neighbors they held dear.<br />
<br />
Some priests refused to bless the hatred,<br />
choosing conscience over lies.<br />
They paid the price for speaking truth<br />
beneath the same darkening skies.<br />
<br />
History is never healed by silence.<br />
Truth is never born from fear.<br />
Only memory walks beside us<br />
when justice seems to disappear.<br />
<br />
This song is not a call for vengeance.<br />
It is not written to divide.<br />
It is a prayer for every victim,<br />
for every child who should have survived.<br />
<br />
May every cross upon the hillside,<br />
every candle in the night,<br />
every name once almost forgotten<br />
be carried gently into light.<br />
<br />
And when the old church bells are ringing,<br />
may they never call to hate again.<br />
May they speak of truth and mercy,<br />
healing hearts instead of pain.<br />
<br />
For the tears of innocent children<br />
shine forever before God's throne.<br />
And every drop of blood remembers<br />
a life that should have grown.<br />
<br />
Volhynia still speaks in silence.<br />
The fields remember every cry.<br />
As long as memory lives among us,<br />
the innocent will never truly die.<br />
<br />
Lyrics: Kamil Olszówka<br />
Translation, music, performance, arrangement, production and video: Michał Pierzycki<br />
<br />
If this film moved you, please consider sharing it so that the memory of the innocent victims of Volhynia may endure for future generations.]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[- Piryt, czyli złoto głupców ...]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7996.html</link>
			<pubDate>Mon, 27 Jul 2026 18:12:24 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7996.html</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;">
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/KykF4QyDl94" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
</div>
<span style="color: #000000;"><div style="text-align: center;">~~<br />
Lipcowy urlop był nader deszczowy<br />
- ale to wina Tuska ..<br />
Zabrał Rydzykowi grosz narodowy<br />
- brak modłów; więc niebo pluska ...<br />
<br />
Żyjemy w czasach, gdy gliniany mocarz<br />
złocony pirytem - tu - fałszem,<br />
utracił swą siłę - jak złamana proca;<br />
żałosne losy jego dalsze ...<br />
<br />
Na dodatek profesor z KUL-owskim tytułem<br />
- były minister oświaty;<br />
ubiera swą postać w przyszłej władzy stułę<br />
- wymierza Tuskowi swe baty ...<br />
<br />
Jego koledzy z ówczesnego rządu<br />
oskarżają siebie nawzajem<br />
- dowodząc choroby partyjnego trądu;<br />
co nowym jest u nich zwyczajem ...<br />
<br />
Niegdyś wychwalani, godni zaufania<br />
politycy z tego obozu,<br />
odchodzą gremialnie, do czego ich skłania<br />
upadek wiozącego wozu ...<br />
<br />
Żyjemy w czasach, gdy gliniany mocarz<br />
złocony pirytem - więc fałszem,<br />
utracił swą siłę - jak złamana proca;<br />
żałosne losy jego dalsze ...<br />
<br />
Wieloletni guru tej, błazeńskiej szajki<br />
utracił pozycję dla Zbawcy.<br />
Jego powtarzane od lat wielu bajki<br />
wyśmiewają dziś nawet ich znawcy ...<br />
<br />
Brunatność poglądów tych, co pozostają<br />
przy wodzu, bez zmiany mundurów,<br />
dyktowana prywatą - wciąż nadzieję mają<br />
na objęcie władzy po guru ...<br />
<br />
Żyjemy w czasach, gdy gliniany mocarz<br />
złocony pirytem - tu - fałszem,<br />
utracił swą siłę - jak złamana proca;<br />
żałosne losy jego dalsze ...<br />
~~</div></span>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;">
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/KykF4QyDl94" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
</div>
<span style="color: #000000;"><div style="text-align: center;">~~<br />
Lipcowy urlop był nader deszczowy<br />
- ale to wina Tuska ..<br />
Zabrał Rydzykowi grosz narodowy<br />
- brak modłów; więc niebo pluska ...<br />
<br />
Żyjemy w czasach, gdy gliniany mocarz<br />
złocony pirytem - tu - fałszem,<br />
utracił swą siłę - jak złamana proca;<br />
żałosne losy jego dalsze ...<br />
<br />
Na dodatek profesor z KUL-owskim tytułem<br />
- były minister oświaty;<br />
ubiera swą postać w przyszłej władzy stułę<br />
- wymierza Tuskowi swe baty ...<br />
<br />
Jego koledzy z ówczesnego rządu<br />
oskarżają siebie nawzajem<br />
- dowodząc choroby partyjnego trądu;<br />
co nowym jest u nich zwyczajem ...<br />
<br />
Niegdyś wychwalani, godni zaufania<br />
politycy z tego obozu,<br />
odchodzą gremialnie, do czego ich skłania<br />
upadek wiozącego wozu ...<br />
<br />
Żyjemy w czasach, gdy gliniany mocarz<br />
złocony pirytem - więc fałszem,<br />
utracił swą siłę - jak złamana proca;<br />
żałosne losy jego dalsze ...<br />
<br />
Wieloletni guru tej, błazeńskiej szajki<br />
utracił pozycję dla Zbawcy.<br />
Jego powtarzane od lat wielu bajki<br />
wyśmiewają dziś nawet ich znawcy ...<br />
<br />
Brunatność poglądów tych, co pozostają<br />
przy wodzu, bez zmiany mundurów,<br />
dyktowana prywatą - wciąż nadzieję mają<br />
na objęcie władzy po guru ...<br />
<br />
Żyjemy w czasach, gdy gliniany mocarz<br />
złocony pirytem - tu - fałszem,<br />
utracił swą siłę - jak złamana proca;<br />
żałosne losy jego dalsze ...<br />
~~</div></span>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Przed laty na Wołyniu (Ballada na podstawie wiersza)]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7995.html</link>
