Dotykiem Wiatru - forum poezji amatorskiej.
Krucyfiks - Wersja do druku

+- Dotykiem Wiatru - forum poezji amatorskiej. (http://dotykiemwiatru.grd.pl)
+-- Dział: Poetica (/forum-5.html)
+--- Dział: Wiersze rymowane (/forum-14.html)
+--- Wątek: Krucyfiks (/thread-7953.html)



Krucyfiks - Kamil Olszówka - 2026-01-08 02:31:33

Gdy tylko doszły mnie słuchy
O tym strasznym akcie profanacji
Głęboko nim wstrząśnięty
Nie mogąc zebrać rozproszonych myśli

Widziałem oczami wyobraźni
Tamten zbezczeszczony krucyfiks
Z nienawiścią do kosza ciśnięty
Z pogardą wyrzucony między śmieci…

Do tamtej lekcyjnej sali,
Przenosząc się moimi myślami,
Duchem tam jedynie obecny,
Pozostając wszakże bezradny,

Z tamtego kubła na odpady,
Spomiędzy papierów zmiętych,
Zużytych długopisów starych,
Jedzenia resztek gnijących,

Tak bardzo chciałem go wydobyć,
Delikatnie obejmując palcami,
Z brudu i kurzu oczyścić,
Namoczoną chusteczką obmyć…

Tak bardzo chciałem go uszanować,
Czyniąc przed nim znak krzyża,
Na uniżenia i pokory znak,
Składając z czcią ręce do pacierza,

By go przebłagać i przeprosić,
Za to jak potrafią być podli,
Ludzie nienawiścią do niego przepełnieni,
Bez wyrzutów sumienia krztyny…

Tak bardzo chciałem go ucałować,
By przytulając do serca,
Przyobleczoną w najczulsze słowa,
Cichą modlitwę przy nim wyszeptać,

By ma gorąca modlitwa,
Z wielką czcią ofiarowana,
Dla wszystkich ziemskich królów króla,
Była niczym najwyszukańszy dar…

Na tamtej ogołoconej ścianie,
Miotany sprzeciwem i oburzeniem,
By oddać mu należną cześć,
W myślach chciałem zawiesić go ponownie,

A będąc tam obecny jedynie duchem,
Z kosza nie mogłem go podnieść,
Niewidzialne były me dłonie,
Czegokolwiek objąć niezdolne…

I myśląc jak mój ukochany Zbawiciel,
Potraktowany dnia tego był podle,
Bezradny siedząc przed monitorem,
Gorzką jedynie uroniłem łzę…

I jeszcze jeden tylko wers napiszę...
JEZU KOCHAM CIĘ!

- Wiersz ten jest moim osobistym wyrazem sprzeciwu wobec skandalicznej profanacji Krzyża jaka miała miejsce w szkole w Kielnie na Kaszubach.