			<pubDate>Sun, 19 Jul 2026 01:36:24 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7995.html</guid>
			<description><![CDATA[<br />
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/_KpMtIzmteA" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
<br />
Ogromnie dziękuję Panu Michałowi Pierzyckiemu za to wspaniałe dzieło, jakie stworzył on na podstawie mojego wiersza ,,Przed laty na Wołyniu" i za zgodę na opublikowanie tego poruszającego widowiska także i na moim kanale … To wspaniałe uczucie kiedy moja poezja jest doceniana!... Jestem głęboko wzruszony...   <br />
<br />
Panie Michale jestem pod ogromnym, ale to ogromnym wrażeniem Pana pracy!... Kawał solidnej roboty!... Jestem głęboko ujęty i oczarowany zarazem... Bezdyskusyjnie jest Pan wspaniałym artystą!... <br />
<br />
A wszystkich moich czytelników i widzów gorąco zapraszam do zatopienia się bez pamięci w tej głęboko poruszającej, niezwykłej balladzie…<br />
<br />
Licząc na dalszą owocną współpracę między nami... Pozdrawiam Pana Michała Pierzyckiego Najserdeczniej!<br />
<br />
<br />
Słowa: Kamil Olszówka<br />
Muzyka, aranżacja i realizacja: Michał Pierzycki<br />
<br />
,,Przed laty na Wołyniu"<br />
<br />
      W półmroku starych cerkwi,<br />
Pośród śmiechów szyderczych,<br />
Słów nienawiścią przepełnionych,<br />
Od niewysłowionej pogardy ciężkich,<br />
<br />
Padały krople święconej wody,<br />
Na piły, widły, siekiery,<br />
Uświęcając je w celu zbrodniczym,<br />
W świętokradzkim obrzędzie bezbożnym.<br />
<br />
Płomienne starego popa kazanie,<br />
Nieludzką nienawiścią podszyte,<br />
Wielkich zbrodni miało być zarzewiem,<br />
Rozlanych po Ukrainie okrucieństw pożarem,<br />
<br />
Nienawistne słowa starego popa,<br />
Były jak sączony w dusze jad,<br />
Pod pozorem banderyzmu szerzenia<br />
Zabijający wszelkie wyrzuty sumienia.<br />
<br />
I te święconej wody krople,<br />
Na polskie dzieci były wyrokiem,<br />
Zwiastować bowiem miały ich śmierć,<br />
Strasznego ich losu były przypieczętowaniem.<br />
<br />
I każda święconej wody kropla,<br />
Czyichś cierpień oznaczała bezmiar,<br />
Śmierć w nieopisanych męczarniach,<br />
Orgie mordów w odmętach szaleństwa.<br />
<br />
A te maleńkie kropelki,<br />
Heroldami były zbrodni straszliwych,<br />
Zwiastować miały dziecięcej krwi strużki,<br />
Niezliczone z oczu ich łzy,<br />
<br />
A każda święconej wody kropla,<br />
Brudna, wstrętna i zimna,<br />
Błogosławieństwem była szatana,<br />
Diabelski chichot w sobie kryła.<br />
<br />
Nasiąkła nienawiścią Agiasma,<br />
W tamtych pełnych okrucieństwa dniach,<br />
Nie była symbolem oczyszczenia,<br />
Skaziły ją popów bezbożne słowa…<br />
<br />
I w księżyca blasku upiornym,<br />
Wyważały drzwi chałup poświęcone łomy,<br />
Rozłupywały czaszki maleńkich dzieci,<br />
Pobłogosławione przez popów siekiery,<br />
<br />
Pokropione w cerkwiach kosy,<br />
Odbijając się w głębi przerażonych źrenic,<br />
Dotykając młodych dziewcząt krtani,<br />
Niejedną nić życia trwale przecięły.<br />
<br />
A krople przelanej krwi polskich dzieci,<br />
Przed oblicza hufców anielskich,<br />
Płacząc rzewnie skargi swe niosły,<br />
O potworności zbrodni straszliwych,<br />
<br />
A każda dziecięcej krwi kropelka,<br />
Strwożona aniołom opowiedziała,<br />
Jak wielkiego bezmiaru okrucieństwa,<br />
W wołyńskie noce świadkiem była.<br />
<br />
I te krople niewinnej krwi,<br />
Dzieci bestialsko pomordowanych,<br />
Uczciły wierne Bogu anioły,<br />
Pieczętując je swymi pocałunkami,<br />
<br />
By po kres świata były świadectwem,<br />
O tamtym straszliwym bestialstwie,<br />
Jak ludzkiej natury zezwierzęcenie,<br />
Potrafi być nieujarzmione…<br />
<br />
Miała być rzekomo wolna Ukraina,<br />
Czysta jak przysłowiowa wody szklanka,<br />
Lecz w niewysłowionej nienawiści skąpana,<br />
Spłynęła wkrótce krwią zbroczona.<br />
<br />
I pomimo upływu lat,<br />
Pozostaje wciąż wstrętna i brudna,<br />
W tamtych nierozliczonych zbrodniach<br />
Wciąż bezwstydnie unurzana,<br />
<br />
Wciąż bez woli oczyszczenia,<br />
Gdy zakłamana elita,<br />
Haniebny kurs polityki wyznacza,<br />
Czcząc zbrodniarzy w niezliczonych pomnikach…<br />
<br />
A pomordowanych na Wołyniu dzieci,<br />
Nie utuli już nikt,<br />
Jedynie niebiańskie anioły,<br />
Otrą z oczu ich łzy,<br />
<br />
A każda polskiego dziecka łza,<br />
Większą ma wagę w oczach Boga,<br />
Niż ukraińskich historyków kłamstwa,<br />
Którym przyklaskuje dwulicowy świat.<br />
<br />
Każda kropla polskiej krwi<br />
Pozostała na wołyńskiej ziemi,<br />
Świadectwem jest dziś niezatartym<br />
Tamtych zbrodni straszliwych,<br />
<br />
Wielkie morze łez,<br />
Polskich dzieci zgładzonych okrutnie,<br />
Dla ludzkości jest plamą na honorze,<br />
Dla cywilizowanego świata sumienia wyrzutem…<br />
<br />
- Wiersz napisany dla upamiętnienia osiemdziesiątej trzeciej rocznicy krwawej niedzieli na Wołyniu…]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<br />
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/_KpMtIzmteA" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
<br />
Ogromnie dziękuję Panu Michałowi Pierzyckiemu za to wspaniałe dzieło, jakie stworzył on na podstawie mojego wiersza ,,Przed laty na Wołyniu" i za zgodę na opublikowanie tego poruszającego widowiska także i na moim kanale … To wspaniałe uczucie kiedy moja poezja jest doceniana!... Jestem głęboko wzruszony...   <br />
<br />
Panie Michale jestem pod ogromnym, ale to ogromnym wrażeniem Pana pracy!... Kawał solidnej roboty!... Jestem głęboko ujęty i oczarowany zarazem... Bezdyskusyjnie jest Pan wspaniałym artystą!... <br />
<br />
A wszystkich moich czytelników i widzów gorąco zapraszam do zatopienia się bez pamięci w tej głęboko poruszającej, niezwykłej balladzie…<br />
<br />
Licząc na dalszą owocną współpracę między nami... Pozdrawiam Pana Michała Pierzyckiego Najserdeczniej!<br />
<br />
<br />
Słowa: Kamil Olszówka<br />
Muzyka, aranżacja i realizacja: Michał Pierzycki<br />
<br />
,,Przed laty na Wołyniu"<br />
<br />
      W półmroku starych cerkwi,<br />
Pośród śmiechów szyderczych,<br />
Słów nienawiścią przepełnionych,<br />
Od niewysłowionej pogardy ciężkich,<br />
<br />
Padały krople święconej wody,<br />
Na piły, widły, siekiery,<br />
Uświęcając je w celu zbrodniczym,<br />
W świętokradzkim obrzędzie bezbożnym.<br />
<br />
Płomienne starego popa kazanie,<br />
Nieludzką nienawiścią podszyte,<br />
Wielkich zbrodni miało być zarzewiem,<br />
Rozlanych po Ukrainie okrucieństw pożarem,<br />
<br />
Nienawistne słowa starego popa,<br />
Były jak sączony w dusze jad,<br />
Pod pozorem banderyzmu szerzenia<br />
Zabijający wszelkie wyrzuty sumienia.<br />
<br />
I te święconej wody krople,<br />
Na polskie dzieci były wyrokiem,<br />
Zwiastować bowiem miały ich śmierć,<br />
Strasznego ich losu były przypieczętowaniem.<br />
<br />
I każda święconej wody kropla,<br />
Czyichś cierpień oznaczała bezmiar,<br />
Śmierć w nieopisanych męczarniach,<br />
Orgie mordów w odmętach szaleństwa.<br />
<br />
A te maleńkie kropelki,<br />
Heroldami były zbrodni straszliwych,<br />
Zwiastować miały dziecięcej krwi strużki,<br />
Niezliczone z oczu ich łzy,<br />
<br />
A każda święconej wody kropla,<br />
Brudna, wstrętna i zimna,<br />
Błogosławieństwem była szatana,<br />
Diabelski chichot w sobie kryła.<br />
<br />
Nasiąkła nienawiścią Agiasma,<br />
W tamtych pełnych okrucieństwa dniach,<br />
Nie była symbolem oczyszczenia,<br />
Skaziły ją popów bezbożne słowa…<br />
<br />
I w księżyca blasku upiornym,<br />
Wyważały drzwi chałup poświęcone łomy,<br />
Rozłupywały czaszki maleńkich dzieci,<br />
Pobłogosławione przez popów siekiery,<br />
<br />
Pokropione w cerkwiach kosy,<br />
Odbijając się w głębi przerażonych źrenic,<br />
Dotykając młodych dziewcząt krtani,<br />
Niejedną nić życia trwale przecięły.<br />
<br />
A krople przelanej krwi polskich dzieci,<br />
Przed oblicza hufców anielskich,<br />
Płacząc rzewnie skargi swe niosły,<br />
O potworności zbrodni straszliwych,<br />
<br />
A każda dziecięcej krwi kropelka,<br />
Strwożona aniołom opowiedziała,<br />
Jak wielkiego bezmiaru okrucieństwa,<br />
W wołyńskie noce świadkiem była.<br />
<br />
I te krople niewinnej krwi,<br />
Dzieci bestialsko pomordowanych,<br />
Uczciły wierne Bogu anioły,<br />
Pieczętując je swymi pocałunkami,<br />
<br />
By po kres świata były świadectwem,<br />
O tamtym straszliwym bestialstwie,<br />
Jak ludzkiej natury zezwierzęcenie,<br />
Potrafi być nieujarzmione…<br />
<br />
Miała być rzekomo wolna Ukraina,<br />
Czysta jak przysłowiowa wody szklanka,<br />
Lecz w niewysłowionej nienawiści skąpana,<br />
Spłynęła wkrótce krwią zbroczona.<br />
<br />
I pomimo upływu lat,<br />
Pozostaje wciąż wstrętna i brudna,<br />
W tamtych nierozliczonych zbrodniach<br />
Wciąż bezwstydnie unurzana,<br />
<br />
Wciąż bez woli oczyszczenia,<br />
Gdy zakłamana elita,<br />
Haniebny kurs polityki wyznacza,<br />
Czcząc zbrodniarzy w niezliczonych pomnikach…<br />
<br />
A pomordowanych na Wołyniu dzieci,<br />
Nie utuli już nikt,<br />
Jedynie niebiańskie anioły,<br />
Otrą z oczu ich łzy,<br />
<br />
A każda polskiego dziecka łza,<br />
Większą ma wagę w oczach Boga,<br />
Niż ukraińskich historyków kłamstwa,<br />
Którym przyklaskuje dwulicowy świat.<br />
<br />
Każda kropla polskiej krwi<br />
Pozostała na wołyńskiej ziemi,<br />
Świadectwem jest dziś niezatartym<br />
Tamtych zbrodni straszliwych,<br />
<br />
Wielkie morze łez,<br />
Polskich dzieci zgładzonych okrutnie,<br />
Dla ludzkości jest plamą na honorze,<br />
Dla cywilizowanego świata sumienia wyrzutem…<br />
<br />
- Wiersz napisany dla upamiętnienia osiemdziesiątej trzeciej rocznicy krwawej niedzieli na Wołyniu…]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Przed laty na Wołyniu (Ballada na podstawie wiersza)]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7994.html</link>
			<pubDate>Sun, 19 Jul 2026 01:28:29 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7994.html</guid>
			<description><![CDATA[<br />
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/_KpMtIzmteA" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
<br />
<br />
Ogromnie dziękuję Panu Michałowi Pierzyckiemu za to wspaniałe dzieło, jakie stworzył on na podstawie mojego wiersza ,,Przed laty na Wołyniu" i za zgodę na opublikowanie tego poruszającego widowiska także i na moim kanale … To wspaniałe uczucie kiedy moja poezja jest doceniana!... Jestem głęboko wzruszony...   <br />
<br />
Panie Michale jestem pod ogromnym, ale to ogromnym wrażeniem Pana pracy!... Kawał solidnej roboty!... Jestem głęboko ujęty i oczarowany zarazem... Bezdyskusyjnie jest Pan wspaniałym artystą!... <br />
<br />
A wszystkich moich czytelników i widzów gorąco zapraszam do zatopienia się bez pamięci w tej głęboko poruszającej, niezwykłej balladzie…<br />
<br />
Licząc na dalszą owocną współpracę między nami... Pozdrawiam Pana Michała Pierzyckiego Najserdeczniej!<br />
<br />
<br />
Słowa: Kamil Olszówka<br />
Muzyka, aranżacja i realizacja: Michał Pierzycki<br />
<br />
<br />
,,Przed laty na Wołyniu"<br />
<br />
     W półmroku starych cerkwi,<br />
Pośród śmiechów szyderczych,<br />
Słów nienawiścią przepełnionych,<br />
Od niewysłowionej pogardy ciężkich,<br />
<br />
Padały krople święconej wody,<br />
Na piły, widły, siekiery,<br />
Uświęcając je w celu zbrodniczym,<br />
W świętokradzkim obrzędzie bezbożnym.<br />
<br />
Płomienne starego popa kazanie,<br />
Nieludzką nienawiścią podszyte,<br />
Wielkich zbrodni miało być zarzewiem,<br />
Rozlanych po Ukrainie okrucieństw pożarem,<br />
<br />
Nienawistne słowa starego popa,<br />
Były jak sączony w dusze jad,<br />
Pod pozorem banderyzmu szerzenia<br />
Zabijający wszelkie wyrzuty sumienia.<br />
<br />
I te święconej wody krople,<br />
Na polskie dzieci były wyrokiem,<br />
Zwiastować bowiem miały ich śmierć,<br />
Strasznego ich losu były przypieczętowaniem.<br />
<br />
I każda święconej wody kropla,<br />
Czyichś cierpień oznaczała bezmiar,<br />
Śmierć w nieopisanych męczarniach,<br />
Orgie mordów w odmętach szaleństwa.<br />
<br />
A te maleńkie kropelki,<br />
Heroldami były zbrodni straszliwych,<br />
Zwiastować miały dziecięcej krwi strużki,<br />
Niezliczone z oczu ich łzy,<br />
<br />
A każda święconej wody kropla,<br />
Brudna, wstrętna i zimna,<br />
Błogosławieństwem była szatana,<br />
Diabelski chichot w sobie kryła.<br />
<br />
Nasiąkła nienawiścią Agiasma,<br />
W tamtych pełnych okrucieństwa dniach,<br />
Nie była symbolem oczyszczenia,<br />
Skaziły ją popów bezbożne słowa…<br />
<br />
I w księżyca blasku upiornym,<br />
Wyważały drzwi chałup poświęcone łomy,<br />
Rozłupywały czaszki maleńkich dzieci,<br />
Pobłogosławione przez popów siekiery,<br />
<br />
Pokropione w cerkwiach kosy,<br />
Odbijając się w głębi przerażonych źrenic,<br />
Dotykając młodych dziewcząt krtani,<br />
Niejedną nić życia trwale przecięły.<br />
<br />
A krople przelanej krwi polskich dzieci,<br />
Przed oblicza hufców anielskich,<br />
Płacząc rzewnie skargi swe niosły,<br />
O potworności zbrodni straszliwych,<br />
<br />
A każda dziecięcej krwi kropelka,<br />
Strwożona aniołom opowiedziała,<br />
Jak wielkiego bezmiaru okrucieństwa,<br />
W wołyńskie noce świadkiem była.<br />
<br />
I te krople niewinnej krwi,<br />
Dzieci bestialsko pomordowanych,<br />
Uczciły wierne Bogu anioły,<br />
Pieczętując je swymi pocałunkami,<br />
<br />
By po kres świata były świadectwem,<br />
O tamtym straszliwym bestialstwie,<br />
Jak ludzkiej natury zezwierzęcenie,<br />
Potrafi być nieujarzmione…<br />
<br />
Miała być rzekomo wolna Ukraina,<br />
Czysta jak przysłowiowa wody szklanka,<br />
Lecz w niewysłowionej nienawiści skąpana,<br />
Spłynęła wkrótce krwią zbroczona.<br />
<br />
I pomimo upływu lat,<br />
Pozostaje wciąż wstrętna i brudna,<br />
W tamtych nierozliczonych zbrodniach<br />
Wciąż bezwstydnie unurzana,<br />
<br />
Wciąż bez woli oczyszczenia,<br />
Gdy zakłamana elita,<br />
Haniebny kurs polityki wyznacza,<br />
Czcząc zbrodniarzy w niezliczonych pomnikach…<br />
<br />
A pomordowanych na Wołyniu dzieci,<br />
Nie utuli już nikt,<br />
Jedynie niebiańskie anioły,<br />
Otrą z oczu ich łzy,<br />
<br />
A każda polskiego dziecka łza,<br />
Większą ma wagę w oczach Boga,<br />
Niż ukraińskich historyków kłamstwa,<br />
Którym przyklaskuje dwulicowy świat.<br />
<br />
Każda kropla polskiej krwi<br />
Pozostała na wołyńskiej ziemi,<br />
Świadectwem jest dziś niezatartym<br />
Tamtych zbrodni straszliwych,<br />
<br />
Wielkie morze łez,<br />
Polskich dzieci zgładzonych okrutnie,<br />
Dla ludzkości jest plamą na honorze,<br />
Dla cywilizowanego świata sumienia wyrzutem…<br />
<br />
- Wiersz napisany dla upamiętnienia osiemdziesiątej trzeciej rocznicy krwawej niedzieli na Wołyniu…]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<br />
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/_KpMtIzmteA" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
<br />
<br />
Ogromnie dziękuję Panu Michałowi Pierzyckiemu za to wspaniałe dzieło, jakie stworzył on na podstawie mojego wiersza ,,Przed laty na Wołyniu" i za zgodę na opublikowanie tego poruszającego widowiska także i na moim kanale … To wspaniałe uczucie kiedy moja poezja jest doceniana!... Jestem głęboko wzruszony...   <br />
<br />
Panie Michale jestem pod ogromnym, ale to ogromnym wrażeniem Pana pracy!... Kawał solidnej roboty!... Jestem głęboko ujęty i oczarowany zarazem... Bezdyskusyjnie jest Pan wspaniałym artystą!... <br />
<br />
A wszystkich moich czytelników i widzów gorąco zapraszam do zatopienia się bez pamięci w tej głęboko poruszającej, niezwykłej balladzie…<br />
<br />
Licząc na dalszą owocną współpracę między nami... Pozdrawiam Pana Michała Pierzyckiego Najserdeczniej!<br />
<br />
<br />
Słowa: Kamil Olszówka<br />
Muzyka, aranżacja i realizacja: Michał Pierzycki<br />
<br />
<br />
,,Przed laty na Wołyniu"<br />
<br />
     W półmroku starych cerkwi,<br />
Pośród śmiechów szyderczych,<br />
Słów nienawiścią przepełnionych,<br />
Od niewysłowionej pogardy ciężkich,<br />
<br />
Padały krople święconej wody,<br />
Na piły, widły, siekiery,<br />
Uświęcając je w celu zbrodniczym,<br />
W świętokradzkim obrzędzie bezbożnym.<br />
<br />
Płomienne starego popa kazanie,<br />
Nieludzką nienawiścią podszyte,<br />
Wielkich zbrodni miało być zarzewiem,<br />
Rozlanych po Ukrainie okrucieństw pożarem,<br />
<br />
Nienawistne słowa starego popa,<br />
Były jak sączony w dusze jad,<br />
Pod pozorem banderyzmu szerzenia<br />
Zabijający wszelkie wyrzuty sumienia.<br />
<br />
I te święconej wody krople,<br />
Na polskie dzieci były wyrokiem,<br />
Zwiastować bowiem miały ich śmierć,<br />
Strasznego ich losu były przypieczętowaniem.<br />
<br />
I każda święconej wody kropla,<br />
Czyichś cierpień oznaczała bezmiar,<br />
Śmierć w nieopisanych męczarniach,<br />
Orgie mordów w odmętach szaleństwa.<br />
<br />
A te maleńkie kropelki,<br />
Heroldami były zbrodni straszliwych,<br />
Zwiastować miały dziecięcej krwi strużki,<br />
Niezliczone z oczu ich łzy,<br />
<br />
A każda święconej wody kropla,<br />
Brudna, wstrętna i zimna,<br />
Błogosławieństwem była szatana,<br />
Diabelski chichot w sobie kryła.<br />
<br />
Nasiąkła nienawiścią Agiasma,<br />
W tamtych pełnych okrucieństwa dniach,<br />
Nie była symbolem oczyszczenia,<br />
Skaziły ją popów bezbożne słowa…<br />
<br />
I w księżyca blasku upiornym,<br />
Wyważały drzwi chałup poświęcone łomy,<br />
Rozłupywały czaszki maleńkich dzieci,<br />
Pobłogosławione przez popów siekiery,<br />
<br />
Pokropione w cerkwiach kosy,<br />
Odbijając się w głębi przerażonych źrenic,<br />
Dotykając młodych dziewcząt krtani,<br />
Niejedną nić życia trwale przecięły.<br />
<br />
A krople przelanej krwi polskich dzieci,<br />
Przed oblicza hufców anielskich,<br />
Płacząc rzewnie skargi swe niosły,<br />
O potworności zbrodni straszliwych,<br />
<br />
A każda dziecięcej krwi kropelka,<br />
Strwożona aniołom opowiedziała,<br />
Jak wielkiego bezmiaru okrucieństwa,<br />
W wołyńskie noce świadkiem była.<br />
<br />
I te krople niewinnej krwi,<br />
Dzieci bestialsko pomordowanych,<br />
Uczciły wierne Bogu anioły,<br />
Pieczętując je swymi pocałunkami,<br />
<br />
By po kres świata były świadectwem,<br />
O tamtym straszliwym bestialstwie,<br />
Jak ludzkiej natury zezwierzęcenie,<br />
Potrafi być nieujarzmione…<br />
<br />
Miała być rzekomo wolna Ukraina,<br />
Czysta jak przysłowiowa wody szklanka,<br />
Lecz w niewysłowionej nienawiści skąpana,<br />
Spłynęła wkrótce krwią zbroczona.<br />
<br />
I pomimo upływu lat,<br />
Pozostaje wciąż wstrętna i brudna,<br />
W tamtych nierozliczonych zbrodniach<br />
Wciąż bezwstydnie unurzana,<br />
<br />
Wciąż bez woli oczyszczenia,<br />
Gdy zakłamana elita,<br />
Haniebny kurs polityki wyznacza,<br />
Czcząc zbrodniarzy w niezliczonych pomnikach…<br />
<br />
A pomordowanych na Wołyniu dzieci,<br />
Nie utuli już nikt,<br />
Jedynie niebiańskie anioły,<br />
Otrą z oczu ich łzy,<br />
<br />
A każda polskiego dziecka łza,<br />
Większą ma wagę w oczach Boga,<br />
Niż ukraińskich historyków kłamstwa,<br />
Którym przyklaskuje dwulicowy świat.<br />
<br />
Każda kropla polskiej krwi<br />
Pozostała na wołyńskiej ziemi,<br />
Świadectwem jest dziś niezatartym<br />
Tamtych zbrodni straszliwych,<br />
<br />
Wielkie morze łez,<br />
Polskich dzieci zgładzonych okrutnie,<br />
Dla ludzkości jest plamą na honorze,<br />
Dla cywilizowanego świata sumienia wyrzutem…<br />
<br />
- Wiersz napisany dla upamiętnienia osiemdziesiątej trzeciej rocznicy krwawej niedzieli na Wołyniu…]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[- miłosne zauroczenie ...]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7993.html</link>
			<pubDate>Sat, 18 Jul 2026 18:11:38 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7993.html</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;">
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/MFLPvnXX7xg" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;">
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/MFLPvnXX7xg" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Przed laty na Wołyniu]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7992.html</link>
			<pubDate>Sat, 11 Jul 2026 16:58:26 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7992.html</guid>
			<description><![CDATA[W półmroku starych cerkwi, <br />
Pośród śmiechów szyderczych,<br />
Słów nienawiścią przepełnionych, <br />
Od niewysłowionej pogardy ciężkich,<br />
<br />
Padały krople święconej wody, <br />
Na piły, widły, siekiery, <br />
Uświęcając je w celu zbrodniczym, <br />
W świętokradzkim obrzędzie bezbożnym.<br />
<br />
Płomienne starego popa kazanie, <br />
Nieludzką nienawiścią podszyte,<br />
Wielkich zbrodni miało być zarzewiem,<br />
Rozlanych po Ukrainie okrucieństw pożarem,<br />
<br />
Nienawistne słowa starego popa, <br />
Były jak sączony w dusze jad,<br />
Pod pozorem banderyzmu szerzenia<br />
Zabijający wszelkie wyrzuty sumienia.<br />
<br />
I te święconej wody krople, <br />
Na polskie dzieci były wyrokiem, <br />
Zwiastować bowiem miały ich śmierć,<br />
Strasznego ich losu były przypieczętowaniem.<br />
<br />
I każda święconej wody kropla, <br />
Czyichś cierpień oznaczała bezmiar,<br />
Śmierć w nieopisanych męczarniach,<br />
Orgie mordów w odmętach szaleństwa.<br />
<br />
A te maleńkie kropelki, <br />
Heroldami były zbrodni straszliwych,<br />
Zwiastować miały dziecięcej krwi strużki, <br />
Niezliczone z oczu ich łzy,<br />
<br />
A każda święconej wody kropla, <br />
Brudna, wstrętna i zimna,<br />
Błogosławieństwem była szatana,<br />
Diabelski chichot w sobie kryła.<br />
<br />
Nasiąkła nienawiścią Agiasma,<br />
W tamtych pełnych okrucieństwa dniach,<br />
Nie była symbolem oczyszczenia,<br />
Skaziły ją popów bezbożne słowa…<br />
<br />
I w księżyca blasku upiornym, <br />
Wyważały drzwi chałup poświęcone łomy,<br />
Rozłupywały czaszki maleńkich dzieci, <br />
Pobłogosławione przez popów siekiery,<br />
<br />
Pokropione w cerkwiach kosy, <br />
Odbijając się w głębi przerażonych źrenic,<br />
Dotykając młodych dziewcząt krtani,<br />
Niejedną nić życia trwale przecięły.<br />
<br />
A krople przelanej krwi polskich dzieci, <br />
Przed oblicza hufców anielskich,<br />
Płacząc rzewnie  skargi swe niosły,<br />
O potworności zbrodni straszliwych,<br />
<br />
A każda dziecięcej krwi kropelka,<br />
Strwożona aniołom opowiedziała,<br />
Jak wielkiego bezmiaru okrucieństwa,<br />
W wołyńskie noce świadkiem była.<br />
<br />
I te krople niewinnej krwi,<br />
Dzieci bestialsko pomordowanych,<br />
Uczciły wierne Bogu anioły, <br />
Pieczętując je swymi pocałunkami,<br />
<br />
By po kres świata były świadectwem, <br />
O tamtym straszliwym bestialstwie,<br />
Jak ludzkiej natury zezwierzęcenie, <br />
Potrafi być nieujarzmione…<br />
<br />
Miała być rzekomo wolna Ukraina, <br />
Czysta jak przysłowiowa wody szklanka, <br />
Lecz w niewysłowionej nienawiści skąpana,<br />
Spłynęła wkrótce krwią zbroczona.<br />
<br />
I pomimo upływu lat, <br />
Pozostaje wciąż wstrętna i brudna,<br />
W tamtych nierozliczonych zbrodniach <br />
Wciąż bezwstydnie unurzana,<br />
<br />
Wciąż bez woli oczyszczenia, <br />
Gdy zakłamana elita, <br />
Haniebny kurs polityki wyznacza,<br />
Czcząc zbrodniarzy w niezliczonych pomnikach…<br />
<br />
A pomordowanych na Wołyniu dzieci, <br />
Nie utuli już nikt, <br />
Jedynie niebiańskie anioły, <br />
Otrą z oczu ich łzy,<br />
<br />
A każda polskiego dziecka łza, <br />
Większą ma wagę w oczach Boga, <br />
Niż ukraińskich historyków kłamstwa,<br />
Którym przyklaskuje dwulicowy świat.<br />
<br />
Każda kropla polskiej krwi <br />
Pozostała na wołyńskiej ziemi,<br />
Świadectwem jest dziś niezatartym<br />
Tamtych zbrodni straszliwych,<br />
<br />
Wielkie morze łez, <br />
Polskich dzieci zgładzonych okrutnie,<br />
Dla ludzkości jest plamą na honorze, <br />
Dla cywilizowanego świata sumienia wyrzutem…<br />
<br />
- Wiersz napisany dla upamiętnienia osiemdziesiątej trzeciej rocznicy krwawej niedzieli na Wołyniu…<br />
<br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/HDYD-oVv9x0" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[W półmroku starych cerkwi, <br />
Pośród śmiechów szyderczych,<br />
Słów nienawiścią przepełnionych, <br />
Od niewysłowionej pogardy ciężkich,<br />
<br />
Padały krople święconej wody, <br />
Na piły, widły, siekiery, <br />
Uświęcając je w celu zbrodniczym, <br />
W świętokradzkim obrzędzie bezbożnym.<br />
<br />
Płomienne starego popa kazanie, <br />
Nieludzką nienawiścią podszyte,<br />
Wielkich zbrodni miało być zarzewiem,<br />
Rozlanych po Ukrainie okrucieństw pożarem,<br />
<br />
Nienawistne słowa starego popa, <br />
Były jak sączony w dusze jad,<br />
Pod pozorem banderyzmu szerzenia<br />
Zabijający wszelkie wyrzuty sumienia.<br />
<br />
I te święconej wody krople, <br />
Na polskie dzieci były wyrokiem, <br />
Zwiastować bowiem miały ich śmierć,<br />
Strasznego ich losu były przypieczętowaniem.<br />
<br />
I każda święconej wody kropla, <br />
Czyichś cierpień oznaczała bezmiar,<br />
Śmierć w nieopisanych męczarniach,<br />
Orgie mordów w odmętach szaleństwa.<br />
<br />
A te maleńkie kropelki, <br />
Heroldami były zbrodni straszliwych,<br />
Zwiastować miały dziecięcej krwi strużki, <br />
Niezliczone z oczu ich łzy,<br />
<br />
A każda święconej wody kropla, <br />
Brudna, wstrętna i zimna,<br />
Błogosławieństwem była szatana,<br />
Diabelski chichot w sobie kryła.<br />
<br />
Nasiąkła nienawiścią Agiasma,<br />
W tamtych pełnych okrucieństwa dniach,<br />
Nie była symbolem oczyszczenia,<br />
Skaziły ją popów bezbożne słowa…<br />
<br />
I w księżyca blasku upiornym, <br />
Wyważały drzwi chałup poświęcone łomy,<br />
Rozłupywały czaszki maleńkich dzieci, <br />
Pobłogosławione przez popów siekiery,<br />
<br />
Pokropione w cerkwiach kosy, <br />
Odbijając się w głębi przerażonych źrenic,<br />
Dotykając młodych dziewcząt krtani,<br />
Niejedną nić życia trwale przecięły.<br />
<br />
A krople przelanej krwi polskich dzieci, <br />
Przed oblicza hufców anielskich,<br />
Płacząc rzewnie  skargi swe niosły,<br />
O potworności zbrodni straszliwych,<br />
<br />
A każda dziecięcej krwi kropelka,<br />
Strwożona aniołom opowiedziała,<br />
Jak wielkiego bezmiaru okrucieństwa,<br />
W wołyńskie noce świadkiem była.<br />
<br />
I te krople niewinnej krwi,<br />
Dzieci bestialsko pomordowanych,<br />
Uczciły wierne Bogu anioły, <br />
Pieczętując je swymi pocałunkami,<br />
<br />
By po kres świata były świadectwem, <br />
O tamtym straszliwym bestialstwie,<br />
Jak ludzkiej natury zezwierzęcenie, <br />
Potrafi być nieujarzmione…<br />
<br />
Miała być rzekomo wolna Ukraina, <br />
Czysta jak przysłowiowa wody szklanka, <br />
Lecz w niewysłowionej nienawiści skąpana,<br />
Spłynęła wkrótce krwią zbroczona.<br />
<br />
I pomimo upływu lat, <br />
Pozostaje wciąż wstrętna i brudna,<br />
W tamtych nierozliczonych zbrodniach <br />
Wciąż bezwstydnie unurzana,<br />
<br />
Wciąż bez woli oczyszczenia, <br />
Gdy zakłamana elita, <br />
Haniebny kurs polityki wyznacza,<br />
Czcząc zbrodniarzy w niezliczonych pomnikach…<br />
<br />
A pomordowanych na Wołyniu dzieci, <br />
Nie utuli już nikt, <br />
Jedynie niebiańskie anioły, <br />
Otrą z oczu ich łzy,<br />
<br />
A każda polskiego dziecka łza, <br />
Większą ma wagę w oczach Boga, <br />
Niż ukraińskich historyków kłamstwa,<br />
Którym przyklaskuje dwulicowy świat.<br />
<br />
Każda kropla polskiej krwi <br />
Pozostała na wołyńskiej ziemi,<br />
Świadectwem jest dziś niezatartym<br />
Tamtych zbrodni straszliwych,<br />
<br />
Wielkie morze łez, <br />
Polskich dzieci zgładzonych okrutnie,<br />
Dla ludzkości jest plamą na honorze, <br />
Dla cywilizowanego świata sumienia wyrzutem…<br />
<br />
- Wiersz napisany dla upamiętnienia osiemdziesiątej trzeciej rocznicy krwawej niedzieli na Wołyniu…<br />
<br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/HDYD-oVv9x0" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[- byłaś i jesteś ...]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7991.html</link>
			<pubDate>Fri, 03 Jul 2026 20:54:29 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7991.html</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;">
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/KM7c4Hgpr3E" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;">
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/KM7c4Hgpr3E" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Z nadzieją ... (Dumka uwięziona ..)]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7990.html</link>
			<pubDate>Sat, 27 Jun 2026 19:20:53 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7990.html</guid>
			<description><![CDATA[<div style="text-align: center;">
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/s9erG1sAmKw" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div style="text-align: center;">
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/s9erG1sAmKw" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[- dwie ikony ...]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7989.html</link>
			<pubDate>Tue, 23 Jun 2026 21:53:54 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7989.html</guid>
			<description><![CDATA[.<br />
<div style="text-align: center;">
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/m4x4hXqBjJE" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
</div>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[.<br />
<div style="text-align: center;">
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/m4x4hXqBjJE" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
</div>]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Moje wiersze na Sobótkę]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7987.html</link>
			<pubDate>Sun, 21 Jun 2026 01:00:28 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7987.html</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-size: large;"><span style="font-size: medium;">Najkrótsza noc w roku zwana Nocą Kupały lub Sobótką to czas magii, miłości i oczyszczenia, czas gdy ogień wita słońce w jego największej mocy, gdy światło walczy z ciemnością, a granica między jawą a snem staje się najcieńsza... To czas pełen ognia, śpiewu i nadziei na spełnienie marzeń...<br />
<br />
Ale to także czas poezji!<br />
<br />
W związku z przypadającym dokładnie w nocy z 21 na 22 czerwca przesileniem letnim i najkrótszą nocą w roku czyli Sobótką polecam łaskawej uwadze dwa moje wiersze dotykające tej tematyki: ,,Sobótka na Podhalu" i „Sobótkowe ognie niczym Słowiańszczyzny tajemnice”!<br />
<br />
Życzę wszystkim w tę szczególną noc wyjątkowej zabawy do białego rana!!!</span></span><br />
<br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/eBF7D8DeHFo" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
<br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/V19uFwPWppk" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-size: large;"><span style="font-size: medium;">Najkrótsza noc w roku zwana Nocą Kupały lub Sobótką to czas magii, miłości i oczyszczenia, czas gdy ogień wita słońce w jego największej mocy, gdy światło walczy z ciemnością, a granica między jawą a snem staje się najcieńsza... To czas pełen ognia, śpiewu i nadziei na spełnienie marzeń...<br />
<br />
Ale to także czas poezji!<br />
<br />
W związku z przypadającym dokładnie w nocy z 21 na 22 czerwca przesileniem letnim i najkrótszą nocą w roku czyli Sobótką polecam łaskawej uwadze dwa moje wiersze dotykające tej tematyki: ,,Sobótka na Podhalu" i „Sobótkowe ognie niczym Słowiańszczyzny tajemnice”!<br />
<br />
Życzę wszystkim w tę szczególną noc wyjątkowej zabawy do białego rana!!!</span></span><br />
<br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/eBF7D8DeHFo" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
<br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/V19uFwPWppk" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[Moje wiersze na Sobótkę]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7988.html</link>
			<pubDate>Sun, 21 Jun 2026 01:00:17 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7988.html</guid>
			<description><![CDATA[<span style="font-size: large;"><span style="font-size: medium;">Najkrótsza noc w roku zwana Nocą Kupały lub Sobótką to czas magii, miłości i oczyszczenia, czas gdy ogień wita słońce w jego największej mocy, gdy światło walczy z ciemnością, a granica między jawą a snem staje się najcieńsza... To czas pełen ognia, śpiewu i nadziei na spełnienie marzeń...<br />
<br />
Ale to także czas poezji!<br />
<br />
W związku z przypadającym dokładnie w nocy z 21 na 22 czerwca przesileniem letnim i najkrótszą nocą w roku czyli Sobótką polecam łaskawej uwadze dwa moje wiersze dotykające tej tematyki: ,,Sobótka na Podhalu" i „Sobótkowe ognie niczym Słowiańszczyzny tajemnice”!<br />
<br />
Życzę wszystkim w tę szczególną noc wyjątkowej zabawy do białego rana!!!</span></span><br />
<br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/eBF7D8DeHFo" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
<br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/V19uFwPWppk" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<span style="font-size: large;"><span style="font-size: medium;">Najkrótsza noc w roku zwana Nocą Kupały lub Sobótką to czas magii, miłości i oczyszczenia, czas gdy ogień wita słońce w jego największej mocy, gdy światło walczy z ciemnością, a granica między jawą a snem staje się najcieńsza... To czas pełen ognia, śpiewu i nadziei na spełnienie marzeń...<br />
<br />
Ale to także czas poezji!<br />
<br />
W związku z przypadającym dokładnie w nocy z 21 na 22 czerwca przesileniem letnim i najkrótszą nocą w roku czyli Sobótką polecam łaskawej uwadze dwa moje wiersze dotykające tej tematyki: ,,Sobótka na Podhalu" i „Sobótkowe ognie niczym Słowiańszczyzny tajemnice”!<br />
<br />
Życzę wszystkim w tę szczególną noc wyjątkowej zabawy do białego rana!!!</span></span><br />
<br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/eBF7D8DeHFo" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
<br />
<br />
<br />
<iframe width="560" height="315" src="http://www.youtube.com/embed/V19uFwPWppk" frameborder="0" allowfullscreen></iframe><br />
]]></content:encoded>
		</item>
		<item>
			<title><![CDATA[O orderach...]]></title>
			<link>http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7986.html</link>
			<pubDate>Fri, 19 Jun 2026 21:01:39 +0200</pubDate>
			<guid isPermaLink="false">http://dotykiemwiatru.grd.pl/thread-7986.html</guid>
			<description><![CDATA[Nie odznaczajmy polskimi orderami, <br />
Tych którzy katom przodków naszych, <br />
Uniżone oddają dziś pokłony, <br />
Olbrzymie stawiając im pomniki.<br />
<br />
I tych którzy plują nam w twarz, <br />
Zwyrodnialców wynosząc na piedestał<br />
I z haniebnego zakłamywania historii kart, <br />
Czynią podły swój zwyczaj.<br />
<br />
I nie szczędząc swych hołdów,<br />
Bandom rabusiów i nikczemników,<br />
Prawa odmawiają do godnego pochówku<br />
Bestialsko zamordowanemu dziecięciu…<br />
<br />
Niech przepiękne polskie ordery <br />
Przenigdy  nie zdobią piersi,<br />
Ludzi cynicznych i podłych<br />
Zapamiętałych w swej dwulicowości,<br />
<br />
Którzy przyjmując naszą pomoc, <br />
Z wyrachowania niekiedy nam przytakując,<br />
Zarazem jawnie oddają honor,<br />
Przodków naszych bezlitosnym mordercom,<br />
<br />
Którzy fladze biało-czerwonej, <br />
Jawnie okazując pogardę,<br />
Czerwono-czarną zarazem czczą szmatę,<br />
O pomordowanych Polakach plugawiąc pamięć…<br />
<br />
A gdy jedynie pogardą, <br />
Fałszywi przyjaciele nam odpłacą,<br />
Pobiegnijmy zaraz swą myślą,<br />
Ku polskim odwiecznym prawdom,<br />
<br />
Że nie ma rzeczy cenniejszej, <br />
Niż ojczystej historii umiłowanie, <br />
Prawdziwym jest ona nam skarbem,<br />
Dziś i przez stulecia kolejne!…<br />
<br />
- Wiersz napisany dla uczczenia odebrania Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu.<br />
<br />

<br /><img src="images/attachtypes/image.gif" border="0" alt=".jpg" />&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=909" target="_blank">Order_of_White_Eagle_Poland.jpg</a> (Rozmiar: 77,73 KB / Pobrań: 0)
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[Nie odznaczajmy polskimi orderami, <br />
Tych którzy katom przodków naszych, <br />
Uniżone oddają dziś pokłony, <br />
Olbrzymie stawiając im pomniki.<br />
<br />
I tych którzy plują nam w twarz, <br />
Zwyrodnialców wynosząc na piedestał<br />
I z haniebnego zakłamywania historii kart, <br />
Czynią podły swój zwyczaj.<br />
<br />
I nie szczędząc swych hołdów,<br />
Bandom rabusiów i nikczemników,<br />
Prawa odmawiają do godnego pochówku<br />
Bestialsko zamordowanemu dziecięciu…<br />
<br />
Niech przepiękne polskie ordery <br />
Przenigdy  nie zdobią piersi,<br />
Ludzi cynicznych i podłych<br />
Zapamiętałych w swej dwulicowości,<br />
<br />
Którzy przyjmując naszą pomoc, <br />
Z wyrachowania niekiedy nam przytakując,<br />
Zarazem jawnie oddają honor,<br />
Przodków naszych bezlitosnym mordercom,<br />
<br />
Którzy fladze biało-czerwonej, <br />
Jawnie okazując pogardę,<br />
Czerwono-czarną zarazem czczą szmatę,<br />
O pomordowanych Polakach plugawiąc pamięć…<br />
<br />
A gdy jedynie pogardą, <br />
Fałszywi przyjaciele nam odpłacą,<br />
Pobiegnijmy zaraz swą myślą,<br />
Ku polskim odwiecznym prawdom,<br />
<br />
Że nie ma rzeczy cenniejszej, <br />
Niż ojczystej historii umiłowanie, <br />
Prawdziwym jest ona nam skarbem,<br />
Dziś i przez stulecia kolejne!…<br />
<br />
- Wiersz napisany dla uczczenia odebrania Orderu Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu.<br />
<br />

<br /><img src="images/attachtypes/image.gif" border="0" alt=".jpg" />&nbsp;&nbsp;<a href="attachment.php?aid=909" target="_blank">Order_of_White_Eagle_Poland.jpg</a> (Rozmiar: 77,73 KB / Pobrań: 0)
]]></content:encoded>
		</item>
	</channel>
</rss>